Najechanie na tył przez nieutrzymanie odstępu. Stłuczka jak wiele innych – tylko aktorzy jakby nietypowi…

Warszawa, kilka dni temu. Sytuację obserwujemy z kamerki pokładowej w samochodzie. Stłuczka jak wiele innych, zarówno na drogach miejskich, jak i na trasach szybkiego ruchu. Drugi pojazd jedzie bardzo blisko za pierwszym pojazdem. Gdy ten pierwszy hamuje, drugiemu jednak brakuje refleksu w użyciu hamulców. I tak następuje najechanie na tył, spowodowane nieutrzymaniem odstępu przed pojazdem poprzedzającym.

Z tą różnicą, że tym razem aktorzy są inni, niż można było się spodziewać. Główne role grają motorower i rower…

Jak widzicie, motorower nie porusza się zbyt szybko – może nawet jest ograniczony do przepisowych 45 km/h. Kolarz przyczepia mu się dosłownie na tylne koło… Niestety kolarz nie przewidział, że wcale nie jest taki cwany i jednak może zabraknąć mu szybkiej reakcji, gdy skuter będzie hamował przed przejściem dla pieszych…

P.S. Zauważyliście mężczyznę, który biegł po pasach i de facto spowodował kolizję? Tak bardzo nie zainteresował się losem rowerzysty i motorowerzysty, że aż przebiegł pomiędzy nimi…

Więcej w Newsy, Z Kraju
Przystań Motocyklowa Moto Banit – dramat w dwóch odsłonach

Dariusz Branicki uległ w 2016 roku poważnemu wypadkowi motocyklowemu. Ryzyko amputacji kończyn, 57 złamań, obrażenia wewnętrzne rokowały fatalnie. Na szczęście...

Zamknij