W minioną niedzielę, 17 kwietnia, na olsztyńskim torze przy ulicy Lubelskiej odbyła się I runda Pucharu Polski w Motocrossie. Przed kilkutysięczną publicznością, w otoczeniu stada łabędzi i kaczek blisko 150 zawodników walczyło o pierwsze punkty w tegorocznym sezonie.

 

Był to jednocześnie pierwszy sprawdzian nowego regulaminu, jaki został wprowadzony zarówno w Pucharze, jak i Mistrzostwach Polski w Motocrossie. Na oceny zapewne przyjdzie jeszcze czas, jednak plusem okazało się przeprowadzenie treningów i czasówek połączonych klas. Zapełniona do ostatniego miejsca maszyna startowa i potężny ryk silników zrobiły duże wrażenie. Co prawda sami zawodnicy początkowo trochę narzekali na tłok na torze, ale w końcu kto powiedział, że ma być łatwo. Dopracowanie detali, delikatna kosmetyka w samej logistyce organizacyjnej i nowe może okazać się nie takie znowu straszne. W końcu najlepiej doświadczać na żywym organizmie.

 

Na maszynie startowej stawiła się cała pucharowa czołówka. Nie zabrakło takich gwiazd, jak bracia Kędzierscy czy Arkadiusz Mańk, którzy co prawda pojechali walcząc o tzw. pietruszkę, jednak ich obecność na torze niewątpliwie mobilizowała pozostałych w zmaganiach o pierwsze punkty.

 

Przygotowanie olsztyńskiego toru było bez zarzutu. Odpowiednio nawodniony nie sprawiał kłopotu zawodnikom, a kilka bardziej grząskich miejsc dostarczało jedynie więcej emocji, głównie kibicom. Sprawnie odbywała się rejestracja zawodników; niestety, niektórzy nadal robili to w ostatniej chwili, co, przypomnijmy, niepotrzebnie wprowadza nerwową atmosferę, zwłaszcza tuż przed startem. Ale jak zwykło się mawiać w takich sytuacjach, pierwsze koty za płoty. Należy więc mieć nadzieję, że driverzy narzucą sobie większą dyscyplinę i następnym razem wszystko pójdzie sprawnie. Tyle jeśli chodzi o kulisy tej rundy.

 

Jak wspomniałem wcześniej, wielkie emocje towarzyszyły eliminacjom. Rozpoczęli najmłodsi adepci motocrossu, zawodnicy startujący w klasie MX65. Najlepszy czas uzyskał Damian Kojs (MTR Osielec), drugi był Jakub Baranowski (Moto Klub Lidzbark Warmiński), a trzeci Marek Świercz (MTR Osieleniec).

 

Po nich na starcie stanęli kierowcy MX85. Eliminacje wygrał Kamil Wawer z KM Cross Lublin. Tuż za nim uplasowali się Karol Kruszyński (Motosport Castrol Team Toruń) i Michał Krech (Motoklub Olsztyn).

 

W mocno obsadzonej klasie MX2 (60 zawodników) najlepszymi okazali się Bartosz Sawczuk (Motoklub Olsztyn), Paweł Szturomski (Automobilklub Głogów) i Jakub Piątek (Sekcja Motorowa GKS Bogdanka).

 

W klasie MX1 (28 zawodników) równych sobie nie mieli Karol Kędzierski (KM Cross Lublin), Arkadiusz Mańk (Człuchowski Auto Moto Klub) i Oskar Wojciechowicz (Motoklub Olsztyn).

 

Na koniec Weterani; pierwsza trójka to Mirosław Kowalski (Człuchowski Auto Moto Klub), Jacek Olszewski (LKS Jastrząb Lipno) i Wiesław Wiśniewski (KM Wisła Chełmno).

 

Warto dodać, że w I Eliminacji wystartowały także dwie zawodniczki: Zofia Radziwiłowicz (AMK Drwęca Ostróda) i Sylwia Siebielec (Motoklub Olsztyn), uczestniczki Pucharu Kobiet w Motocrossie. Obydwie dzielnie dawały sobie radę w męskim gronie, walcząc ze sobą na niemal każdym zakręcie.

 

Punktualnie o godzinie 12.30 rozpoczęła się walka o pierwsze punkty. ‘Młode wilczki’ z MX65 pokazały prawdziwy wilczy pazur, dostarczając wszystkim wielu emocji. Wola walki była naprawdę imponująca. O tym jak bardzo niech świadczy fakt, że ostateczne wyniki w istotny sposób różniły się od tych z kwalifikacji. Oto bowiem bezapelacyjne zwycięstwo odniósł zawodnik spoza pierwszej trójki, Mateusz Kołodziejak (SKM Szarak Sochaczew). Młodziutki triumfator cieszył się jak dziecko, dzierżąc w dłoni piękny puchar i… cukrową watę. Miłą niespodziankę sprawił także Filip Maleńczuk – w kwalifikacjach osiemnasty, w eliminacjach drugi.

 

Również w klasie 85 zaszły nieoczekiwane zmiany. Eliminacje wygrał co prawda Karol Kruszyński, ale drugi był Krystian Lonka (Automobilklub Głogów) i trzeci Jakub Szurkowski (AKC Cross Team Zielona Góra).

 

Nie inaczej stało się w klasie MX2. Tutaj najwięcej punktów zgromadzili Adam Tomiczek (UKS Wiraż Cieszyn), Szymon Motylewski (KM Wisła Chełmno) i  Paweł Szturomski (Automobilklub Głogów). Najbardziej dramatyczny przebieg miał pierwszy wyścig MX1. Tuż po starcie, na pierwszym zakręcie, w połowie podjazdu doszło do kolizji kilku zawodników. Wszyscy dość szybko jednak się pozbierali poza jednym – Łukaszem Kędzierskim. Zawodnik został dociśnięty do bandy i, niestety, musiał interweniować lekarz zawodów. Ale show must go on… W najliczniejszej grupie zawodników najwięcej punktów zebrał Oskar Wojciechowicz (Motoklub Olsztyn), pokonując dwóch zawodników z LKS Jastrząb Lipno, Jacka Olszewskiego i Mateusza Ognistego.

 

U Weteranów większe zmiany nie zaszły. Najlepszym okazał się Wiesław Wiśniewski, drugi był Mirosław Kowalski, natomiast jako trzeci dojechał zawodnik KM Giżycko Paweł Morawski. Z pań lepsza okazała się Sylwia Siebielec, minimalnie wyprzedzając Zofię Radziwiłowicz.

 

Szczegółowe wyniki zawodów.

Więcej w Motocross
Kolejne zagraniczne starty Polaków

O występie Asi Miller już pisaliśmy. Przypomnę tylko, że w pierwszym wyścigu drugiej rundy WMX była ósma, natomiast drugi wyścig...

Zamknij