Parkingowy geniusz w akcji

Pamiętacie katorżniczy proces nauki przepychania motocykla z kursu na prawo jazdy? Zazwyczaj trwał on minutę, po czym przechodziliśmy do poważnych zadań typu ósemka, które to oddzielały już chłopców od mężczyzn. Żmudne szlifowanie umiejętności parkingowych ma jednak sens - łatwiej radzić sobie wśród pułapek zastawionych przez innych kierowców.