Szaleństwo na wyspie Man rozpoczęło się na dobre. Zawodnicy mają już za sobą tydzień treningów oraz pierwsze wyścigi, w tym Superbike TT, pierwsze zmagania w klasie Supersport TT i Superstock. Jak na razie tegoroczną edycję Isle of Man TT zdominował Ian Hutchinson, który wygrał wszystkie trzy wyścigi!

Superbike TT – dramat Cummisa
Jako pierwszy został rozegrany wyścig PokerStars Superbike TT. Niestety, gęsta mgła spowodowała, że zawodnicy ruszyli na trasę ze sporym opóźnieniem. Sam wyścig był jednak wyjątkowo emocjonujący i zaskakujący. Ze zmagań bardzo szybko musiał wycofać się piętnastokrotny zwycięzca na Man John McGuinness. Najszybciej jechał teraz Cummins (131,511 mph). Za jego plecami o czas walczyli Hutchinson i Dunlop, jednak osiągane przez nich prędkości (około 130 mph) nie pozwalały na dogonienie rewelacyjnie jadącego Conora Cumminsa.

Dramat Cummisa rozpoczął się po drugiej wizycie w pit stopie. Jego Kawasaki nie chciało odpalić, a wypracowana przewaga nad rywalami topniała bardzo szybko. W końcu jednak motocykl ruszył i Conor wyjechał na trasę. Pozostali tracili jednak już do niego tylko 4 s. Również Guy Martin miał problemy w pit stopie. Zawodnik otrzymał aż 30 sekund kary, co spowodowało, że spadł na piąte miejsce.

Okazało się, niestety, że problemy Cumminsa jeszcze się nie skończyły. Rewelacyjna jazda została przerwana na piątym okrążeniu. Conor nie zdołał dojechać do Glen Helen. Motocykl odmówił posłuszeństwa w okolicach Lauer Bank. Oznaczało to dla tego zawodnika koniec marzeń o zwycięstwie w tym wyścigu, a wydawało się, że najwyższe miejsce podium jest w zasięgu ręki.

Pozycję lidera objął Hutchinson, który nie oddał jej przez pozostałe do końca dwa okrążenia. Kierowca Padgetts Motorcycles jechał bardzo dobrze, przekraczając prędkość 130 mph.

Na drugiej pozycji dojechał Michael Dunlop, jadący również na Hondzie. Trzeci tego dnia był Cameron Donald z Relentless Suzuki by TAS Racing. Guy Martin ostatecznie dotarł do mety jako czwarty. Gdyby nie kara, nałożona na niego w pit stopie, miał on realne szanse na zajęcie drugiego miejsca na podium Superbike TT.
 

Doskonały wyścig zaliczył również Keith Amor, jadący w zastępstwie za kontuzjowanego Steva Platera z HM Plant Honda. Keith był szósty, tuż za Archibaldem.

Dwie kobiety w stawce tego wyścigu poradziły sobie nienajlepiej, plasując się niemalże na końcu. Jennifer Tinmouth wylądowała ostatecznie na 46. miejscu, a powracająca na wyspę Man Maria Costello została sklasyfikowana na 50. pozycji.

Supersport TT – drugie zwycięstwo Hutchinsona
Tym razem wyspa Man przywitała startujących doskonałymi warunkami. Początkowo liderem wyścigu został Martin, ale Hutchinson okazał się mocniejszy w górach i to on objął prowadzenie stawki. Za tą dwójką o kolejne czasy mocno walczyli Kneen i Dunlop. Ten drugi jechał bardzo dobrze i szybko zbliżał się do poprzedzającego go zawodnika, nie dając mu nawet na chwilę odpocząć. W końcu udało mu się wyprzedzić Yamahę Keena.

Przed zjazdem do pit stopu na tankowanie Hutchinson miał 3,39 s przewagi nad goniącym go Guyem Martinem. Ian jednak nie mógł sobie pozwolić na zwolnienie tempa. Martin jechał wręcz doskonale, wykręcając coraz lepsze czasy i zmniejszając przewagę Hutchinsona. Martin podczas wyścigu ustanowił nowy rekord prędkości w tej klasie, uzyskując 126.555 mph! Okazało się to jednak niewystarczające, by dogonić lidera. Ian Hutchinson ponownie zdobył najwyższe laury na Isle of Man TT, wpadając na metę z przewagą 3.03 s przed Martinem. Na trzecim miejscu uplasował się Michael Dunlop, a za nim Keith Amor. Dan Keen mimo świetnego początku spadł na piąte miejsce.

Nie najlepiej poradził sobie również John McGuinness. Tegoroczne Man nie rozpieszcza tego zawodnika. John znalazł się na mecie dopiero z siódmym czasem. Za jego plecami finiszował natomiast największy pechowiec wyścigu Superbike TT, czyli Cummins.
 

Superstock TT – dominacja Iana Hutchisona!
Wyścig London 360 Superstock, liczący cztery okrążenia, rozegrano przy pięknej, słonecznej pogodzie, wręcz wymarzonej do jazdy. Przez większość wyścigu prowadził Ryan Farquhar. Za jego plecami jechali Michael Dunlop, Hutchinson i Cummins. Już na drugim okrążeniu Huthinson poradził sobie z Dunlopem i rozpoczął pościg za liderem. Przed zjazdem na dotankowanie między dwoma pierwszymi zawodnikami było już tylko 8,8 s różnicy.

Sporo czasu w pit stopie stracił Michael Dunlop. Zmiana tylnego koła potrwała zbyt długo i zawodnik stracił cenne sekundy. Spowodowało to, że spadł na jedenaste miejsce. Ostatecznie Michael finiszował dopiero na ósmej pozycji.

Najszybciej z pit stopu wyjechał Hutchinson, jednak Farquhar miał jeszcze przewagę nad nim. Losy wyścigu miały rozegrać się dopiero na ostatnim okrążeniu. Obaj zawodnicy nastawili się na bardzo ostrą walkę i tak dokładnie było. Farquhar jechał na 200% swoich możliwości, uzyskując prędkość 129.883 mph. Było to dla niego najszybsze okrążenie Mountain Course w historii startów. Jednak nawet to nie wystarczyło, żeby pokonać Hutchinsona, jadącego po swoje trzecie zwycięstwo w tym roku na Isle of Man TT. Ian na Hondzie uzyskał prędkość 130.741 mph! Jest to najszybsze okrążenie maszyny Superstock odnotowane na Man!

Ostatecznie na najwyższym stopniu podium stanął Hutchinson, który w tym roku dominuje na Man. Za nim uplasował się Ryan Farquhar. Pierwszą trójkę uzupełnił Cummins. Jest to pierwszy finisz na podium Kawasaki od 2008 roku. Coraz lepiej radzi sobie także John McGuinness, który tym razem dojechał jako czwarty. Na kolejnych pozycjach zameldowali się Guy Martin i Keith Amor.

Jenny Tinmouth jedzie natomiast coraz szybciej. Tym razem udało jej się wykręcić swoje najlepsze, jak do tej pory, okrążenie, osiągając prędkość 116.993 mph. Jenny ponownie udowodniła, że jest najszybszą kobietą, która ścigała się kiedykolwiek na Mountain Course.
 

Więcej o motocyklach Kawasaki

Więcej w Inne
Szpiegowskie zdjęcia nowego motocykla MotoCzysz E1pc

Zamknij