Oprócz tego inżynierowie KTMa skonstruowali dla niego nowy cylinder, żeby podnieść moc w niskim zakresie obrotów. Szczerze powiem, że nie wiem jak jeździł wcześniej, ale to co się dzieje teraz przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Już od obrotów biegu jałowego motocykl dysponuje bardzo dużą mocą. Można się przez to lekko zdziwić, gdyż z wydechu wydobywa się tylko powolne dzwonienie, a po dodaniu gazu nagle prostują nam się łokcie. Spokojnie można powiedzieć, że oddawanie mocy jest tutaj liniowe. Wybuch towarzyszący przejściu w dwusuwach na wysokie obroty prawie nie występuje.

 

W prowadzeniu jest on identyczny jak 250EXC. Katalogowa różnica w masie wynosi zaledwie 0,2 kilograma. Czuć jego „dorosłość” i lekką ociężałość w porównaniu z mniejszymi dwusuwami z serii EXC.

 

Ogólna prezentacja nowych modeli KTM z serii EXC i EXC-F na sezon 2012

 

Więcej w Testy Moto
KTM EXC 250 – 2012

Na tym motocyklu kończą się przelewki. Nie bez powodu ten motocykl stał się ulubieńcem chociażby Tadka Błażusiaka. Lepszy stosunek mocy...

Zamknij