Brytyjczyk James Toseland uważa, że zawodnicy nie powinni pojawiać się torze z oponami wyścigowymi, jeśli zużyli swój przydział miękkich gum używanych w kwalifikacjach.

Toseland postanowił uwydatnić problem po tym, jak Amerykanin – Nicky Hayden skrytykował jego jazdę  na torze Estoril podczas kwalifikacji.
Brytyjczyk zużył swoje 3 komplety opon Michelin dużo wcześniej i podczas kwalifikacji musiał jechać na oponach wyścigowych. Blokował on przez to zawodnika teamu Repsol Honda i uniemożliwił mu start z pierwszej linii.

Powinno stworzyć się regułę, która mówi, że po tym jak wykorzystało się już swoje opony kwalifikacyjne, nie wolno wchodzić na tor z oponami wyścigowymi”, mówi Toseland, „Wiem dlaczego Nicky się wściekł. On był na miękkich oponach, a ja ciągle <<stałem>> mu na drodze.”

Na oponach wyścigowych robi się okrążenie o 3 sekundy wolniej niż na kwalifikacyjnych. Nie trudno, więc sobie wyobrazić jaka była różnica między nami.”

Toseland przyznał jednak, że zmiana tej reguły może być trudna ze względu na warunki pogodowe.
Jeśli widać, że pogoda ma się zmienić i wiadomo, że stanie się to podczas kwalifikacji, chce się użyć swoich gum wcześniej. To jest właśnie ten moment, kiedy decyzja o zmianie zasad nie wydaje się już taka dobra.”