Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej

Profil użytkownika

Sezon, sezon i po sezonie

10.2014
29
Dzisiaj wreszcie nadszedł ten dzień, w którym podjąłem decyzję o oddaniu motocykla na garażowanie, więc mogę pokusić się o małe podsumowanie.

Mogę śmiało zaliczyć ten sezon do udanych. Pewnie, przepreclowałem go, ale przynajmniej bezpiecznie dojechałem do końca (nie licząc dwóch parkingówek, w tym jednej motocyklem testowym).

Po zeszłym sezonie przesiadłem się na Hondę VFR800 z pierwszego miotu. Początkowo zastanawiałem się nad Yamahą Thundercat, ale naczytałem się o tym sprzęcie więcej złego niż dobrego, a z kolei CBR600 F4i ma trochę za bardzo sportową pozycję, więc VFR800 wydawała się być w sam raz. Początek naszej przygody był trudny, ponieważ jedyną rzeczą, której nie sprawdziłem przy kupnie był prąd. Miesiąc, dwa akumulatory i trzy regulatory napięcia później pogodziliśmy się i od tego czasu Honda hula bezawaryjnie. Jeżeli mogę Wam coś doradzić, to jak już padnie regulator napięcia, to warto pomyśleć o zamontowaniu go przed tylnym kołem. Początkowo trochę się bałem, czy mycie pod ciśnieniem jej nie zaszkodzi, ale na szczęście nic się nie stało, więc kable są dobrze zabezpieczone.

Oprócz tego od grudnia ostro walczę i zjechałem 18 kilogramów i jeden rozmiar, a to sprawiło, że zeszłoroczne kurtki Ixona w rozmiarze 4XL są mi sporo za duże, ale jeszcze da się przeżyć. W tym roku do szafy dołączyły skóra Alpinestars (złapałem straszną zajawkę na skórzaną kurtkę), kolejne buty, dwie pary rękawic i kask. O butach Alpinestars Faster już pisałem, a testy pozostałych rzeczy pojawią się już wkrótce. W przypadku kurtki dostałem o jeden rozmiar za małą niż prosiłem, ale to tylko zmotywowało mnie do ostrzejszego działania i po miesiącu treningów już się w nią wbiłem. Pierwsze efekty ćwiczeń zauważyłem na testach BMW, kiedy to już nie czułem się jak worek ziemniaków.

Oprócz nowości BMW miałem okazję pojeździć Suzuki GSR750 z zawieszeniem przednim zmodyfikowanym przez Hyperpro i cholernie głośnym tłumikiem Akrapovic GP Series, Hondą CTX1300 i CB650F. Niestety fakt, że nie mieszkam w Warszawie powoduje, że powstaje logistyczny problem przy organizacji testówek, ale z drugiej strony - mogę spędzać więcej czau z VFR-ką. W zeszłym roku na testówkach zrobiłem więcej kilometrów niż prywatnym motocyklem, ale akurat XJ600N była kupiona bardziej z przymusu rozsądku niż faktycznej zajawki. Nawoskowana czerwień i wypucowane felgi z polerowanym rantem cieszą mordę za każdym razem, gdy zdejmuję pokrowiec. Zaliczyliśmy też kilka sesji podczas Speed Day. Oczywiście VFR800 jest ekscytująca jak gra Izabeli Trojanowskiej w Klanie, ale absolutnie mi to nie przeszkadza, bo mam pewność, że nie wywinie nic głupiego. Na przyszły sezon dostanie nowy napęd i tylną oponę.
Skomentuj ten
materiał
7
komentarzy
Podoba Ci sie ten
wpis?
+
Podziel się
Oceń ten wpis:
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Zgłoś nieodpowiednie treści