Stelmet Falubaz Zielona Góra sprawił lanie Betard Sparcie Wrocław w lany poniedziałek. Sparta na własnym torze nie była wstanie walczyć ze znakomicie dysponowanymi zawodnikami z grodu Bachusa.

 

Nie zabrakło kibiców, nie zabrakło zawodników, natomiast zabrakło prawdziwego żużla – tak w skrócie można opisać wydarzenia ze Stadionu Olimpijskiego. Sympatycy obu drużyn, którzy szczelnie wypełnili trybuny, a duża w tym zasługa gości, którzy do Wrocławia zjechali się w liczbie około 2000, mogą czuć się rozczarowani. Zaczęło się niepozornie. W biegu juniorskim na drugim okrążeniu upadł Patryk Kociemba, który przestraszył się motocykla Patryka Dudka. Dudkowi przy wyjściu z łuku postawiło motocykl i młody zawodnik Falubazu, ratując się przed upadkiem, musiał zbliżyć się do bandy. Sędzia zgodnie z regulaminem wykluczył z udziału w powtórce Kociembę. Jednak wyścig w trzyosobowej obsadzie nawet się nie zaczął, ponieważ Dudek wjechał w taśmę. Ostatecznie z orgomną przewagą zwyciężył Maciej Janowski nad młodziutkim Adamem Strzelcem. Wrocławianie objęli skromne i jedyne prowadzenie w meczu 3:2.

 

W następnej odsłonie goście po udanym starcie pokonali 5:1 zawodników Sparty Wrocław. W tym momencie widowisko zostało przerwane. Na mocy decyzji sędziego Jerzego Najwera rozpoczęły się przeciągające się w nieskończoność prace z nawierzchnią. Efekty tych działań kibice mogli podziwiać do końca zawodów. Od chwili, gdy zaczęto równać tor, do końca zawodów nie miała miejsca żadna mijanka na torze. Jakiekolwiek roszady w stawce możliwe był tylko po defektach, kardynalnych błędach zawodników lub utracie równowagi na koleinie, która praktycznie rzecz biorąc zaczęła doskwierać po interwencji sędziego (sic!). Efekt był taki, że o kolejności zawodników na mecie decydowało wyjście spod taśmy.

 

Taka sytuacja była ewidentnie korzystna dla zawodników Falubazu, których motocykle byłe idealnie spasowane pod dobre starty. Dzięki temu kibice gości marność widowiska mogli sobie zrekompensować wynikiem. Sparta Wrocław zdołała wygrać jedynie cztery biegi przez całe spotkanie. Nawet Strzelec potrafił uszczknąć punkty seniorom z Wrocławia, wykorzystując ich potknięcia na koleinach i defekty. W nagrodę ten młody zawodnik otrzymał owację od wszystkich kibiców.

 

W ekipie gospodarzy jedynie Piotr Świderski był w stanie skutecznie rywalizować z Zielonogórzanami. Co więcej, jako jedyny zawodnik w meczu zdołał pokonać kapitalnie jeżdżącego Jonssona. Drużynie Betardu Sparty nie sprzyjała także technika, motocykle defektowały, nierzadko w chwili, gdy były spore szanse na dobry wynik.

 

Spotkanie, jakiego świadkami byli wszyscy zgromadzeni na Stadionie Olimpijskim, było książkowym przykładem antyżużla. Decyzja sędziego o poprawieniu nawierzchni była słuszna, ponieważ istotnie po dwóch gonitwach pojawiły się dziury. Jednak efekt prac nadzorowanych przez Jerzego Najwera był kuriozalny, ponieważ zamiast zapewnić zawodnikom bezpieczeństwo i możliwość ścigania, doprowadzono do sytuacji, że nawet najbardziej doświadczeni uczestnicy mieli problem z utrzymaniem się na torze. Tak złego widowiska we Wrocławiu nie było od dawna…

 

Betard Sparta Wrocław 34:

9. Piotr Świderski – 13+1 (1,3,1,3,2*,3)

10. Adam Shields – 1 (0,1,0,-)

11. Tomasz Jędrzejak – 4 (d,0,1,2,1)

12. Dennis Andersson – 1 (1,-,d,-,-)

13. Kenneth Bjerre – 10 (2,2,2,1,3,d)

14. Maciej Janowski – 4 (3,1,0,d)

15. Patryk Kociemba – 1+1 (w,0,1*,0)

 

Stelmet Falubaz Zielona Góra 55:

1. Andreas Jonsson – 14 (3,3,3,3,2)

2. Jonas Davidsson – 5+2 (2*,2*,1,0)

3. Greg Hancock – 11+1 (3,3,2*,2,1)

4. Rafał Dobrucki – 8+2 (2*,0,3,1,2*)

5. Piotr Protasiewicz – 11 (3,2,3,d,3)

6. Patryk Dudek – 1 (t,0,1)

7. Adam Strzelec – 5+1 (2,1,2*)

 

Bieg po biegu:

1. (61,5) Janowski, Strzelec, Dudek (t), Kociemba (w/u) 3:2 (3:2)

2. (60,7) Jonsson, Davidsson, Świderski, Shields 1:5 (4:7)

3. (61,3) Hancock, Dobrucki, Andersson, Jędrzejak (d3) 1:5 (5:12)

4. (61,1) Protasiewicz, Bjerre, Strzelec, Kociemba 2:4 (7:16)

5. (61,8) Jonsson, Davidsson, Janowski, Jędrzejak 1:5 (8:21)

6. (60,6) Hancock, Bjerre, Kociemba, Dobrucki 3:3 (11:24)

7. (61,6) Świderski, Protasiewicz, Shields, Dudek 4:2 (15:26)

8. (60,7) Jonsson, Bjerre, Davidsson, Janowski 2:4 (17:30)

9. (61,0) Dobrucki, Hancock, Świderski, Shields 1:5 (18:35)

10. (62,4) Protasiewicz, Strzelec, Jędrzejak, Andersson (d4) 1:5 (19:40)

11. (61,0) Świderski, Hancock, Bjerre, Davidsson 4:2 (23:42)

12. (61,4) Jonsson, Jędrzejak, Dudek, Janowski (d3) 2:4 (25:46)

13. (61,2) Bjerre, Świderski, Dobrucki, Protasiewicz (d4) 5:1 (30:47)

14. (62,4) Protasiewicz, Dobrucki, Jędrzejak, Kociemba 1:5 (31:52)

15. (61,6) Świderski, Jonsson, Hancock, Bjerre (d4) 3:3 (34:55)