Wygląd

Testowany skuter wygląda naprawdę dobrze: ostra kreska, całkiem dobra jakość wykonania i biało-niebieska kolorystyka powodują, że mnóstwo osób postronnych było przekonanych, że patrzą na produkt BMW. Światłowody i diody LED dodają szpanu, a przede wszystkim są pewnym przejawem nowoczesności i troski stylistów o wysoki standard produktu. Tylna lampa jest wręcz majstersztykiem na miarę najbardziej nobliwych marek z Włoch; nie będzie przesadą, jeśli powiem, że skuter pod względem wizualnym robi świetne wrażenie.

 

Barton B-Max

 

Duże, wygodne siedzenie z czerwonym szwem, oparcie pasażera, sporych rozmiarów czarna szyba oraz mnóstwo miejsca na nogi czynią z Bartona maxiskuter. Nieco awangardowym rozwiązaniem, jak na tę klasę pojazdu, są w pełni elektroniczne liczniki, których kształt przypomina analogowe tarcze. Oprócz standardowych wskazań znajdziemy w nich zegarek, kilka liczników przebiegu oraz wskaźnik naładowania akumulatora. Co ważne, są bardzo czytelne, nawet w intensywnie słoneczny dzień.

Pozycja/cargo

Pozycja

Na skuterze siedzimy wyprostowani, odprężeni. Tak jak wspomniałem, siedzenie jest miękkie, wygodne, a jego powierzchnia wprowadziłaby w kompleksy niejednego właściciela GoldWinga czy Electry Glide. Miejsca na kolana (przy wzroście 190 cm) znajdziemy sporo, stopy bez trudu zmieścimy na podłodze (tutaj mała uwaga, podłogi wykończono frezowanym metalem, dzięki czemu możemy być pewni trwałości podestów). Pasażer dysponuje sporą płaszczyzną fotela, oparciem oraz rozkładanymi podnóżkami. Ich wysokość nie wymusza przesadnego ugięcia nóg.

 

Barton B-Max

 

Nawet dłuższe podróże nie powinny być dla kierowcy i pasażera jakimkolwiek problemem pod względem komfortu i ergonomii. Podczas deszczu kierowca ma zapewnioną przyzwoitą ochronę (stopy, łydki, uda, tułów oraz w nieco mniejszym stopniu dłonie i głowa).

 

Wysokość i kształt szyby zaprojektowano w taki sposób, że przy moim wzroście nie uświadczyłem żadnych turbulencji ani zawirowań.

 

Dobór kształtu i lusterek został przeprowadzony prawidłowo – kierowca bez trudu obserwuje w nich sytuację za pojazdem, a podczas jazdy miejskiej nie są na kursie kolizyjnym z autami osobowymi.

 

Aktualizacje modelu na rok 2017 znajdziesz na ostatniej stronie

 

Zobacz dane techniczne skutera Barton B-Max 125 w naszym katalogu

 

Czytaj dalej na następnej stronie>>>

 

 

Cargo

Zdolność ładunkowa to duży atut B-Maxa. Kierowca dysponuje dwoma zamykanymi schowkami na ścianie frontowej. W jednym z nich przewidziano miejsce na instalację gniazdka zapalniczki (niedostępnej w standardzie). Ich pojemność jest wystarczająca do zmieszczenia smartfona, portfela, “kwitów” oraz np. pilota do bramy i niewielkiego disclocka.

 

W tradycyjnym miejscu, pod siedzeniem, Barton skrywa kolejną przestrzeń ładunkową – ogromny bagażnik. Niestety, jego kształt wyklucza zmieszczenie więcej niż jednego kasku integralnego (w razie konieczności, poza integralem możemy próbować zmieścić w nim płaskiego “orzecha”).

 

Barton B-Max

 

Przestrzeń ładunkowa pod siedzeniem ma jeszcze dwie wady: brak podświetlenia oraz wystający, nie w pełni zabudowany akumulator. Teoretycznie szansa na wyciekanie kwasu lub zwarcie biegunów jest niewielka, ale musimy pomyśleć, zanim wrzucimy do bagażnika luźne metalowe przedmioty lub tkaniny.

 

Jeśli ktoś zamierza używać B-Maxa do turystyki lub jazdy z pasażerem, warto dokupić za 200 zł dedykowany, 36-litrowy kufer (mieszczący bez trudu drugi kask integralny).

 

Teoretycznie można wymienić jeszcze jedną wadę cargo – brak haczyka na bagaż w przekroku, ale  liczba oraz pojemność dostępnych schowków w pełni to rekompensują. No i kształt podłogi, za sprawą zbiornika paliwa jest w tym miejscu nieregularny.

 

Zobacz dane techniczne skutera Barton B-Max 125 w naszym katalogu

 

Czytaj dalej na następnej stronie>>>

 

 

Napęd

Jednocylindrowy silnik o pojemności 124,6 ccm, generujący 7,84 KM przy 7300 obr./min. w połączeniu z masą 142 kg nie powoduje “ciar na plecach” miłośników jazdy sportowej. Praktyka potwierdza teorię – skuter osiąga prędkość maksymalną do 85-90 km/h (solo), przyspieszenia są wyczuwalne, ale adekwatne do danych technicznych. Barton jest dynamiczny w jeździe miejskiej, ale autostrad oraz dróg o dużym natężeniu ruchu lepiej unikać szczególnie jeśli podróżujemy z pasażerem.

 

Skromne osiągi to jedna strona medalu – jednostka napędowa ma też dwa “plusy dodatnie” kojarzące się z chińską pracownicą przemysłu ciężkiego umieszczonego w wiosce o dużym bezrobociu: pracuje cicho, a jej spożycie przy zero-jedynkowym traktowaniu jest niezauważalne. Nam nie udało się przekroczyć 3,5 l/100km. Zatem przy 12-litrowym zbiorniku paliwa dysponujemy zasięgiem blisko 350 km.

 

Barton B-Max

 

Skuter wyposażono w kick-starter, dzięki czemu nawet porzucony pod latarnią przez zimę powinien bez większych problemów odpalić wraz z nadejściem cieplejszych dni… o ile oczywiście najpierw wykopiemy go z zasp.

Podwozie

Pojedyncze tarcze hamulcowe typu “wave”, współpracujące z jedno- lub dwutłoczkowymi (przód) zaciskami, klasyczny widelec bez regulacji z przodu oraz podwójny wahacz wleczony, wsparty na dwóch amortyzatorach (z pięciostopniową regulacją napięcia wstępnego z tyłu) są raczej typowym rozwiązaniem dla tego segmentu pojazdów. Skuteczność i siła układu hamulcowego nie rzuca na kolana, natomiast przynajmniej odczuwalnie nie odbiega od konkurencji z Tajwanu czy Chin. Dozowalność na dobrym poziomie, szczególnie przedniego koła.

 

Barton B-Max

 

Zawieszenie zestrojono komfortowo, miękko. Wygoda w czasie jazdy po równych nawierzchniach jest porównywalna chyba tylko z amerykańskimi vanami. Na legendarnych “polskich dziurach” w jezdni skuter szybko dobija, a strzały zawieszenia w główkę ramy powodują współczucie dla tego dzielnego, chińskiego pojazdu.

 

Nie oceniliśmy stabilności w winklach – prześwit, szczególnie w lewą stronę jest mocno ograniczony elementami konstrukcyjnymi – nawet przy niewielkich złożeniach szybko obciera centralny podnóżek stąd uwaga do przyszłych użytkowników “w zakręty wchodzimy na kwadratowo”.

 

Szkoda, że producent nawet za dopłatą nie przewidział systemu ABS.

 

Zobacz dane techniczne skutera Barton B-Max 125 w naszym katalogu

 

Czytaj dalej na następnej stronie>>>

 

 

Jazda miejska

Wspominałem już, że za sprawą rozmieszczenia lusterek i akceptowalnej szerokości pojazdu, Barton sprawdzi się w jeździe miejskiej. Dobra ochrona przed deszczem czyni z niego pojazd prawie całoroczny. Przeciskanie się w korkach jest nieograniczone, do czego w dużym stopniu przyczynia się niewielki promień skrętu. Skuter jest przewidywalny, do bólu przyjazny, wygodny. Luka pomiędzy autami czy kawałek zapomnianego chodnika rozwiązuje jakikolwiek problem z parkowaniem.

 

Barton B-Max

 

Osiągi silnika wystarczają na sprawne ruszenie ze świateł w zakresie 0-50 km/h. Potem sprzęt łapie mocną zadyszkę, a prędkość maksymalna wyklucza bezstresowe poruszanie się po obwodnicach miast. Szkoda, bo B-Max pod względem ergonomii byłby świetnym kompanem do wakacyjnych wyjazdów we dwoje.

Naszym zdaniem

Testowany pojazd ma mnóstwo zalet. Design, dzielność miejska, komfort, ochrona przed warunkami atmosferycznymi, jakość wykonania czy dzielność cargo. Cechuje się niewielką konsumpcją, jest cichy niczym wiejska żona, której mąż alkoholik dopomina się seksu po codziennych wysokodawkowanych procentach. Do tego wszystkiego B-Max jest sprzedawany w bardzo konkurencyjnej cenie 7499 zł.

 

Barton B-Max

 

Po stronie wad, wpisałbym dwie. Mizerne osiągi oraz brak za dopłatą ABS.

 

Jaki jest zatem nasz odbiór testowanego pojazdu? Zdecydowanie pozytywny, chociaż chętniej widziałbym w tym nadwoziu silnik 250-400 ccm, z ABS-em jako godnego konkurenta SYM-a Joymaxa 300 i Kymco Downtowna 300i.

 

AKTUALIZACJA

W Bartonie B-Max na sezon 2017 usprawniono kilka drobiazgów. Producent zmienił model standardowej opony, zwiększył wydajność i poprawił dozowalność układu hamulcowego, podnóżki pasażera otrzymały wygodniejszy i bardziej anatomiczny kształt.

 

 

Wszystkie znaczące zmiany: nowe opony, podnóżki pasażera i usprawniony układ hamulcowy…

 

Dodatkowo pojawiły się nowe, dwubarwne wersje kolorystyczne. W praktyce jakość pracy układu hamulcowego nieznacznie się poprawiła, szczególnie dozowalność. Opony nie zapewniają, naszym zdaniem, znacząco lepszej przyczepności, pojazd zyskał jednak na poręczności; chętniej zmienia także kierunek.

Szkoda, że nie doczekaliśmy się wersji ABS i nieco mocniejszego silnika, ale obserwując chęć do poprawy swoich produktów, jesteśmy pewni, że w przypadku Bartona to kwestia czasu…

 

 

Barton B-Max 125 po raz drugi w redakcji…

 

Aktualna cena pojazdu 7699 zł za wersję podstawową, oraz 7890 zł, za model z kufrem centralnym…

 

Zobacz dane techniczne skutera Barton B-Max 125 w naszym katalogu

Więcej w Testy Moto
Yamaha MT-03 “trzy setki radości”

Radość ma kilka twarzy. Dla jednego będzie to status materialny, drugi woli zwiedzanie świata, ktoś inny będzie się cieszył ze...

Zamknij