Sytuacja miała miejsce kilka lat temu w australijskim Brisbane, ale motocyklista postanowił udostępnić nagranie ze swojej kamerki dopiero teraz. Po co? Żeby ludzie mogli się pośmiać i wyciągnąć nauczkę.

Piękny, słoneczny dzień. Facet na MT-09 jedzie do pracy. Podróżuje spokojnie. Przed nim zwykły skręt na zwykłym skrzyżowaniu. Niestety motocyklista nie zauważył, że tuż za skrzyżowaniem robi się korek. To dlatego, że skupił wzrok skupił się na czymś znacznie ciekawszym, niż jakieś tam samochody i korki…

     “Doszedłem do wniosku, że nadszedł już czas, więc udostępniam ten film, aby ludzie mogli się pośmiać i wyciągnąć nauczkę.

     Wszystko stało się kilka lat temu, gdy jechałem do pracy. W zupełności moja wina. Wymieniliśmy z kierowcą dane ubezpieczeń i wszystko zostało rozwiązane bezproblemowo.”

Zabawne, w jak szybkim tempie “oh yeah” na widok pięknych kobiet, zamieniło się w soczyste “oh f*ck” po wjechaniu w samochód. I po glebie motocyklista jeszcze spojrzał na dziewczyny, czy zauważyły jego małą kompromitację.

Szczęście, że nic mu się nie stało. Jeżeli ten wypadek nie jest najlepszym przykładem, że sytuacja na drodze może zmienić się w oka mgnieniu, to nie wiemy co jest.

Więcej w Ze świata
Elektryczne Kawasaki Ninja z systemem odzyskiwania energii w fazie testów

Kawasaki zaprezentowało film z testów motocykla elektrycznego. Sprzęt jest utrzymany w konwencji pojazdu sportowego. Podobno doświadczenia zebrane przy tym prototypie...

Zamknij