Brukselscy politycy nie chcą nas, motocyklistów na drogach. Zdziwieni? Tak, niektórzy z europejskich parlamentarzystów chcą zakazać poruszania się motocyklami po drogach publicznych. Dlaczego? Według prawodawców motocykle są niebezpieczne, więc najłatwiej znieść możliwość poruszania się nimi. Najłatwiej z prostej przyczyny, w Brukseli nie wiedzą, jak poprawić bezpieczeństwo na drogach. Pójście na łatwiznę jest najbardziej oczywistym wyjściem
Stefan Pierer (prezydent Stowarzyszenia Europejskich Producentów Motocykli ACEM oraz CEO KTM’a) powiedział: „Problem leży w tym, że brukselscy decydenci nie rozumieją motocykli. (…) Zaledwie może 1 czy 2% z nich jeździ jednośladami, reszta nie rozumie niczego odnośnie zagrożeń, więc sądzą, że motocykle są po prostu niebezpieczne”.

Szokuje fakt, że część typów motocykli została pominięta w badaniu na temat obniżania wypadkowości jednośladów tylko po to, by dojść do pesymistycznych wniosków. Mówiono o wzroście ofiar wypadków motocyklowych, jednak w tej kategorii pominięto wszystkie maszyny poniżej 50cm3. Gdyby zostały wliczone, wnioski byłyby zupełnie inne: liczba ofiar spada!

Miejmy oko na polityków…

A co Ty sądzisz o absurdalnym pomyśle polityków? Zapraszamy do komentowania!