Tym razem karuzela MotoGP zawitała do Włoch. Italia nie przywitała jednak walczących najlepszą pogodą. Przez cały weekend wszyscy z niepokojem patrzyli w niebo. Na szczęście jednak wyścig królewskiej klasy odbył się przy pięknym słońcu.

MotoGP
Wydawało się, że już początek wyścigu pokaże, jak wyglądać będzie podium. Na czele stawki pojawiła się Honda Caseya Stonera. Zaraz za nim jechał Jorge Lorenzo. Pierwszą trójkę zamykał natomiast Dovizioso.

Za prowadzącą trójką jechali Marco Simoncelli oraz Ben Spies i to oni już od połowy wyścigu dostarczali kibicom wielu emocji. Opóźnione hamowania, zmiany miejsc jak w kalejdoskopie i ostra, ładna walka. Ostatecznie z tej potyczki zwycięsko wyszedł Ben Spies, który dzięki temu zajął miejsce tuż za podium.

Kiedy wydawało się, że Stoner dowiezie spokojnie swoje zwycięstwo do mety, zaczął słabnąć. Ten fakt natychmiast wykorzystał Jorge Lorenzo, który trzymał się blisko Australijczyka. Na domiar złego na ostatnim kółku Hondę Stonera wyminął także Andrea Dovizioso. Oznaczało to, że z pierwszego miejsca Casey spadł na trzecie. Do mety jako pierwszy dojechał Jorge Lorenzo, a za nim Dovizioso.

Przed własną publicznością Valentino Rossi zakończył zmagania na szóstej pozycji tuż za Simoncellim. Wracający na tor po kontuzji, Dani Pedrosa był natomiast ósmy, za Hectorem Barberą.

Ponownie nie najlepiej poradził sobie Cal Crutchlow. Zawodnik znowu miał problemy z przednią oponą. Najpierw zaczął bardzo słabnąć i znalazł się na końcu stawki. W końcu zjechał do boksów i nie powrócił już do dalszej rywalizacji.

Wyniki wyścigu na Mugello:
1. Jorge Lorenzo (SPA) Yamaha Factory Racing – 41’50.089sek
2. Andrea Dovizioso (ITA) Repsol Honda Team – 41’51.086sek
3. Casey Stoner (AUS) Repsol Honda Team – 41’51.232sek
4. Ben Spies (USA) Yamaha Factory Racing – 41’59.069sek
5. Marco Simoncelli (ITA) San Carlo Honda Gresini – 41’59.165sek
6. Valentino Rossi (ITA) Ducati Marlboro Team – 42’16.539sek
7. Hector Barbera (SPA) Mapfre Aspar MotoGP – 42’18.834sek
8. Dani Pedrosa (SPA) Repsol Honda Team – 42’22.132sek
9. Colin Edwards (USA) Monster Yamaha Tech3 – 42’23.510sek
10. Nicky Hayden (USA) Ducati Marlboro Team – 42’24.813sek
11. Hiroshi Aoyama (JPN) San Carlo Honda Gresini – 42’27.448sek
12. Karel Abraham (CZE) Cardion AB Motoracing – 42’34.053sek
13. Alvaro Bautista (SPA) Rizla Suzuki MotoGP – 42’37.743sek
14. Randy de Puniet (FRA) Pramac Racing Team – 42’38.929sek
15. Toni Elias (SPA) LCR Honda MotoGP – 43’05.288sek
Nie ukończył:
Cal Crutchlow (GBR) Monster Yamaha Tech3
 

Moto2
Marc Marquez, Stefan Bradl i Bradley Smith byli gwiazdami tego wyścigu. Od startu tych trzech zawodników zawzięcie walczyło o miejsca. Na chwilę do walki o podium włączyli się także Alex de Angelis i Andrea Iannone, jednak mimo wszystko nie udało się im utrzymać tempa, jakie narzuciła czołówka. Ostatecznie Alex finiszował tuż za podium, a Andrea zajął piąte miejsce.

Po emocjonującej walce, pełnej zwrotów akcji i zmian, ostatecznie jako pierwszy linię mety przeciął Marc Marquez. Z minimalną startą do niego, na drugiej pozycji pojawił się Bradl, a trzeci był Smith. Kierowcy finiszowali z różnicą zaledwie 0,419 sek.

Dokładne wyniki klasy Moto2 znajdziecie tutaj.

 

GP 125
Wszystkie oczy kibiców zwrócone były na Nico Terola. Zawodnik bowiem powrócił na tor po kontuzji. Startujący z drugiego rzędu, Nico bardzo szybko znalazł się na czele stawki i zaczął uciekać.

Na tylnym kole lidera usiadł Johan Zarco, który w połowie wyścigu wskoczył przed Terola. Nie był to jednak koniec emocji. Nico spokojnie wyczekał na odpowiedni moment i na prostej start–meta, na ostatnich metrach wyścigu odebrał zwycięstwo Zarco.

Ostatecznie na najwyższym stopniu podium stanął Terol, za nim Zarco, a jako trzeci linię mety przekroczył Maverick Vinales. Nie był to dla niego łatwy finisz, gdyż o pudło musiał zaciekle walczyć z Vasquezem i Faubelem.

 

Dokładne wyniki klasy GP 125 z toru Mugello znajdziecie tutaj.

Więcej w MotoGP
Japońskie MotoGP jednak się odbędzie?

Jak już Was informowaliśmy, wielu zawodników, a także ich ekipy wyraziły poważne zaniepokojenie koniecznością pojechania w tym roku do Japonii...

Zamknij