SWM to chyba najfajniejsze rozwinięcie skrótu marki, a jest to Speedy Working Motors. Firma powstała w 1971 roku, a jej siedziba mieściła się w Mediolanie. W 1984 roku produkcja motocykli została przerwana, a firmę zamknięto. Podczas tegorocznych targów EICMA ogłoszono powrót SWM. Za markę są teraz odpowiedzialni inżynier Ampelio Macchi, który pracował u takich producentów jak Cagiva, Aprilia i Husqvarna oraz chiński producent Shineray. To właśnie Shineray jest odpowiedzialny za finansowanie marki. Co ciekawe – do produkcji nowych motocykli zostaną wykorzystane silniki Husqvarny wyprodukowane przed przejęciem marki przez Pierer Industrie.

W ofercie znajdą się modele Silver Vase, Gran Turismo 440, Gran Milano 440, Gran Milano 440 Special, Superdual 650, SM450R oraz RS300R i RS500R. Te trzy pierwsze są utrzymane w klimatach retro i będą napędzane silnikami o pojemności 435 ccm. Motory mają jeden cylinder i są chłodzone powietrzem. W przypadku serii retro nazwanej Old Fashion różnicą jest głównie wygląd motocykli. Wyjątkiem jest Gran Milano 440 Special, który wyposażono w przednie zawieszenie z możliwością regulacji. Ceny serii Old Fashion mają się mieścić w przedziale od 5000 EUR do 6000 EUR.

Superdual 650 to z kolei propozycja z oferty Turismo. Motocykl stylistycznie bardzo przypomina Ducati Motard. Wyposażono go w jednocylindrowy silnik o pojemności 600 ccm i zawieszenie Marzocchi oraz Sachs z możliwością regulacji. Model SM450R to z kolei klasyczne supermoto. Wyposażono go w jednocylindrowy silnik o pojemności 449 ccm. Podobnie jak w przypadku Superdual przednie i tylne zawieszenie będą miały możliwość regulacji. Seria RS to maszyny enduro z silnikami o pojemnościach 297,6 ccm i 501 ccm oraz zawieszeniem z regulacją.

Pomimo, że oferta została przedstawiona już teraz, to produkcja motocykli rozpocznie się dopiero we wrześniu przyszłego roku. Motocykle będą dostępne w Europie, Australii, Ameryce Południowej, Azji i Ameryce Północnej.

Autor: Wojciech Grzesiak

Więcej w Nowości rynkowe
Honda przedstawiła CB125F

Honda pokazała nową propozycję w klasie 125 ccm, która „zszywa” dziurę pomiędzy małym MSX i ubraną CBF.

Zamknij