Dramatyczny wypadek miał miejsce 8 września wieczorem. Prawdopodobnie obaj kierowcy zawinili. Obaj zginęli na miejscu. Ani my, ani rodziny nie dowiedzą się, kto ponosi winę…

Wypadek w Świeciu – dwie osoby giną na miejscu

Wypadek miał miejsce 8 września 2021 roku około godziny 21:35 na ul. Bydgoskiej. Zderzył się samochód Daweoo Matiz z motocyklem Honda. Kierowca auta wyjeżdżał z parkingu. Uderzył w niego rozpędzony motocykl. Oba pojazdy natychmiast stanęły w ogniu.

Po ugaszeniu ognia, strażacy znaleźli spalone ciało motocyklisty wewnątrz samochodu. Ciało kierowcy samochodu znajdowało się poza pojazdem, kilka metrów dalej.

Monitoring 1:

Monitoring 2:

Prokuratura kończy śledztwo umorzeniem

Jak informuje portal Nowe Świecie, we wtorek (30 listopada) Prokuratura Rejonowa w Świeciu zakończyła działania w sprawie powyższego wypadku. Śledztwo zakończono umorzeniem. Sprawca nie został wykryty.

“Śledztwo zostało umorzone z powodu śmierci sprawcy – dla portalu Nowe Świecie mówi Janusz Borucki, prokurator rejonowy w Świeciu. – Nie powołaliśmy biegłego w tej sprawie, bo wydatek kilku tysięcy zł na jego opłacenie w kwestiach karnych nic by nie zmienił. Śledztwo i tak zostałoby umorzone, obojętnie, który z mężczyzn był winien. Rozstrzygnięcie mógłby jedynie przynieść proces cywilny.”

Kilka tysięcy złotych?

Każdy amator zauważy, że kierowca samochodu nie zatrzymał się przed znakiem stop, oraz że motocyklista z pewnością znacznie przekroczył ograniczenie prędkości. Oczywiście amatorskie spostrzeżenia to znacznie zbyt mało do orzekania winy.

Prokuratura postanowiła “nie rozgrzebywać” sprawy orzekania winy. Może to ze względu na szacunek dla kierowców, skoro obaj nie żyją? Może to chłodna kalkulacja oszczędności, bo prokuratura wiedziała, że orzeczenie winy będzie niejasne i z pewnością kosztowne?

Jeżeli któraś z rodzin zmarłych kierowców będzie chciała wystąpić o odszkodowanie, koniecznym stanie się wystąpienie z pozwem cywilnym – i wtedy najprawdopodobniej trzeba będzie opłacić biegłego. Ale już nie z kasy prokuratury…


Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany