Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Sport MotoGP Z wizytą na MotoGP w Barcelonie i pozdrowienia od Mavericka Vinalesa Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

MotoGP

Z wizytą na MotoGP w Barcelonie i pozdrowienia od Mavericka Vinalesa

Hiszpańskie słońce, Jamon Serano i Grand Prix Katalonii. Wraz z firmą Eneos odwiedziliśmy Montmeló, by zobaczyć jak z bliska wyglądają zawody MotoGP i garaż zespołu Movistar Yamaha.

Pogoda atmosferyczna, jak i pogoda ducha zapowiadały wspaniały weekend w Barcelonie. Już w piątek rano mogliśmy spożyć śniadanie w towarzystwie Mavericka Vinalesa – zawodnika zespołu MotoGP – Movistar Yamaha, który specjalnie dla Was przesłał gorące pozdrowienia.

 

 

Po posiłku, skierowaliśmy się w stronę garażu zespołu, gdzie umożliwiono nam całkiem dogłębne oględziny całej infrastruktury, jak i piekielnych motocykli Yamaha M1, oznaczonych numerami #46 i #25. Cztery niebieskie bestie do naszej dyspozycji…niesamowite. Jedyny minus był taki, że nie mogliśmy ich dosiąść i spróbować własnych sił na torze pod Barceloną. Technologia wręcz kosmiczna i piękno w pełnej okazałości.

 

 

Treningi wszystkich klas wyścigowych, kwalifikacje i same wyścigi dostarczyły niesamowitych wrażeń. Atmosfera na trybunach, czy wokół nich jest wspaniała, a kibice konkurujących ze sobą zawodników, siedzą spokojnie obok siebie i dopingują wszystkim.

 

 

Widzieliśmy wiele wywrotek, które na szczęście dla zawodników, okazały się całkiem niegroźne. Najlepsi wiedzą, iż jak się nie wywrócisz, to się nie nauczysz, a szukanie limitu przyczepności, może skończyć się karkołomnym lądowaniem na poboczu.

 

Piękne motocykle, uśmiechnięte kobiety, palące słońce…czego można chcieć więcej?

 

 

Przekonajcie się sami, wybierając się na jedną z kolejnych rund MotoGP. To jest łatwiejsze niż Wam się może wydawać, a emocje jakie towarzyszą klasom Moto3, Moto2 i oczywiście MotoGP sięgają zenitu.

 

Assen, Sachsenring, Brno, Misano, Silverstone, a może Walencja? Wszystkie rundy różnią się od siebie, lecz fenomen rywalizacji, atmosfera i ten niebotyczny ryk silników zapewni niezapomniane wrażenia, które pozostaną w Waszych sercach na długo.

 

 

A tak to właśnie wyglądało w Barcelonie.

 

Więcej o motocyklach Yamaha
oceń ten materiał:
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści