Okazuje się, że wyścigi na Man są niebezpieczne nie tylko ze względu na duże prędkości osiągane przez zawodników.

Przekonał się o tym Ian Hutchinson, który podczas wczorajszego treningu zderzył się z mewą. Podobno zarówno Ian, jak i mewa mieli sporą prędkość. Na szczęście kierowcy nie stało się wiele i mógł dokończyć trening. Ostatecznie zajął jednak dopiero 17 miejsce. Najlepszy podczas wczorajszych sesji Superbike był John McGuinness. Za nim uplasował się Cameron Donald oraz Guy Martin.

Niestety, stan mewy, która raczej nie spodziewała się w na co dzień sennym miasteczku wyspy Man szalejącego po obszarze zabudowanym motocykla, nie jest znany.
 

Więcej w Inne
Isle of Man TT – czyste szaleństwo

        Wyścigi na Wyspie Man organizowane są od 1904 roku. Kiedy Automobilklub Wielkiej Brytanii zdecydował się na...

Zamknij