Przemykające bezgłośnie chodnikami elektryczne deskorolki i hulajnogi na stałe wpisały się już w krajobrazy miast całej Europy. Póki nie osiągały zawrotnych prędkości, co umożliwił szybki rozwój technologii napędów elektrycznych, nikomu nie przyszło do głowy, by traktować je inaczej niż zabawki.

 

W ciągu ostatnich dwóch lat okazało się, że popularność tych pojazdów gwałtownie wzrosła, głównie za sprawą firm, które wynajmują je na minuty.

Dziś osoby korzystające z tych pojazdów traktowani są jak piesi – nie wolno im poruszać się po drogach dla rowerów ani ulicach.

 

Prędkości rozwijane przez hulajnogi mogą jednak zagrażać bezpieczeństwu pieszych, dlatego Komisja Europejska rozważa wprowadzenie obowiązkowego ubezpieczenia OC na elektryczne hulajnogi i deskorolki i regulacji dotyczących korzystania z urządzeń transportu osobistego. W Polsce także trwają prace nad wprowadzeniem podobnych przepisów – jednym z nich będzie obowiązek korzystania z dróg dla rowerów, jeśli prędkość pojazdu elektrycznego przekracza prędkość pieszego.

 

Obowiązek korzystania z ubezpieczenia OC (także zarejestrowania jako motorower) dotyczy dziś w Polsce tylko posiadaczy rowerów elektrycznych które posiadają silnik o mocy powyżej 250 watt lub manetkę pozwalającą na regulację obrotów silnika elektrycznego lub elektryczne wspomaganie działające przy prędkości powyżej 25 km/h.

 

Więcej w Ze świata
Kolejny polski motocykl elektryczny zdobywa nagrodę w prestiżowym konkursie

Elektra to napędzany prądem motocykl, skonstruowany przez Studenckie Koło Naukowe PolSl Racing z Politechniki Śląskiej. Jednoślad okazał się bezkonkurencyjny w...

Zamknij