Przepisy dotyczące ochrony środowiska nakazują, by mycie pojazdu odbywało się w specjalnie przystosowanym do tego miejscu. Chodzi konkretnie o dwie rzeczy – odpływ zużytej wody do kanalizacji i osadnik, który zbiera szkodliwe substancje. Jeżeli tam, gdzie myjesz motocykl, takich elementów nie ma, łamiesz przepisy.

 

Gminy ustalają takie zasady we własnym zakresie, czyli, w teorii, nie są to przepisy ogólnokrajowe. Jednak na terenie większości gmin w Polsce zasady dotyczące mycia pojazdów są dokładnie ustalone. Oprócz myjni, które muszą posiadać odpływy i osadniki, miejscami takimi dysponują niektóre spółdzielnie mieszkaniowe, które udostępniają je mieszkańcom.

 

Te same przepisy dotyczą także wszelkich innych czynności, które mogą spowodować zanieczyszczenie gleby lub wody – wymiany oleju, płynów eksploatacyjnych, a nawet niektórych napraw. Straż miejska ma prawo nałożyć za takie działanie mandat w wysokości do 500 zł.