autor: Sebastian Kujawski

Wiosna w naszym kraju zadomowiła się już na dobre, a wraz z nią ruszył kolejny sezon motocrossowy. Na pierwszą rundę pucharu w motocrossie Polski związek motoryzacyjny wybrał tor w Olsztynie. Wybór trafny gdyż jest to jeden z niewielu torów w Polsce gdzie odbywają się zawody rangi mistrzostw europy.

Niedzielny poranek błękitem nieba oznajmił wszystkim, że będzie to piękny słoneczny dzień i nie ma szans, aby z nieba spadły jakiekolwiek krople deszczu. Na twarzach zawodników na stałe zagościł uśmiech. Ich dzień rozpoczął się od obowiązkowej kontroli technicznej motocykli. Zaraz po niej odbyły się treningi dowolne, aby wszyscy uczestnicy zapoznali się z trasą przejazdu. Nad torem zaczynał unosić się kurz i wszyscy obawiali się, że podczas wyścigu będzie go znacznie więcej. Podczas przejazdu klasy MX 2 doszło do upadku jednego z zawodników i niestety musiały interweniować służby zdrowia. Po ukończeniu przejazdów treningowych przyszła pora na kwalifikacje do zawodów, a wiązały się z tym większe emocje, gdyż czas najlepszego okrążenia decydował o zajęciu danego miejsca na maszynie startowej. W pierwszej kolejności na trasę ruszyli najmłodsi zawodnicy czyli klasa MX 65. Najlepszy czas w tej klasie osiągnął Kamil Szuta. Zaraz po najmłodszych bieg kwalifikacyjny odbyli zawodnicy MX 2, tutaj najlepszy okazał się Paweł Szturomski oraz MX 85 gdzie najszybszy był Leszek Jasiński. Ostatni przejazd z pomiarem czasu zamknęła klasa MX 1 tak zwana Open gdzie motocykle osiągają pojemność 450 ccm. Najlepszy czas uzyskał Karol Kędzierski. Warto wspomnieć tutaj, że w kwalifikacjach oprócz Karola Kędzierskiego brali udział też inni znani zawodnicy z Mistrzostw Polski między innymi, Łukasz Kurowski i Karol Knap. Jednak jest to dla nich tylko urozmaicony trening i nie liczą się oni w klasyfikacji ogólnej. Podczas tych przejazdów kurz z toru był już strasznie dokuczliwy dla zawodników, którym ograniczał widoczność, jak również dla kibiców. Wielu z uczestników obawiało się jak będzie przebiegać wyścig, gdyż robi się niebezpiecznie. Organizator jak przyznał nie spodziewał się, że tor tak szybko wyschnie i starał się zaradzić temu problemowi przy pomocy lokalnej straży pożarnej. Przed rozpoczęciem pierwszego biegu tor został zroszony wodą. …Olsztyńskie zawody motocrossowe przebiegły w czysto sportowej rywalizacji mimo ciężkich warunków panujących na torze…

Polewanie toru wodą spowodowało lekkie opóźnienie w harmonogramie, ale wszyscy się doczekali i na linii startu ustawiła się dziesiątka rywalizujących w klasie MX 65. Start wygrał Kamil Szuta zostawiając swoich rywali w tyle i nie oddał prowadzenia do końca wyścigu. Dzielnie deptał mu po piętach Dominik Malecki dzięki czemu ostatecznie zajął druga pozycję. Trzecia lokatę wywalczył Jakub Barczewski. Po klasie najmłodszych przyszła pora na MX2, maszyna startowa opuszcza się i w trasę rusza czterdziestu najlepszych z kwalifikacji. Zaraz po starcie prowadzenie objął zawodnik Olsztyńskiego klubu Oskar Wojciechowicz, lecz tuż za nim dzielnie trzymał się Jakub Majchrzak, który podczas trzeciego okrążenia wyprzedza Oskara. Trwa zacięta walka, kurz unoszący się nad torem przeistoczył się w pyłowa mgłę, która spowiła cały tor. Widoczność spadła do maksymalnie dwóch metrów. W tych ciężkich warunkach Oskar Wojciechowicz dogania swojego rywala i dojeżdża na metę pierwszy, zaraz za nim zjawił się Jakub Majchrzak, a trzeci jego kolega z klubu Paweł Szturomski. Po wielkich emocjach wyścigu MX 2 na linii startu ustawiła się klasa MX 85. Pierwszy na mecie zjawił się Leszek Jasiński, drugi był Jakub Szurkowski, a trzecie miejsce zajął Michał Krech. Ostatnim wyścigiem biegu pierwszego był start klasy OPEN. W tej klasie nie wystartował Łukasz Kurowski ani Karol Knap gdyż nie chcieli ryzykować startu w warunkach słabej widoczności. Jedynym przedstawicielem zawodników z Mistrzostw Polski był Karol Kędzierski. Tak jak można było się spodziewać start wygrał Karol i trzymał prowadzenie do końca biegu, lecz jego wynik nie jest brany pod uwagę gdyż jest zawodnikiem Mistrzostw Polski. Tak więc pierwszym zawodnikiem Pucharu Polski został Waldemar Lonka, drugi na mecie zjawił się Jakub Majchrzak, a ostatnie miejsce na podium należało do Mirosława Kowalskiego.

W chwili przerwy między biegami tor ponownie zroszono wodą lecz lejący się z nieba żar szybko wysuszał cała trasę. Organizator nie chciał już przedłużać oczekiwań kibiców na bieg drugi, więc rozpoczęły się zmagania kolejnego wyścigu. W klasie MX 65 drugi bieg nie różnił się od pierwszego i pierwsze trzy miejsca na podium pozostały bez zmian. Dotyczy to również MX 2, sytuacja końcowa była identyczna jak w pierwszym biegu. Pecha tutaj miał Szymon Motylewski po upadku zakończył wyścig z dorobkiem sześciu okrążeń. Kolejny wyścig MX 85 również nie przyniósł innej klasyfikacji jak podczas pierwszego startu. Jedynie w klasie MX 1 doszło do małej zmiany. Waldemar Lonka spadł na drugą pozycję , a na miejsce lidera wskoczył Paweł Szturomski, trzeci stopień podium nadal należało do Mirosława Kowalskiego.

Olsztyńskie zawody motocrossowe przebiegły w czysto sportowej rywalizacji mimo ciężkich warunków panujących na torze. Miejmy nadzieję, że organizator wyciągnie wnioski z aury jaka panowała i zbliżające się Mistrzostwa Polski w Olsztynie będą dla zawodników jak i kibiców bardziej przyjemne.

Więcej w Motocross
Otwarte Mistrzostwa Lubelszczyzny w Motocrossie w Łęcznej

Sezon motocrossowy rozpoczyna się na Lubelszczyźnie z opóźnieniem. Przypomnijmy, że pierwsze zawody, planowane na 11 kwietnia w Janowcu, nie odbyły...

Zamknij