Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Porady Wiosenny rozruch: Pięć rzeczy, które cię zaskoczą na wiosnę, jeśli nie pomyślałeś o tym jesienią Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Porady

Wiosenny rozruch: Pięć rzeczy, które cię zaskoczą na wiosnę, jeśli nie pomyślałeś o tym jesienią

Jest jesień. Właśnie kończysz ostatnią jazdę w deszczu, wrzucasz motocykl do garażu, i cierpliwie czekasz na wiosnę. Tymczasem, tak pozostawiony motocykl może spłatać dużego figla i zamiast rozpoczynać sezon, nie obejdzie się bez kłopotów z rozruchem czy wyglądem motocykla. Co poszło nie tak? Już odpowiadamy.

Elektryka

To element, który najczęściej może Was zaskoczyć. Rozładowany akumulator czy niekontaktujące styki to efekt Waszej niedbałości. Jak zapobiegać takim sytuacjom? Wystarczy na sezon zimowy podpiąć automatyczną ładowarkę, albo co dwa tygodnie sprawdzić napięcie i w razie potrzeb doładować akumulator. Przyczyny rozładowania mogą być różne - duży pobór prądu przez alarm, zaawansowany wiek i osad z płyt ołowiowych umieszczonych wewnątrz baterii, który powoduje mikro- zwarcia - a także zwyczajny upływ czasu.

 

 

Jednak regularne doładowywanie z pewnością wyjdzie Waszemu akumulatorowi na dobre. W przypadku połączeń elektrycznych - warto je co jakiś czas przesmarować dedykowanym środkiem konserwującym. Koniecznie przed pozostawieniem motocykla na dłuższy postój musicie upewnić się, że garaż będzie miał wystarczający przewiew, a po jeździe w deszczu lub myjni, przed rozpoczęciem zimowania wykonać trasę kilkudziesięciu kilometrów po suchej nawierzchni w celu odparowania wilgoci.

 

Ważnym elementem jest także nie uruchamianie silnika – może lepiej jest napisać: lepiej jest nie uruchamiać silnika celem tzw. "przepalenia". Zbyt niska temperatura wewnątrz komory spalania silnika pracującego na jałowych obrotach, oraz krótki czas takiej operacji powodują, że świeca nie osiągnie zdolności do samooczyszczania. W efekcie nadmiar paliwa spowoduje osadzanie się nagaru na elektrodach a kolejny rozruch może być mocno utrudniony.

Zasilanie

Problemy z rozruchem mogą być wynikiem zapchanych przewodów paliwowych. Sprawcą mogą być paprochy w paliwie. Skąd się wzięły? Zbiornik niezatankowany do pełna koroduje, osadza się w nim wilgoć w wyniku różnicy temperatur. Wilgoć wchodzi w reakcję ze ściankami baku a uzyskane tlenki odpadają od wymienionych ścianek zapychając układ paliwowy.

Zapobieganie: tankowanie pod przysłowiowy korek.

 

Drugą przypadłością, dotyczącą przede wszystkim motocykli zasilanych gaźnikiem jest przelewanie paliwa przez iglice gaźnikowe. Przelane paliwo trafia do komory spalania, gdzie jego nadmiar powoduje zalewanie się świecy i uniemożliwiając rozruch. Aby uniknąć wspomnianej sytuacji wystarczy wypalić paliwo z gaźnika/ów: zamknąć kranik paliwa (o ile motocykl jest w niego wyposażony) oraz pozostawić motocykl pracujący na jałowych obrotach aż do zgaśnięcia.

Dodatkowo, wypalając paliwo z gaźników i zamykając kranik, zapobiegacie zabrudzeniu gaźnika i zawieszeniu w nim pływaków.

Korozja

Pomijając korozję elementów elektrycznych i zbiornika, konstrukcja motocykla jest mocno narażony na działanie wilgoci. Korodować mogą zakamarki ramy, układ wydechowy, wahacz, łańcuch, czy połączenia gwintowe, o ile są wykonane ze stali. Oczywiście niewielka szansa, że korozja tych elementów w ciągu sezonu unieruchomi Wasz motocykl, ale z czasem wżery mogą być tak duże, że jednoślad kwalifikuje się do poważnych napraw. Także układ napędowy może cały pokryć się korozją, zwłszcza, jeśli umyliśmy motocykl przed ostawieniem na zimę i nie zabezpieczyliśmy łańcucha smarem.

 

Jak zapobiegać korozji? Przede wszystkim trzeba umożliwić wentylowanie motocykla. Przewiewny garaż to podstawa. Podobnie, jak w przypadku połączeń elektrycznych, po umyciu pojazdu albo po jeździe w deszczu należy zrobić kilkadziesiąt kilometrów w suchych warunkach celem osuszenia zalegającej wilgoci. Warto przy okazji pobytu w garażu obejrzeć i zakonserwować ubytki w powłokach lakierniczych na elementach stalowych. Łańcuch należy dodatkowo nasmarować.

Opony

Bardzo łatwo w czasie pozostawienia na zimę uszkodzić opony. Oczywiście, najlepiej motocykl ustawić na stojakach. Jeśli ich nie posiadacie, przynajmniej na centralnej stopce. Warto przy tym pamiętać, żeby bez względu na sposób składowania, znacznie zwiększyć ciśnienie w oponach. W przeciwnym bowiem razie, długotrwale obciążone mogą się odkształcić i powodować wibrację w czasie jazdy.

 

 

Motocykl który pozostaje dłuższy czas na kołach, warto przepychać co kilka dni, tak, aby systematycznie obciążać inny fragment opon. W miejscu styku opony z betonem można podłożyć kawałek kartonu, aby odizolować ją od ziemi.

Lakier

Konserwacja powłoki lakierniczej to czynność dzięki której na wiosnę unikniemy rozczarowań. Oczywiście jej stan nie ma większego wpływu na rozruch, czy bezpieczeństwo, ale jest kluczowa dla estetyki. Jeśli nie umyjemy motocykla przed zimą, bardzo prawdopodobne jest, że pierwsza wizyta na myjni będzie traumatyczna. Organiczne szczątki owadów, czy roślin, które przez długi czas oddziałują na lakiery wodne, wchodzą z nimi w reakcję. Kilkumiesięczny brud jest doskonałym pomysłem, na odbarwienia, zmiany odcienia czy warstwy bezbarwnej naszego lakieru. Dlatego, dla własnego, dobrego samopoczucia warto umyć i zakonserwować motocykl.

 

Osobnym tematem jest kwestia oleju silnikowego oraz wszelkich płynów eksploatacyjnych, oraz wątpliwości: wymieniać przed czy po zimowaniu. Zdecydowanie przed, ale to temat na osobny temat.

PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści