Najlepsze miejsce na zakończenie stunt sezonu? Oczywiście Borsk!

 

W ostatni weekend towarzystwo stunterskie zjechało się do mekki polskiego stuntu, aby być może spotkać się po raz ostatni w tym roku w tak zacnym gronie, a także aby uczcić trzydzieste urodziny Beka z Wheelieholix. Najbardziej wytrwali koczowali w „obLeśnym” obozowisku już od czwartku. My co prawda dotarliśmy dopiero w sobotę ale i tak udało nam się ustrzelić dla Was kilka zdjęć z tego, co mogliśmy zobaczyć na płycie lotniska. Od siebie możemy dodać, że zdecydowanie ulubionym trickiem wśród polskich stunterów stały się drifty.

Wieczorna impreza, choć w kameralnym gronie na pewno nie rozczarowała nikogo. O wspólnych siłach towarzystwo rozeszło się we wczesnych godzinach rannych. Jednak z tej części imprezy darujemy Wam relację.

 

Miłego oglądania!
 

Więcej w Stunt
Julien Welsch RazerBack wygrał zawody Stunt Riding German Open 2011

Zamknij