Decyzja jest z jednej strony zaskakująca, ale z drugiej ma słuszne uzasadnienie. Zaskakująca, ponieważ Vinales jest na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej za Sandro Cortese i matematycznie ma nadal szanse na zwycięstwo. Z drugiej jednak strony Vinales zdecydował się zerwać z teamem, ponieważ motocykle Hondy są znacznie wolniejsze od maszyn KTM. Oprócz tego zarzuca on swojemu teamowi, że nie spełnił warunków umowy.

Zapytany o to dlaczego zdecydował się na taki krok właśnie teraz powiedział, że Blusens Avintia nie dało z siebie wszystkiego jeśli chodzi o przygotowanie motocykla w tym sezonie, a on sam zawsze jechał na sto procent swoich możliwości. Dodał, że początkowo planował rozstać się z teamem dopiero po zakończeniu sezonu, w przyjaznej atmosferze, ale włodarze Blusens Avintia by się na to nie zgodzili. Jednocześnie Vinales chciałby pozostać w klasie Moto3 i powalczyć o tytuł mistrzowski, ale już pod skrzydłami innego zespołu.

Kolejnym problemem jest manager Vinalesa, któremu zarzuca się, że jego manager – Ricard Jove odrzucił propozycje Mapfre Aspar i Red Bull KTM Ajo i chciał żeby ten pozostał w Blusens Avintia na kolejne dwa lata.

Sam zainteresowany w wypowiedzi dla MotoGP.com powiedział: „Najpierw dowiedzieliśmy się poprzedniej nocy, że nie chce kontynuować współpracy do końca sezonu, poneiważ nie jest zadowolony z motocykla, ale pomyśleliśmy, że po prostu mówi to, co wielu innych startujących. Koniec końców nie pojawił się (na treningach wolnych – przyp. red.), a my nie będziemy tolerować takiego zachowania, ponieważ jesteśmy na drugim miejscu w klasyfikacji generalnej, zgarnęliśmy pięć zwycięstw, siedem razy stawaliśmy na podium i mieliśmy godny sezon.” Dodał jeszcze, że można było wszystko przedyskutować po zakończeniu sezonu i nie zrywać kontraktu w taki sposób zwłaszcza, że mimo wszystko on również ma zobowiązania wobec sponsorów i reszty zespołu. Jove nie powiedział natomiast co było powodem odrzucenia propozycji Mapfre Aspar i Red Bull KTM Ajo bez przedyskutowania ich z Vinalesem.

Jedno jest pewne – nawet jeżeli Vinales będzie próbował znaleźć nowy team, który dysponuje motocyklami KTM, to takie zachowanie na pewno nie sprawi, że będzie on atrakcyjnym partnerem w rozmowach. W końcu jeżeli okaże się, że w następnym sezonie Honda będzie szybsza, to kto wie, czy nie postąpi podobnie jak w przypadku Blusens Avintia.

Więcej o motocyklach KTM Autor: Wojciech Grzesiak

Więcej w MotoGP
MotoGP – uczczą pamięć Simoncelliego w Malezji

Najbliższa runda MotoGP odbędzie się już 21 października na torze Sepang w Malezji, to dwa dni przed pierwszą rocznicą tragicznego wypadku...

Zamknij