Jonny Walker miał w tym roku szczególnie mocny apetyt na zwycięstwo w Red Bull Sea to Sky, ponieważ triumfował w pięciu wcześniejszych dużych imprezach serii Extreme Enduro. Rajd po zwycięstwo przerwał mu Graham Jarvis dojeżdżając na metę z przewagą 2 minut i 45 sekund.

Impreza była podzielona na trzy etapy – piątkowy Beach Race, sobotni Forest Race i niedzielny Mountain Race. W tym ostatnim zawodnicy wspinali się na wysokość 2365 metrów nad poziomem morza i mieli na to maksymalnie 7 godzin.

Jarvis wygrał ubiegłoroczną edycję imprezy, a w tym roku był zmotywowany nie tylko chęcią powtórzenia swojego wyczynu, ale również chęcią zdobycia pierwszego miejsca, ponieważ w tym sezonie zawsze o krok przed nim był Jonny Walker. Podium imprezy uzupełnił Wade Young z RPA.

Wade Young zaliczył holeshot, ale przyznał, że po drodze popełnił wiele błędów, które sprawiły, że spadł na trzecie miejsce. Jonny Walker jechał przed nim i pomimo uderzenia przednim kołem w skałę, które spowodowało ból ramion, nie dał się wyprzedzić reprezentantowi Republiki Południowej Afryki. Obu zawodników wyprzedził Jarvis, który postawił wszystko na jedną kartę i opuścił drugie tankowanie. Jak widać ryzyko się opłaciło.

Mountain Race – Top 10:
1. Graham Jarvis (UK, Husqvarna) – 3 hours 8 minutes 35 seconds
2. Jonny Walker (UK, KTM) – 3:11:10
3. Wade Young (RSA, KTM) – 3:19:13
4. Paul Bolton (UK, KTM) – 3:20:19
5. Andreas Lettenbichler (GER, KTM) – 3:20:59
6. Blake Gutzeit (RSA, Husqvarna) – 3:26:13
7. Jonathan Richardson (UK, KTM) – 3:30:43
8. Philipp Scholz (GER, KTM) – 3:37:57
9. Manuel Lettenbichler (GER, KTM) – 3:38:35
10. Ben Hemingway (UK, Beta) – 3:47:54

Autor: Wojciech Grzesiak