Pretendent do tytułu mistrza w klasie World Supersport – Eugene Laverty, powiedział, że mógłby wziąć pod uwagę powrót do garażu MotoGP, aby jeździć w rodzącej się klasie GP2, jeśli pojawi się odpowiednia propozycja.

Laverty spędził dwa lata w klasie 250GP, jeżdżąc na zupełnie niekonkurencyjnym sprzęcie, co skłoniło go do przejścia w roku 2009 do klasy WSS, gdzie stał się objawieniem. 23-letni Irlandczyk, który zdobył w tym sezonie już trzy wygrane,  znajduje się obecnie 17 punktów za zawodnikiem YamahyCalem Crutchlowem.

W rozmowie o swoich planach na przyszłość, Laverty powiedział: Moim planem było przejście do Mistrzostw World Supersport, pokazanie, że jestem w stanie wygrywać, a potem wrócenie do Grand Prix z opinią zwycięzcy. Póki co, połowa zadania jest już za mną. Jedyne czego teraz potrzebuję to czynnik, który pozwoli mi na przejście w to drugie miejsce. Mógłby to być rok 2010, jednak szykuję się raczej na 2011. Każda osoba chce, aby okazywano jej w życiu szacunek, na który zasługuje. Dlatego muszę wrócić, jednak nie będę wiązał się z pierwszym, lepszym teamem.

Laverty prowadzi również rozmowy, dotyczące roku 2010, z teamem Parkalgar Honda. Jedną z opcji jest podpisanie umowy z właśnie tym zespołem, który planuje jednak przejść do WSBK. Pozwoli mu to na pozostanie w WSS na kolejny sezon, jeśli plany o przejściu do World Superbike się nie spełnią. Pojawiły się także plotki o tym, że jest nim zainteresowany obecny team Crutchlowa.

Źródło: motorcyclenews.com
 

Więcej o motocyklach Yamaha

Więcej w WSBK
Teamy WSBK i MotoGP2 chcą Haslama

Leon Haslam zdradził, że w 2010 roku chciałby zostać ze swoim obecnym teamem - Stiggy Motorsport. Powiedział, że chciałby zostać...

Zamknij