Szef teamu Tech 3 Yamaha – Herve Poncharal, uważa że rola jaką Colin Edwards odegrał w tegorocznych sukcesach Yamahy, nie powinna być pominięta.

Japońska firma zaliczyła świetny start w sezon 2008. Jorge Lorenzo zdobył  2 miejsca na podium i jak na razie prowadzi w klasyfikacji ogólnej. Zdobył on również 3 starty z pole position. Valentino Rossi wywalczył zaś 2 miejsca na podium.

Duet Tech 3Edwards i Toseland, dzieli między siebie 3 starty z pierwszej linii. Edwards osiągnął  do tego swój najlepszy od 9 miesięcy wynik, zajmując 4 miejsce na torze Estoril. Jednak nie tylko dlatego Poncharal uważa, że ma on tak duży wkład w tegoroczny sukces Yamahy.

W okresie przedświątecznym Lorenzo spędził większość czasu na przyzwyczajaniu się do YZR-M1, zaś Rossi przez uraz nadgarstka opuścił część testów.

Colin odegrał bardzo ważną rolę w rozwoju, jaki Yamaha osiągnęła przez zimę”, mówi Poncharal, „Valentino Rossi odniósł kontuzje i nie mógł uczestniczyć w listopadowych testach, jego zadanie przejął Edwards. Dalego właśnie motocykl jest w takim stanie w jakim jest. Uważam, że Colin odwalił kawał dobrej roboty.

Więcej o motocyklach Yamaha