Kymco People One 125i należy do wyższego segmentu cenowego niż wspomniany wcześniej Agility, który w naszym teście brylował ceną i właściwościami, predestynującymi go do czysto użytkowego zastosowania. A jak na jego tle wypada People?

 

Testy innych pojazdów Kymco:

Kymco Agility City 125 Kymco GT300i People Kymco Super 8

Wygląd

O ile Agility był niczym niewyróżniającym się z tłumu, niezbyt stylowym pojazdem, o tyle Kymco People One 125i jest dużo ciekawszy: pod względem wyglądu przypomina skutery z lat sześćdziesiątych (na myśl od razu przychodzi Vespa), ale w nowocześniejszej odsłonie. I tak znajdziemy w nim postojówki wykonane w technologii LED, stylowe zaokrąglenia, chromy, efektowny i efektywny przedni reflektor, tłumik pokryty czymś przypominającym carbon, a odlewane felgi wyglądają po prostu – użyję tutaj typowo kobiecego określenia – ślicznie. O doznania estetyczne zadbano również projektując licznik, który przypomina dzieła Picassa – kontrolki są spójne stylistycznie z tłem, jednak niestety w dzień są mało czytelne. O tym, że mamy do czynienia z pojazdem nieco wyższej klasy cenowej niż Agility, pokazują lepsze jakościowo tworzywa, precyzyjniejsze spasowanie plastików, chromowane lusterka oraz staranniejsze lakierowanie. Pod siedzeniem znajdziemy duży schowek – niestety nie zmieścimy w nim integrala, ale w wyposażeniu seryjnym nabywca otrzymuje kufer, który rozwiąże problem przechowywania kasku. W przekroju zamocowano dwa haki na siatki, a przednia ściana skrywa klapkę wlewu paliwa, w którą wsadzimy wyjęty korek. Szkoda, że symetrycznie z drugiej strony nie znajdziemy choćby niewielkiego schowka. Na otarcie łez stacyjka posiada blokadę w postaci klapki, która zapobiega wsadzeniu ciał obcych w zamek. Kymco jest ładne, efektowne i ma w sobie nieco genów retro, umiejętnie połączonych z nowoczesnością.

 

I czego by nie powiedzieć, stylu mu nie odmówimy.

Technika

  

Kymco People One 125i napędza zasilany wtryskiem, jednocylindrowy, chłodzony powietrzem silnik o pojemności 124,6 cm3, generujący identyczną wartość maksymalnej mocy i momentu obrotowego – po 9.5 Nm i KM. Napęd przekazywany jest na tylne koło za pomocą bezstopniowej przekładni CVT. Silnik jest znacznie bardziej oszczędny niż gaźnikowiec w Agility, ale sposób oddawania mocy oraz osiągi są słabiej odczuwalne. Także reakcja na gaz okazuje się bardziej powściągliwa. Układ hamulcowy to pojedyncza tarcza z przodu i bęben z tyłu. Przewody hamulcowe (gumowe) wpływają na przeciętne siły hamowania oraz dozowalność, do tego brakuje systemu ABS. O ile działanie przodu jest akceptowalne, o tyle tył jest słaby i raczej spowalnia niż hamuje pojazd. W przednim zawieszeniu wykorzystano konwencjonalny widelec teleskopowy. Został zestrojony gdzieś po środku pomiędzy sportem, a komfortem. Nie znajdziemy w nim żadnej regulacji, na pocieszenie uszczelniacze chronione są harmonijkowymi osłonami gumowymi, dzięki czemu znacznie zwiększono ich trwałość. Zawieszenie tylne to wahacz wleczony, podparty na dwóch elementach resorująco-tłumiących, których zestrojenie odpowiada zawiasowi na przodzie.

Prowadzenie

  

Dzięki układowi wtryskowemu silnik zapala błyskawicznie. Szybko się nagrzewa, a sposób działania i oddawanie mocy jest liniowe, przyjazne i gładkie. Niestety, po kilku startach ze świateł czuć, że Kymco People One jest raczej „skuterowym cruiserem” niż „sportem”. Osiągi są średnie jak na pojemność 125: prędkość maksymalna to zawrotne 100 km/h, z górki lub na bardzo długiej prostej wymęczymy 105 km/h. W identycznych warunkach Agility dokładał ok. 10 km/h więcej. Wzorowa jest za to ergonomia: pozycja wyprostowana, przełączniki dokładnie tam, gdzie ich szukamy, odpowiednia ilość miejsca na nogi (w czasie skrętu kierownica nie koliduje z kolanami), a w lusterkach widzimy więcej niż tylko własne ramiona. Siedzenie kierowcy jest w porządku, ale pasażera zbyt twarde i szybko zaczyna uwierać w tyłek. Hamulce w praktyce przeciętne – przód niezły, ale tylny bęben nie potrafi nawet zablokować koła. Skuter jest stabilny w zakrętach, prześwit mniej ograniczony niż w Agility. Szkoda, że po dłuższym postoju, w przypadku rozładowania akumulatora, People`a nie odpalimy kopniakiem bo… zwyczajnie go nie ma. Żywiołem testowanego pojazdu jest jazda miejska. Przeciśniemy się w każdym korku, wygramy start z większością autobusów i sporą częścią samochodów. Jego 16-calowe koło przednie nieźle wybiera nierówności, a skuter jest niewrażliwy na koleiny. Przy tym zaparkujemy nim właściwie wszędzie. People One odrabia także straty na stacji benzynowej. Zbiornik mieści 5.6 l, co przy zużyciu 2.2 l przy stałej prędkości 80 km/h, umożliwia przejechanie ok. 250 km, a w jeździe miejskiej rzadko przekroczymy 3.5 l/100 km, nawet podczas katowania.

Naszym zdaniem

Testowany skuter kosztuje 8999 złotych. To kwota wyższa niż w przypadku Agility, ale dostajemy oszczędniejszy pojazd ze stylistyką, w którą włożono więcej serca. People jest też lepiej wykonany i wykończony, ma większy schowek, a przede wszystkim bardziej przykuwa wzrok. Szkoda, że ma gorsze hamulce i osiągi oraz że zrezygnowano z kickstartera. Mimo wyższej ceny od Agility, w stosunku do japońskiej konkurencji, jego cena jest porównywalna tylko do pięćdziesiątek oraz Yamahy D’elight (nawiasem mówiąc mniejszej i przez zastosowanie kół o małym rozmiarze gorzej prowadzącej się na nierównych drogach). Naszym zdaniem Kymco People One to dobry wybór dla kogoś, kto chce typowo miejski pojazd o niebanalnej stylistyce.

Wady/Zalety

ZALETY: WADY:
– niskie zużycie paliwa,

– niezła jakość wykonania,

– duża przestrzeń ładunkowa,

– osłony lag,

– efektowny design,

– duża dzielność miejska
– silnik o gorszej dynamice niż gaźnikowy odpowiednik z Agility,

– umiarkowana ochrona przed deszczem,

– przeciętne hamulce,

– brak schowka na przedniej ścianie,

– brak kickstartera

 

Więcej w Testy Moto
PUMA 250 – StreetFighter

Czy lubicie zakładać pełny strój motocyklowy? Kombinezon, buty, rękawice, kask? Niezliczona ilość rzepów, zatrzasków i suwaków, a w efekcie końcowym...

Zamknij