Prezentacja teamu Pramac Racing odbyła się na jednym z największych statków rejsowych Europy – MSC Fantasia.

Ducati GP11 w oficjalnych barwach teamu oraz Loris Capirossi i Randy de Puniet byli obecni w porcie w Genui – przyjechały tam także Hypemotard i Monster, także w barwach Pramacu. Capirossi: 'Spędziłem z Ducati pięć sezonów, więc powrócić do nich trzy lata później jest dla mnie jak powrót na łono rodziny. Jazda w Pramac Racing Team oznacza dla mnie z pewnością możliwość osiągania dobrych wyników. (…) Za kilka dnia powrócimy w lepszej formie na kolejną sesję testową na torze Sepang. Oczywiście musimy poprawić pewne aspekty, ale jesteśmy zadowoleni z wyników pierwszych zimowych testów. Na przykład okazało się, że mam pewne trudności z hamowaniem i na zakrętach, ale prosty fakt, że ciągle poprawiamy nasze wyniki oznacza, że idziemy w dobrym kierunku. Między mną a Randym jest wielka harmonia. Jest on perfekcyjnym kompanem w tej przygodzie w Ducati. Moja historia w MotoGP jeszcze się nie skończyła. Mogę dać z siebie wiele w tej kategorii, niezależnie od nowych przepisów’.

Randy de Puniet wypowiadał się o swoim teamie i kolegach w równie optymistycznym tonie, choć także narzekał na zachowanie motocykla w zakrętach. Paolo Campinoti, szef Pramac Racing Team, podkreślił, że mimo dziesięcioletniej obecności w sporcie motocyklowym, Pramac Racing czuje się młodo i zamierza wykorzystać talent swoich zawodników, choć walka z oficjalnymi teamami będzie ciężka. Zapowiedział, że celem ekipy jest osiągnięcie podium, jako pierwszy satelicki team na torze. Wspólnie z Claudio Domenicali, dyrektorem naczelnym Ducati Corse, zapowiadali, że nie boją się powrotu pojemności 1000 ccm i jest to dla nich wyzwanie, które może być szansą na dobre wyniki i rozwijanie najlepszych motocykli.

Dyrektor statku MSC Fantasia wraz z załogą również życzył zawodnikom szczęściabi podkreślił, jak ważna jest praca zespołowa.

Więcej o motocyklach Ducati