Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Na każdy temat Wyższa Szkoła Jazdy Suzuki - nauka i zabawa Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Na każdy temat

Wyższa Szkoła Jazdy Suzuki - nauka i zabawa

O tym, jak istotne jest doszkalanie nie trzeba chyba nikomu powtarzać, jednak dobrych szkół, które oferują przynajmniej zadowalający poziom szkoleń i kursów mamy w naszym kraju niewiele. Mając to na uwadze Suzuki Motor Polska wyszło naprzeciw oczekiwaniom motocyklistów i dla użytkowników marki Suzuki organizuje szkolenia w całej Polsce. Czy warto się na nie wybrać miałem okazję przekonać się na własnej skórze.

Ostatnio większość motocykli, które bierzemy do testów, ulega mniejszym lub większym gruzom. Może inaczej, zarówno Mateuszowi, jak i Jakubowi motocykle po prostu wybuchają, stają na środku autostrady i dymią lub odmawiają posłuszeństwa w inny sposób – wiadomo, zły dotyk boli. Ale mnie, nie wiedzieć czemu, zawsze coś się przytrafi. A to kosa na stacji się nie rozłoży i odpadnie kierunkowskaz, a to zbyt wysoki krawężnik porysuje owiewki, a to zbyt grząski piach i włączona kontrola trakcji urwą szybę, a to piach na torze sprawi, że motocykl nie chce odpalić, a to w dystrybutorze jest ON zamiast Pb… Wyliczać można naprawdę długo. No, w każdym razie skuteczność w zwracaniu maszyn testowych w stanie gorszym, lub znacznie gorszym aniżeli otrzymałem, mam znacznie większą niż koledzy z innych redakcji razem wzięci. Naczelny obawiając się o moje zdrowie fizyczne, choć przede wszystkim o zdrowie psychiczne naszego dyrektora zarządzającego i importerów, zakomunikował stanowczo (wiem, stanowczy komunikat z ust Mateusza brzmi trochę dziwnie, ale naprawdę pierwszy raz widziałem chłopaka tak zdeterminowanego): „Wiewiór, tutaj masz bilet na szkolenie w Suzuki. I się nie ciesz, jedziesz na Inazumie 250” (przynajmniej nie zaproponował nudnej jak flaki z olejem CBR 250 w Repsolu). I pojechałem. Do Ułęża.

Obiekt

Szkolenie zostało przeprowadzone, w znanym wielu motocyklistom, Ośrodku Doskonalenia Techniki Jazdy, Motoparku Ułęż. Jest to obiekt zaadoptowany z byłego lotniska wojskowego, i dostosowany do prowadzenia szkoleń na pojazdach różnego typu. Jak na lotnisko przystało, obiekt posiada bardzo szeroką (15-30 m) i długą (5500 m) nitkę, opartą na świetnym i przyczepnym asfalcie stosowanym do budowy pasów startowych, gdzie najdłuższa prosta ma aż 1500 m. Oczywiście trudno obiekt tego typu nazwać torem, jednak zarządzający zadbał o miękkie, trawiaste i szerokie „strefy bezpieczeństwa” na wypadek niekontrolowanego opuszczenia nitki, jak również o wyznaczenie wielu technicznych winkli, które świetnie uzupełniają stałe, najczęściej dziewięćdziesięciostopniowe łuki. Oczywiście istnieje możliwość wytyczenia własnej nitki przejazdu, np. przy pomocy pachołków. Co ważne, miejsce to znajduje się w odległości ok. 150 km od Warszawy, a dojazd prowadzi drogami ekspresowymi i w pewnej części zupełnie luźną krajówką nr 48.

Organizacja

Suzuki Motor Polska bardzo trafnie dobrało obiekt w Ułężu. Poza dość ciekawą nitką skonfigurowaną przez zarządcę obiektu, instruktorzy skrzętnie skorzystali z setek pachołków „malując” nimi na asfalcie sekwencje różnego typu łuków (od łagodnych, przez ostre, a na zacieśniających kończąc), kwadratów, slalomów i ósemek. Do dyspozycji kursantów oddana została również sala szkoleniowa, w której przeprowadzone zostały wykłady dotyczące zarówno poszczególnych etapów, jak i szkolenia z zakresu pierwszej pomocy przedmedycznej.

 

Wszyscy uczestnicy zostali podzieleni na pięć grup po sześć (maksymalnie siedem) osób, co z jednej strony gwarantowało maksymalne wykorzystanie obecności instruktorów oraz skupienie ich uwagi na małej liczbie osób (łatwiej wówczas tłumaczyć i wychwycić błędy), z drugiej umożliwiło prowadzenie zajęć na „zakładki”, co oszczędziło czas i zmniejszyło „tłok” na poszczególnych stanowiskach.

 

Nad bezpieczeństwem całego kursu czuwała karetka wraz z trzema ratownikami.

Teoria

Wzięli w niej udział wszyscy uczestnicy. Zakres tematyczny był dość wąski (pozostałe elementy tłumaczone były podczas I cyklu szkolenia), ale zarazem bardzo istotny z punktu widzenia samej jazdy. Instruktor skupił się w nim na szczegółowym wyjaśnieniu „teorii” zakrętu oraz pokonywaniu łuków różnego typu: łagodnych, zacieśniających, zasłoniętych itd. Omówione zostały również zadania, które miały być realizowane podczas praktycznej części kursu na placu oraz nitce. Od siebie dodam, że wykład poprowadzony z humorem, ciekawie i dynamicznie, do tego z podaniem kilku „tipów”, które przydadzą się nie tylko motocyklistom początkującym, ale również tym, którzy nawinęli już trochę kilometrów.

 

Więcej o motocyklach Suzuki

strony

Tagi

oceń ten materiał:
Zobacz galerię

Suzuki Moto Szkoła - szkolenie w Motoparku w Ułężu

90
zdjęć
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści