Na wstępie napiszemy otwarcie – jazda na motocyklu bez uprawnień to jeden z najgłupszych pomysłów na świecie. Nie chodzi już o mandaty, które można dostać w razie kontroli, czy brak odpowiedniej wiedzy, wyniesionej z kursu. Po prostu – w razie jakiegokolwiek, nawet przypadkowego, zdarzenia drogowego z udziałem takiego kierowcy, jest on na z góry straconej pozycji, pod rękę z delikwentem prowadzącym po alkoholu. Nie działa żadne ubezpieczenie, a sumy zasądzonych odszkodowań mogą iść w miliony złotych. Nie warto marnować sobie życia. Drabina konsekwencji zaczyna się niewinnie…

1. Brak uprawnień na motorowery i quady lekkie

Zainteresowanie ustawodawcy jednośladami z silnikiem zaczyna się od motorowerów oraz czterokołowców lekkich (do 350 kg masy, 5,4 KM mocy oraz prędkości max. 45 km/h). Za kierowanie tymi pojazdami bez wymaganych dokumentów – prawa jazdy AM lub dowodu osobistego – grozi mandat w wysokości 200 zł. Większość spraw związanych z tą kategorią pojazdów dotyczy ponadto osób niepełnoletnich, warto więc pamiętać, że młodym człowiekiem złapanym na prowadzeniu pojazdów bez uprawnień zainteresuje się sąd rodzinny. Jest też paragraf na dorosłego właściciela takiego pojazdu, który zezwolił na korzystanie z niego osobom bez odpowiednich dokumentów. Jego portfel będzie lżejszy o 300 zł.

2. Brak prawa jazdy kategorii A1, A2 i A

Wchodzimy w kategorie jednośladów wymagających prawa jazdy kategorii A1, A2 lub A. Jeśli prowadzisz pojazd nie mając jakichkolwiek uprawnień, podlegasz pod art. 94§1 Kodeksu wykroczeń i zapłacisz 500 zł mandatu. Jeśli natomiast posiadasz już któreś prawo jazdy (np.B), ale kierujesz pojazdem podlegającym pod inną kategorię, zostaniesz naliczony na 300 zł. Pamiętajmy jednak, że dotyczy to zwykłych, wyrywkowych kontroli. Jeśli zatrzymany kierowca do listy swoich przewinień dołoży takie atrakcje, jak niezatrzymanie się do na wezwanie służb, ucieczkę lub recydywę w jeździe bez uprawnień, jego sprawa może trafić do sądu. Trzeba wtedy liczyć się z grzywną (nawet do 5000 zł) lub, w cięższych przypadkach, z czasowym zakazem prowadzenia pojazdów. Jeśli natomiast kierowca bez uprawnień poszedł po takiej bandzie, że spowodował zagrożenie katastrofą w ruchu lądowym, może spodziewać się nawet kary więzienia – pole do interpretacji niecnych zachowań jest dosyć szerokie. Pamiętajmy też, że i w tym przypadku konsekwencje (mandat 300 zł) poniesie ten, kto świadomie udostępnił swój pojazd osobom bez odpowiednich dokumentów.

3. Utracone prawo jazdy

Wielu motocyklistów traci uprawnienia czasowo, najczęściej na skutek zebrania odpowiedniej kolekcji punktów karnych lub znaczącego przekroczenia prędkości w obszarze zabudowanym. Prowadzenie motocykla w czasie zawieszenia prawa jazdy skutkuje przedłużeniem okresu zawieszenia (do 6 miesięcy), a przy następnej wpadce zostaje ono definitywnie zatrzymane. Dalsze igranie z wymiarem sprawiedliwości niesie coraz poważniejsze konsekwencje. W zależności od dokonań, można dostać sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, którego złamanie jest już przestępstwem i podlega karze do 5 lat pozbawienia wolności.

4. Ubezpieczenie a brak uprawnień

Kierowca, który nie mając uprawnień brał udział w wypadku, ma przed sobą szereg nieprzyjemnych zdarzeń, przede wszystkim natury finansowej, zwłaszcza jeśli sam spowodował ten wypadek. Nie może oczywiście liczyć na polisę AC na własny pojazd, gdyż prowadzenie go bez prawa jazdy to jeden z podstawowych wyjątków wyłączających działanie tej polisy. Podobnie jest z ubezpieczeniem NNW, żadne koszty leczenia nie będą zwrócone. Prawdziwy cios przyjdzie jednak z drugiej strony, kiedy po (zazwyczaj niemałe) pieniądze zgłosi się ubezpieczyciel, który wypłacił odszkodowania pozostałym uczestnikom zdarzenia i teraz wie, gdzie może je odzyskać. Ponadto, jeśli kierowca bez uprawnień spowodował trwały uszczerbek na zdrowiu innych osób biorących udział w wypadku, może być z powództwa cywilnego pozwany na kwoty idące w miliony złotych. Warto mieć to z tyłu głowy, pożyczając od kumpla motocykl, na który nie mamy odpowiedniego plastiku.

5. Co z motocyklem kierowcy zatrzymanego za brak prawa jazdy?

Spójrzmy, co na ten temat mówi Prawo o Ruchu Drogowym, art. 130a, pkt. 1, podpunkt 6:

“Pojazd jest usuwany z drogi na koszt właściciela w przypadku kierowania nim przez osobę nieposiadającą uprawnienia do kierowania pojazdami albo której zatrzymano prawo jazdy i nie ma możliwości zabezpieczenia pojazdu poprzez przekazanie go osobie znajdującej się w nim i posiadającej uprawnienie do kierowania tym pojazdem, chyba że otrzymała ona pokwitowanie, o którym mowa w art. 135 ust. 2.”

Krótko mówiąc, jeśli kierowca bez uprawnień po zatrzymaniu nie ma pod ręką kolegi z odpowiednim prawem jazdy, jego motocykl zostanie zabrany lawetą na policyjny parking. Oczywiście na koszt właściciela.