R 1250 RT czy R 1250 GS? A może K 1600 GTL lub S 1000 XR albo R 18 Classic? Jaki motocykl BMW Motorrad wybierzesz do turystyki szosowej? Sprawdź poradnik!

Ze względu na pandemię i ograniczenia w przekraczaniu granic, poprzedni sezon dla wielu globtroterów był zmarnowany. Dzisiaj, wracając do normalności, podróżowanie na motocyklu przeżywa swoją drugą młodość.

Ale jaki motocykl nadaje się do tego najlepiej? Nie ma jednej, prawidłowej definicji turystyka. Na przykładzie BMW zobaczmy, jak szeroko można spojrzeć na to zagadnienie.

BMW od lat jest w tej dziedzinie nie tylko liderem, ale także pionierem. To przecież niemiecka firma stworzyła legendarne boksery serii GS, będące symbolem motocykla typu Adventure. Dzisiaj obchodzimy 40-lecie tej konstrukcji, co jest celebrowane wersjami jubileuszowymi „Edition 40 Years GS”.

BMW R nineT Urban G/S limitowana wersja 40 years GS
BMW R nineT Urban G/S

Ale to nie jedyna propozycja BMW dla moto-turystów. Zobaczmy, co możemy wybrać, starając się dobrać odpowiednią maszynę do rodzaju pokonywanych tras. Wszak każdy z nas ma inny pomysł na to, czym jest turystyka na motocyklu – jedni jadą po pustyniach Maroka, inni pędzą po autostradach Francji, a ktoś jeszcze wybiera się na niedzielną, krótką trasę wokół Puszczy Kampinoskiej.

R 1250 GS – Adventure w podróż

Oczywiste jest, że zaczniemy od króla tego segmentu – BMW R 1250 GS. Jest to w pewnym sensie fenomen, gdyż istnieją motocykle szybsze, mocniejsze, lżejsze, lepsze w terenie i na szosie, ale… to właśnie GS jest dobry we wszystkich kategoriach jednocześnie, co chyba się nie zdarza. Wygrywa porównania motocykli typu Adventure organizowane przez redakcje całego świata. Jest również bardzo ceniony przez użytkowników, co potwierdzają ceny motocykli używanych, utrzymujące się na wysokim poziomie.

R1250RT
BMW R 1250 RT

Co zatem oferuje nam BMW R 1250 GS? Przede wszystkim mocny i elastyczny silnik, wzbogacony o zmienne fazy rozrządu. Rozwiązanie to pozwala osiągnąć aż 143 Nm maksymalnego momentu obrotowego, który w maszynie typu adventure jest nawet ważniejsze niż równie pokaźne 136 KM.

Co poza tym? Bardzo zaawansowana elektronika i wręcz morze wyposażenie dodatkowego pozwala uczynić z R 1250 GS motocykl do podróży na koniec świata. Najbardziej wymagającym polecimy wersję Adventure, która ma między innymi większy zbiornik paliwa, a po założeniu terenowych opon może niczym wielbłąd, całymi dniami przemierzać pustynię. Fenomenalne jest to, że po powrocie z Afryki i odpięciu kufrów można wybrać się na R 1250 GS po przysłowiowe bułki. To się nazywa uniwersalność!

A co mamy dla motocyklistów, dla których duży GS jest zbyt ciężki i za mocny? Nie ma problemu. Mamy tutaj F 750 GS  i F 850 GS, z dobrze znanym dwucylindrowym silnikiem rzędowym o mocy 77 KM, bądź 95 KM. To właśnie te modele można polecić śmiałkom, chcącym się wybierać w trudniejszy teren. Tam moc nie jest tak ważna, jak lekkość i poręczność. Jest też wersja F 850 GS Adventure, dla prawdziwych zdobywców bezdroży.

S 1000 XR w Alpy na winkle

Nie każdy ma ochotę na jazdę po nieutwardzonych, czy po prostu gorszych drogach. Co raz popularniejsze są takie wyprawy jak pokonywanie alpejskich przełęczy, trasy wokół Jeziora Garda, czy słynna, kręta droga prowadząca do hiszpańskiej miejscowości Ronda. W takich warunkach najlepiej sprawdzi się S 1000 XR – 165-konna maszyna z sercem zaczerpniętym z Superbika S 1000 RR. Ten motocykl po prostu uwielbia szybką jazdę po zakrętach, niech nie zmyli nikogo wyższe zawieszenie i wyprostowana pozycja za kierownicą. Zaawansowana elektronika, wszystkie możliwe układy wspomagające jadę i piekielnie mocny silnik dają możliwości jazdy jak na motocyklu sportowym. A wszystko może odbywać się z kompletem kufrów, którymi można objuczyć S 1000 XR w takim samym zakresie jak R 1250 GS.

BMW S 1000 XR
BMW S1000XR

Kto nie musi mieć motocykla tak mocnego, będzie bardzo zadowolony z nowości BMW – F 900 XR. To w chwili obecnej bodajże najbardziej uniwersalny motocykl szosowy w stajni niemieckiego producenta. Lekki, zwinny, zgrabny i zadowalający się małymi dawkami paliwa. Po prostu idealny towarzysz na co dzień. Podróżnicy docenią jego wersję GT, wyposażoną seryjnie w kufry. Cena 50 300 zł jest w tym przypadku bardzo atrakcyjna.

Nie możemy jednak zapomnieć o fanach bokserów, dla których inny silnik w BMW nie może istnieć. Dla nich mamy BMW R 1250 RT – połączenie mocnego i trwałego silnika z modelu R 1250 GS z typowo szosowym podwoziem i zgrabnie wkomponowanym wyposażeniem podróżniczym. To bardzo komfortowy, a jednocześnie poręczny motocykl idealnie nadający się do szybkiej turystyki po asfalcie.

K 1600 GTL – kanapą po autostradzie

BMW nie zapomniało także o koneserach luksusu przez duże L. Są to motocykle serii K 1600, wyposażone w jedwabiście pracujący, 6-cylindowy silnik o mocy 160 KM. Kto raz wsiadł na K 1600 GTL, nie będzie chciał innego motocykla, chyba że… będzie to następca obecnego K 1600, którego spodziewamy się w niedalekiej przyszłości.

BMW K1600GTL
BMW K1600GTL

R 18 Classic, a może podróż z klasą?

Powoli, dostojnie, ale systematycznie do celu. Tak nas będzie wozić największy bokser w historii BMW – R 18 Classic, przepiękny klasyk z motorem o pojemności 1.8 litra, mocy 91 KM i potężnym momentem obrotowym wynoszącym 158 Nm. Kto potrzebuje trochę oddechu od nowoczesności, spokoju i dostojnej jazdy, będzie zadowolony.

R 18 Classic turystyka

Wysoka szyba i skórzane kufry czynią z tej wersji R 18 prawdziwego turystyka. Co więcej, w planach jest jeszcze lepiej wyposażona, pod kątem podroży, wersja tego motocykla.

Nie tylko motocykle BMW Motorrad

Tak naprawdę podróżować można na wszystkim, co ma dwa koła. Ale po co obić coś na siłę, skoro można dopasować idealny motocykl pod swoje potrzeby? W ofercie BMW znajdziemy wszystko, czego może potrzebować motocyklowy turysta – od samych maszyn, poprzez akcesoria, a na serwisie kończąc.

Pamiętajmy, że jadąc na koniec świata, czasami trzeba wykonać okresowy przegląd czy wymienić opony. Rozbudowana sieć serwisowa BMW, ujednolicone standardy jakościowe i dostępność części zamiennych stanowią kolejny argument, by podróżować na motocyklu tej marki.


Więcej w Porady, Sponsorowane
TAK motocyklisto, Ciebie także obowiązuje odstęp od kolejnego pojazdu na autostradzie – połowa prędkości w metrach

Nowe prawo od 1 czerwca nakazuje utrzymanie konkretnego odstępu na trasach szybkiego ruchu. To chyba wciąż nie działa... A powinno!

Zamknij