11 września 2010 r. w Prabutach odbyły się amatorskie zawody w country crossie o puchar burmistrza miasta. Była to już trzecia edycja tej imprezy, skierowanej głównie do amatorskiego grona miłośników jazdy ekstremalnej na quadach i motocyklach. Tego typu zawody cieszą się dużym zainteresowaniem również wśród zawodników startujących w Mistrzostwach Polski.
 
Po raz kolejny specjalnie dla nich utworzono dwie klasy: LICENCJA A i B, aby wszyscy mieli równe szanse. W tych dwóch klasach znaleźli się m.in.: Michał Łukasik, Sebastian Budny, Rafał Kostecki, Louis Carstens, Mieszko Gotkowski i Szymon Szymański. Pozostałe klasy to: AMATOR, 4K, 2K oraz MŁODZIK 2K.
 
Trasa wyścigu liczyła 5 km i została przygotowana specjalnie na tę imprezę. Przed rozpoczęciem wyścigów uczestnicy musieli poddać swoje maszyny obowiązkowej kontroli technicznej, bez której nie mieliby prawa wziąć udziału w zawodach. Tuż przed pierwszym wyścigiem na drodze dojazdowej do toru zebrała się rzesza kibiców. Organizator wybrał dla nich to miejsce, gdyż było bezpieczne i dało się z niego zobaczyć cały tor. Na czas imprezy droga została zamknięta dla ruchu publicznego.
 
Najpierw na starcie ustawili się zawodnicy klasy 4K. Były to wyłącznie quady przeprawowe, dlatego trasę ich wyścigu poprowadzono zupełnie inaczej niż bieg dla pozostałych klas. Specjalnie dla nich organizator zaplanował prawdziwy tor przeszkód przypominający poligon wojskowy. Zaraz po stracie uczestnicy ochoczo ruszyli w błotnistą trasę. Już na pierwszym okrążeniu niektórzy z nich mieli problem z pokonaniem głębokich sadzawek. Do tego doszło kilka wywrotek, w skutek których zawodnicy wylądowali po szyję w wodzie. Byli jednak w swoim żywiole, więc z uśmiechem jechali dalej. Najszybsi w tej klasie wykonali po pięć okrążeń, a najlepszym przeprawowcem został Andrzej Strzelczyk.
 
Następnie na trasę ruszyły quady z napędem na tylną oś. Ich bieg poprowadzony był już po normalnym torze. Tuż po stracie na czołówkę wysunął się Aleksander Jankowski, dając popis bardzo technicznej i agresywnej jazdy. Zawodnik ten nie omijał żadnych skoków, a więc zyskał dużą aprobatę kibiców i był nagradzany brawami. Dzielnie gonił go Marek Żynda, który też pokusił się o kilka lotów i w rezultacie zajął pierwsze miejsce. Natomiast Aleksander, mimo swojej agresywnej i widowiskowej jazdy, zajął dopiero piątą lokatę.
 
W wyścigu młodzików 2K wzięło udział tylko trzech zawodników. Najlepszym okazał się Michał Tylicki. Po zakończeniu wyścigów quadów przyszła pora na motocykle.
 
W pierwszej kolejności wystartowali amatorzy. Było ich dwudziestu, więc wyścig zapowiadał się ciekawie. Prowadzenie podczas tego biegu należało do Marcina Polnara, którego starał się dogonić Artur Łukasik. Musiał on jednak uznać wyższość Marcina, który ostatecznie zajął pierwszą lokatę. W tej klasie nie obyło się bez kilku upadków. Na szczęście, nikomu nic się nie stało.
 
Między wyścigami zawodnicy oraz kibice mogli posilić się w bufecie, który był bardzo urozmaicony. Niezwykle miłym gestem organizatora było darmowe jedzenie dla wszystkich uczestników wyścigów.
 
Następnie przyszła pora na najbardziej oczekiwane wyścigi dnia, czyli klasy LICENCJA A i B. W pierwszej z nich najlepszy start miał Luis Carstens. Jest to zawodnik motocrossowy, więc bardzo szybko zyskał przewagę nad jadącymi za nim Michałem Łukasikiem i Rafałem Kosteckim. Po około godzinie rajdu jego przewaga znacznie zmalała aż w końcu został wyprzedzony przez Michała. Pod koniec wyścigu dogonił go również Rafał i ostatecznie Luis spadł na trzecie miejsce. Triumfatorem tego biegu został Michał Łukasik.