Spółka Autostrada Wielkopolska, która zarządza autostradą A2 wprowadziła nowe opłaty za przejazd. Na jej 150 kilometrowym odcinku miedzy Nowym Tomyślem a Koninem znajdują się trzy miejsca poboru opłat i na każdym z nich zapłacić będziemy musieli równe 20 zł. Odcinek ten nie tylko jest najdroższy w Polsce, ale również stawia naszą dwupasmówkę w czołówce najdroższych dróg w Europie, a nie bójmy się tego słowa, również i na Świecie.

A jak to się ma w przeliczeniu na kilometr? Oczywiście rzeczone 3 razy 20 zł to opłata pobierana od motocyklistów i od kierowców aut osobowych, którzy za każdy autostradowy kilometr zapłacić muszą… 40 groszy. Jak się tłumaczą włodarze adwójki? Oczywiście zasłaniają się kosztami utrzymania autostrady, koniecznościami rozbudowy infrastruktury, takiej jak np. obwodnica Poznania oraz – kosztami bankowymi – odsetek od kredytów zaciągniętych przez spółkę!

Autostrada A2 jest prywatną inwestycją, nastawioną na zysk i nie dotowaną przez rząd. Inne polskie autostrady są wspierane przez nasze państwo na poziomie 60%. Czy to jednak nas interesuje, kto czerpie i czy czerpie zyski z danego odcinka? Współczujemy wszystkim, którzy MUSZĄ często jeździć w kierunku pokrywającym się z tą nitką autostrady. Płacz i płać, niestety tylko to nam pozostaje.

Więcej w Z Kraju
Red Winter z Ducati Klub Polska po raz trzeci

Już po raz trzeci odbędzie się zimowa impreza organizowana przez Ducati Klub Polska przy wsparciu Ducati Polska. Tym razem spotkamy...

Zamknij