Różnice wizualne

Denver II

Różnice w obu modelach spodni widać na pierwszy rzut oka. Jeansy Denver II wykonane są z grubego, przecieranego denimu. Mają sporo przeszyć, których widoczność została zwiększona dzięki użyciu kontrastującej, białej nici. Przede wszystkim podkreślone zostały kolana i kieszenie. To może się podobać osobom, które lubią luźniejszy, mniej zobowiązujący styl.

Denver II Pro

Wersja Pro jest dużo bardziej stonowana. Użyty tutaj denim jest ciemniejszy, przez co spodnie będą pasować do większości ubrań, a jedyny charakterystyczny element to wzór na tylnych kieszeniach. Ogólnie rzecz biorąc wersja Pro ma bardziej formalny charakter.

Użytkowanie

Protektory w woreczku nie utrzymują się stabilnie w jednym miejscu.

Trzeba przyznać, że zarówno spodnie Denver II, jak i Denver II Pro są całkiem wygodne. W obu modelach czułem się jak w zwykłych jeansach. Denver II mają swobodniejszy, luźniejszy krój. Wersję Pro charakteryzują natomiast proste i wąskie nogawki, które jednocześnie są na tyle szerokie, że można bez problemu założyć je na krótkie, jak i długie buty. Nieco więcej trudności pojawia się przy bardziej sportowych butach jak Alpinestars SMX Plus, ale nie jest to niemożliwe.

 

Różnice stylów nie wpłynęły na liczbę kieszeni, która w obu testowanych modelach jest taka sama. Dwie z przodu i dwie z tyłu. W przedniej, prawej kieszeni znajduje się dodatkowa, wewnętrzna. W modelu Denver II jest ona nieco większa, mieści się w niej duży smartfon (LG L9), lecz nie polecam jazdy z umieszczonym w niej telefonem, gdyż po zajęciu pozycji na motocyklu, wbija się w biodro.

 

Obie pary spodni testowałem w różnych warunkach pogodowych, w temperaturach od +5 do +30. Przy niższych temperaturach (poniżej +10) oba modele są zbyt przewiewne i robi się w nich chłodno. Z kolei podczas jazdy w upałach było całkiem nieźle, gorzej podczas postoju. Optymalny zakres temperatur do jazdy w tych jeansach to 15-25 stopni.

 

Jeśli chodzi o jakość wykonania i użyte materiały, to oceniam je jako dobre. Przez cztery miesiące użytkowania nic się nie popruło ani nie podarło. Jedyny problem techniczny to rozporek, który potrafił czasem sam się rozpiąć.

Bezpieczeństwo

Wspomniałem wcześniej o tym, że oba testowane modele mają cywilny charakter, zwłaszcza wersja Pro. Co powoduje zatem, że nadają się do jazdy na motocyklu?

 

Pod tymi z pozoru „cywilnymi” jeansami w standardzie kryją się protektory kolanowe certyfikowane wg EN 1621-1 oraz ochraniacze (piankowe) Crash Foam na biodrach, które może i nie są zbyt efektywną formą zabezpieczenia, ale zawsze to lepiej niż nic. Dodatkowo producent oferuje w dobrej cenie (32 zł za komplet) opcjonalne protektory biodrowe SAS-TEC.

 

Modeka nie zapomniała też o zastosowaniu Kevlaru i tutaj pojawia się największa różnica w testowanych modelach.

 

Modeka Denver 2 Pro Modeka Denver 2

Dwie filozofie

W spodniach Denver II Kevlar wszyty jest na stałe przy kolanach, biodrach i siedzeniu, natomiast wersja Pro posiada spodenki, które przypinane są do pasa ekspresem, a na wysokości łydki guzikami. Po ich odpięciu pozbywamy się całego systemu ochrony i mamy zwykłe jeansy. W modelu Denver II można jedynie wyjąć protektory z przeznaczonych dla nich kieszonek.

 

Kolejna różnica to sposób mocowania protektorów. Okazuje się, że przystosowanie spodni do ochrony motocyklisty nie jest łatwą sprawą. W Denver II Pro producent dosyć niefortunnie rozwiązał problem umieszczenia protektorów kolanowych. Są one wkładane do materiałowych woreczków, na które naszyty jest rzep, te z kolei umieszcza się w przeznaczonym do tego miejscu w spodenkach Kevlarowych.  Efekt jest taki, że chwilę po założeniu spodni, w pozycji stojącej miałem ochraniacze pod kolanami i po zajęciu miejsca na motocyklu musiałem je podciągać. Myślałem, że jest to spowodowane tym, iż woreczki są po prostu za duże (o kilka centymetrów dłuższe niż ochraniacze), więc poddałem je małej przeróbce, czyli skróciłem do wielkości ochraniaczy. Operacja ta nieznacznie poprawiła sytuację, ale i tak nie jest idealnie.

 

W spodniach Denver II sposób mocowania protektorów jest zupełnie inny. Na kolanach, pod Kevlarem znajdują się specjalne kieszenie z dwustopniową regulacją wysokości położenia ochraniacza. Nie jest to również najlepszy patent, jestem zwolennikiem rozwiązania zastosowanego w spodniach Redline Rookie (ochraniacz można mocować na dowolnej wysokości), ale według mnie jest on wystarczający i spełnia swoje zadanie.

 

W tym miejscu warto napisać kilka słów o samej wygodzie zakładania i zdejmowania spodni, gdyż rozwiązania dotyczące bezpieczeństwa mają na to bezpośredni wpływ. O ile z DenverII nie ma najmniejszego problemu, o tyle zdejmowanie spodni Denver II Pro potrafi być kłopotliwe. Podczas wyjmowania stopy z nogawki za każdym razem pietą zawadzałem o początek spodenek Kevlarowych i żeby tego uniknąć musiałem trzymać je w tym miejscu ręką przez spodnie – wtedy problemu nie było. Może to być jednak irytujące, zwłaszcza jeśli ktoś chce się szybko przebrać.

Podsumowanie

Oba testowane modele spodni mają swoje plusy i minusy. Jeansy Denver II Pro są dobrym rozwiązaniem jeśli chodzi o codzienną jazdę po mieście i do pracy. Ich wygląd, krój i możliwość całkowitego wyjęcia protektorów oraz Kevlaru sprawia, że stają się zupełnie normalnymi, całkiem nieźle spasowanymi spodniami.

Należy pamiętać o właściwym doborze rozmiaru. Jeśli pasuje na Was model Denver II to wersję Pro musicie wziąć rozmiar większą. Nogawkami się nie przejmujcie jeśli będą za długie, bo fason Pro bez problemu pozwala na ich skrócenie.

 

Denver II to z kolei dobry wybór dla osób chcących czuć się nieco swobodniej, śmiało można użytkować je na co dzień, a jeśli ktoś pracuje w miejscu gdzie ubiór nie ma wielkiego znaczenia, wówczas jedyne o czym trzeba pamiętać ,to żeby oderwać czasem zadek od fotela bo Kevlar może po dłuższym czasie zacząć drażnić.

Cena

Na koniec pozostaje kwestia ceny. Za spodnie Denver II musicie zapłacić 430 zł, a za nowość Modeki na rok 2013, czyli Denver II Pro, aż o 110 zł więcej. To dużo, choć faktycznie dzięki wypinanym spodenkom dostajemy produkt 2 w 1.

Więcej w Testy Moto
Junak 804 wraca do żywych

Być może zauważyliście, że o naszym testowym Junaku 804 nieco przycichło. Niestety, przerwa została wymuszona przez... kamień!

Zamknij