Co motywuje do jazdy zgodnie z przepisami? Władze Estonii ostatnio zauważyły, że nie mandaty – ponieważ te traktowane są jako „część opłaty drogowej”. Dlatego w Estonii testowano pomysł przymusowego postoju na określony czas. Władze 100-tysięcznego miasta Helmond w Holandii jednak postawiły na motywację związaną z finansami, ale w alternatywny sposób.

Na początku 2018 roku w Helmond, w strefie 30 km/h stanął fotoradar, który nagradzał kierowców za przepisową jazdę. 10 eurocentów za przejazd z prędkością poniżej ograniczenia. Dziennie jeden pojazd może „zarobić” do 50 eurocentów. Co najważniejsze, zgromadzona kwota nie trafia na konto kierowcy, ale na społeczny fundusz. Na jaki cel? O tym decydują mieszkańcy w głosowaniu. Przy drodze znajduje się też wyświetlacz wskazujący wysokość zebranej kwoty dzięki przepisowej jeździe. 

Pół tysiąca Euro

500 euro – właśnie tyle zgromadził fotoradar przez pierwsze trzy tygodnie pracy. Ponieważ fotoradar jest przenośny, władze mogą ustawiać go w różnych miejscach Helmond. Celem było ograniczenie liczby ofiar śmiertelnych w wypadkach samochodowych, a projekt okazał się na tyle skuteczny, że kolejne holenderskie miasta o tym myślą. Podobny fotoradar stanął już w Hasselt.

Szwedzka loteria

Podobny pomysł wykorzystała w 2010 roku Szwecja. Projekt realizowany był w Sztokholmie, a wśród kierowców jadących zgodnie z przepisami rozlosowywane były nagrody pieniężne. Na badanym odcinku drogi średnia prędkość spadła z 32 do 25 km/h.

Więcej w Ze świata
Bruksela chce się pozbyć motocykli

Urzędnicy z Brukseli chcą wprowadzić zakaz poruszania się motocyklami. W przyszłym roku miejska agencja do spraw ochrony środowiska ma przyjrzeć...

Zamknij