Doczekałem się. Dzwoni Norbert. W słuchawce słyszę głos zapowiadający mega zabawę: „Siema Brzoza, mam dla Ciebie FTR-a na pół dnia. Niestety tylko tyle, bo musi jechać na Road Show. Wpadniesz przejechać się?” Nie odłożywszy słuchawki już miałem na nogach motocyklowe buty, a w ręku ściskałem kluczyk od mojego Triumpha. Szybka zamiana sprzętów i już siedzę na FTR-ze. Chłopaki z warszawskiego dealerstwa Indiana ostrzegają mnie, że to ostry sprzęt. Aha, myślę sobie… co będą mi tutaj, yyy wiecie co.

 

To co teraz przeczytacie to pierwsze wrażenia z jazdy, nie czuję się na siłach napisania w tym momencie testu motocykla, którym zrobiłem raptem 120 km, szczególnie, że mam go obiecanego na dłużej za jakiś czas.

Zacznę od minusów: czuć w nim masę podczas pokonywania winkli i trzeba chcieć złożyć się w zakręt, bo motocykl sam tego nie robi. Trzeba mu to mocniej nakazać. Z minusów to koniec.

 

Absolutnie genialna pozycja za kierownicą (która dla mnie mogłaby być o 4 cm szersza), absolutnie genialny silnik pojemności 1203 ccm generujący 120 KM, ale i, co ważniejsze, 115 Nm… Moment ten dostępny jest samiuśkiego dołu, co katapultuje motocykl wraz ze swoim kierowcą spod świateł tak, że nie do uwierzenia jest to, ze waży 230 kg. Na kapcia z jedynki idzie tak ostro, że jazda na gumie na pierwszym biegu jest nie do ogarnięcia. Ja nie umiem, poddałem się. Dopiero na dwójce jest przewidywalna i da się to zrobić z samego gazu w przewidywalny i kontrolowany sposób.

 

Elektroniczny wyświetlacz jest czytelny w pełnym słońcu, mapy działają, rzeczywiście zmieniając charakterystykę silnika w bardzo wyraźny sposób (sport, standard, rain). ABS i kontrola trakcji – te systemy działają razem, ale można je wyłączyć, tylko że też razem. Wyłączając kontrolę trakcji tracimy również ABS, czyli wbijając do tego tryb SPORT mamy motocykl dla prawdziwych motocyklistów, upalaczy i streetfighterów – zero kompromisów. To mi się podoba.

 

Z resztą, co ja będę gadał, zobaczcie sami jak to bryka:

 

 

Więcej o motocyklach Indian na stronie importera: http://indianpoland.com/motocykle/ftr-1200s/

 

Więcej w Testy Moto
Nowy Indian Springfield Dark Horse 2019 [TEST] – spacerówka z charakterem

Nie jeździłem dużą liczbą ciężkich, klasycznych motocykli, bo po prostu sprzęty te nigdy jakoś nie były priorytetowe i ledwo się...

Zamknij