-->
Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Felietony Zbulwersowani śmiercią motocyklisty? Przecież to musiało się tak skończyć… Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Felietony

Zbulwersowani śmiercią motocyklisty? Przecież to musiało się tak skończyć…

Smutna świąteczna informacja o wypadku z udziałem policyjnego radiowozu prowadzącego pościg za motocyklistą oraz ściganego motocykla, w wyniku którego śmierć poniósł kierowca jednośladu spowodowała falę komentarzy w sieci. W całej dyskusji przerażają mnie dwie rzeczy: podwójna moralność obrońców motocyklisty, oraz bezwzględność i bezduszność osób twierdzących, że sam sobie jest winny uciekając przed policją.

W poniedziałek w okolicach Dobrego Miasta motocyklista nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Policjanci rozpoczęli pościg. Motocyklista skręcił w szutrową drogę, na której został potrącony przez radiowóz, przewrócił się i upadł w wyniku czego wpadł pod ścigające go auto. Tyle wiemy. Niektóre media wspominają o braku tablicy rejestracyjnej.

 

Pod doniesieniami medialnymi o tragedii pojawiło się mnóstwo komentarzy: „że policjanci powinni odpowiadać za zabójstwo, przesadzili, że chłopak chciał sobie pojeździć i czy powinien za to zginąć itp.”.

 

Drodzy czytelnicy, od (o ile pamiętam początku 2018 roku) przepisy się zmieniły. Niezatrzymanie się do kontroli to przestępstwo. Nie będę przytaczał przepisów, znajdziecie je praktycznie w większości dyskusji dotyczących tej sytuacji. Policjanci mają prawo użyć radiowozu do zatrzymania uciekiniera. Osoba, która uciekała, mogła właśnie okraść stację benzynową, dokonać napadu z bronią w ręku, bądź być zdeterminowanym przestępcą, któremu grozi mnóstwo lat odsiadki. Policjant nie będzie rozpatrywał, czy jest to 16 letni uczeń, który zabrał bratu motorower, czy sympatyczny, fajny chłopak z sąsiedztwa, który wypił o jedno piwo za dużo. Dokonał przestępstwa polegającego na niezatrzymaniu się do kontroli. Można, zatem przypuszczać, że jest zdeterminowany, aby nie wpaść w ręce organów ścigających. Decydując się na ucieczkę, musimy być przygotowani, że adrenalina zrobi swoje – przestrzelimy zakręt, za późno rozpoczniemy hamowanie, rozbijemy się na pierwszym drzewie. Człowiek nie myśli wówczas racjonalnie. Ryzyko wypadku jest bardzo duże a dodatkowo dochodzi świadomość, że policjant ma prawo użyć broni, bądź wszelkich środków ułatwiających zatrzymanie. Dlatego jeśli nie zatrzymujecie się do kontroli, uciekacie mimo pościgu, nie liczcie na ulgowe traktowanie.

 

Oczywiście policjanci muszą mieć na uwadze dobro otoczenia, ryzyko, że w trakcie pościgu narażą przypadkowych użytkowników. Czy w tym wypadku przekroczyli swoje kompetencje – pokaże dochodzenie w tej sprawie.

 

Chciałbym jednak odnieść się do komentarzy – policjanci powinni odpowiadać za zabójstwo, je**ć psy, chłopak chciał sobie w spokoju po lesie pojeździć, a k**y zaczęły go ścigać”.

 

Naprawdę? Chciał sobie pojeździć? Może nie miał prawka, może był pod wpływem a może upalał motocykl w lesie niszcząc przyrodę to nie anarchia, żeby każdy robił to, co chce. Jakieś normy prawne obowiązują wszystkich. Pamiętajcie jednak, że sprawa karna i ryzyko kary finansowej nigdy nie jest warte utraty życia i kalectwa. Nie uciekajcie przed policją nie wiadomo, co się wydarzy. Wasze zdrowie to wasza największa wartość. A policja jest powołana także do egzekwowania prawa, więc to naturalne, że jeśli są świadkami przestępstwa muszą działać. Szkoda, że tym razem konsekwencje były tak wielkie. Oczywiście bardzo współczuje poszkodowanemu oraz jego najbliższym. Myślę, że każdy z nas wolałby, żeby sprawa zakończyła się inaczej. Nie zgodzę się także z komentarzami „sam sobie jest winny”. Owszem, poniósł konsekwencje swoich czynów, ale czy musiał ginąć?

 

Niech z tej sytuacji płynie taka nauka na przyszłość: nie ważne, co zrobiliście. Życie lub zdrowie są dużo więcej warte, niż odpowiedzialność za brak prawa jazdy czy jazdę na „bani”. Policjanci muszą wykonywać swoją pracę, inaczej byłby taki chaos, że nikomu by to nie wyszło na dobre. A zamiast pisać bezduszne komentarze w klimacie: „ma, co chciał” raczej zastanówcie się, czy powielany schemat ucieczek przed policją na YT, czy komentarze w knajpach motocyklowych – „nie zatrzymałem się, co będę stawał do kontroli” nie powinny być piętnowane. We własnym gronie może ktoś będzie kozakiem, ale to słuchają także młodzi motocykliści, którzy nie rozumieją, że większość z tych historii to przechwałki i zamiast myśleć, popełniają błędy. Czasami niestety zbyt kosztowne…

 

Źródło zdjęcia: osp.pl

...
oceń ten materiał:
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści