W zeszłym roku do redakcji trafił tekstylny komplet firmy Dane składający się z kurtki Osted Gore-Tex® Pro i spodni Lyngby Gore-Tex® Pro Shell. Aby atrakcyjnie prezentować się w nim na zdjęciach, poprosiłem o dość dopasowany zestaw. Byłem przyzwyczajony do tego, że motocyklowe ciuchy tekstylne mam zwykle dość luźne. Tym razem postawiłem na wersję „fit look” i jestem z tego całkiem zadowolony. Odzież nie trzepoce bezwiednie nawet przy szybkiej jeździe, a mimo to jest w nim wygodnie. Okazuje się, że dopasowany komplet wcale nie musi krępować ruchów.

 

Cena kompletu (ponad 5000 zł) pozycjonuje go wysoko. Dlatego też wymagania co do niego są wyśrubowane. Co za to dostajemy? Przede wszystkim jakość. Widać ją już przy pierwszym kontakcie. Zarówno kurtka, jak i spodnie są dobrze skrojone i dokładnie uszyte. Nawet mało kształtne osobniki jak ja mogą poczuć się w tym zestawie atrakcyjnie.

Kurtka Dane Osted Gore-Tex Pro

Wypinana podpinka nadaje się do jazdy w chłodne dni. Jeśli tylko temperatura nie spada poniżej 10°C, możemy pozostawić podpinki w domu. Małym rozczarowaniem jest to, że podpinki kurtki nie możemy użyć jako osobnej bluzy. W niektórych kurtkach wystarczy założyć wypiętą podpinkę i mamy idealny ciuch na wieczorny spacer, tutaj podpinka nie wyeliminuje nam zwykłej bluzy z bagażu. Szkoda, bo ma spory potencjał – leży całkiem nieźle i ma wygodne kieszenie, niestety nie zepniemy jej zamkiem służącym do wpięcia w kurtkę.


Ale kurtka Osted to nie tylko precyzyjne wykonanie. To także materiały dobrej jakości i wysoka technologia. Została wykonana z laminatu i wytrzymałej Cordury, membrany Gore-Tex Pro charakteryzującej się dobrą oddychalnością oraz transportującej wilgoć podszewki – tyle przynajmniej dowiadujemy się z danych producenta. Przyjmuję to do wiadomości i stwierdzam, że rzeczywiście działa, jakby się to tam nie nazywało.

 

Kurtka Dane Osted i spodnie Lyngby

 

Ważne są fakty – nawet w cieplejsze dni nie pocimy się za bardzo, a podczas bardzo srogiej ulewy komplet nie puścił wody. Po sezonie użytkowania komplet wygląda nadal dobrze i uwaga – znów cytat z broszury: „polimerowa impregnacja chroniąca przed wchłanianiem wody i przywieraniem brudu” rzeczywiście się sprawdza, bo bez żadnego czyszczenia ubiór wciąż wygląda na czysty.

 

Co ciekawego jeszcze w samej kurtce? Na pewno neoprenowe mankiety. Nie cierpię, kiedy wiatr znajduje sobie szczelinkę i wierci gdzieś upierdliwym przedmuchem. Tutaj mankiety z neoprenu wszyte pod wierzchnią część rękawa robią dobrą robotę. Kolejna fajna rzecz to magnesowe guziki. Nie lubię rzepów, które dość szybko brudzą się wszelkimi nitkami, pyłkami i – co w moim przypadku nieuchronne – kłakami z tzw. fryzury. Ilość rzepów w Osted Gore-Tex Pro ograniczono do absolutnego minimum.


Spinanie ze spodniami jest dość wygodne i możemy wybrać, czy łączyć je suwakiem opasującym nas praktycznie dookoła, czy tylko krótkim zamkiem błyskawicznym na plecach – idealne rozwiązanie na cieplejsze dni, kiedy zależy nam na większej wentylacji. Kurtkę wyposażono też w „podpaskę” – pasek, którym możemy spiąć tył z przodem kurtki między nogami – nie znam fanów tego rozwiązania, ale ta kurtka to ma – gdyby ktoś pytał.

 

Czytaj dalej na następnej stronie>>>

 

 

W telegraficznym skrócie

Poniżej przedstawiam w telegraficznym skrócie istotniejsze elementy wyposażenia z krótkim komentarzem:

 

Protektory Sas-Tec certyfikowane wg EN 1621-1 na łokciach (regulowane) i barkach – to te fajne, dobrze dopasowujące się „żelówki” – bardzo wygodne.


Protektor na plecach – zwykły, piankowy – nie testowałem wypadkowo (i chciałbym, aby tak pozostało). Ale można dokupić certyfikowany Sas-Tec.


Odblaski 3M Scotchlite na plecach i rękawach – są, to fakt i „odblaskują” jak złe.

 

Wypinana podpinka ocieplająca z izolacją termiczną DuPont™ ComforMax™ i CYNIX® 3F – brzmi groźnie. W każdym razie – jak pisałem – i tak zostawicie w domu, chyba że a) jesteście wybitnymi zmarzluchami, b) chcecie jeździć poniżej 10°C.

 

Komfortowa podszewka 3D MESH – jest milusia, potwierdzam.

 

System regulacji szerokości tułowia – można się „wyfitować” wizualnie. W moim przypadku – mało realne, ale dopasowuje się do postury.

 

Dwupunktowy system regulacji rękawów – sprawdza się.

 

Trzy kieszenie zewnętrzne – używane non stop.

 

Wodoodporna kieszeń na dokumenty – sprawdza się – dokumenty nie zamokły.

 

Kieszenie wewnętrzne – ma w liczbie sztuk trzy (dwie w podpince, jedna w kurtce).

 

Mankiety z wodoszczelną, idealnie przylegającą elastyczną końcówką GORE-TEX®STORMCUFF i krótkim zamkiem – to te mankiety, które nazwałem „neoprenowe”.

 

Kurtka Dane Osted

 

Zamek główny z osłoną labiryntową – tzw. wodoszczelny (nie puścił wody).

 

Otwory wentylacyjne z wodoszczelnym zamkiem YKK – na ciepłe dni.

 

Pasek bezpieczeństwa DANE zapobiegający podwinięciu się kurtki w razie upadku – ja to nazywam mniej wyszukanie „podpaską”.

 

Długi i krótki zamek do spięcia kurtki ze spodniami – opcja ciepło/zimno.

 

Kolory: czarny, popielaty/czarny, popielaty/czarny/czerwony – krzykliwych kolorków nie uświadczysz, stylistyka stonowana.

 

Rozmiary: 34 – 46 (damskie), 48 – 62 (męskie)

 

Cena: 2990 zł

 

O spodniach Dane Lyngby czytaj na następnej stronie>>>

 

 

Spodnie Lyngby Gore-Tex Pro Shell

W komplecie z kurtką wydają się idealną parą. Jak w przypadku kurtki, tutaj także Dane stawia na jakość i technologię. Podpinka jak w przypadku kurtki – ma rację bytu poniżej 10°C. Spodnie nie mają systemu wentylacji. A to przez zastosowanie trójwarstwowego laminatu GORE-TEX® Pro Shell zapewniającemu dobrą oddychalność. I trzeba się z tym zgodzić. Nie pocimy się ekstremalnie nawet w cieplejsze dni (oczywiście bez podpinki), a wody nie puszczają nawet podczas ulewy. Tak jak w kurtce tutaj też materiał wierzchni jest „odporny na wodę i brud dzięki impregnacji polimerowej” – cytat z broszury. Sprawdzone w boju – działa.

 

Spodnie Dane Lyngby

 

Poza tym:
Regulowane protektory kolanowe Sas-Tec certyfikowane wg EN 1621-1.


Kieszenie na protektory biodrowe (pasują też protektory Sas-Tec nr SC-1/07).


Obszerne wzmocnienia z materiału GORE-TEX® Armacor 3L na udach i siedzeniu.


Antypoślizgowe łaty na siedzeniu z odpornej na przetarcia skóry.


Odblaski 3M Scotchlite™.


Wypinane ocieplenie z izolacją termiczną DEXFIL® Performance Insulation.


Elastyczne panele z materiału GORE-TEX® Oran 3L w okolicach kroku, kolan i lędźwi.


Dół nogawek zapinany na zamek i regulowany za pomocą elastycznej linki.


Dwie kieszenie zewnętrzne.


Regulacja szerokości w pasie.


Proste w obsłudze zapięcie na magnes i haczyk.


Możliwość dopięcia szelek.


Długi i krótki zamek do spięcia z kurtką.


Kolory: czarny.


Rozmiary: 34 – 46 (damskie), 48 – 62 (męskie).


25 – 31 (skracane), 98 – 114 (przedłużane).


Cena: 2340 zł

Więcej w Testy Moto
Ducati Hypermotard 939 SP – Hyper zabawka

Ducati Hypermotard to motocykl niszowy. Zwłaszcza w Polsce. Czy nowy model 939 w końcu przełamie niechęć klientów i trafi do...

Zamknij