Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Testy Test quada Goes 520 Max – w teren na czterech [wideo] Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Laboratorium

Test quada Goes 520 Max – w teren na czterech [wideo] test, opinie i oceny

Jazda na czterokołowcu dla motocyklisty jest jak cofnięcie się człowieka do okresu raczkowania. Ale czasami zmiana perspektywy jest niezwykle ciekawym doświadczeniem. Nam udało się cofnąć w rozwoju za pomocą quada Goes 520 Max.

Zawsze stałem na stanowisku, że posiadanie quada nie ma sensu. Jest kłopotliwy w transporcie, zajmuje sporo miejsca i właściwie to najlepiej jest, jak taki pojazd ma znajomy i da się od czasu do czasu przejechać. Ale gdy do redakcji przybył Goes 520 Max ta perspektywa nieco się zmieniła.

Goes 520 Max - pojazd samobieżny

Po pierwsze, ten quad może jeździć sam. Zupełnie legalnie, po drodze publicznej. To wcale nie jest takie oczywiste. Wiele pojazdów tego typu nie ma homologacji i nie da się nimi legalnie wyjechać na drogę. Dodatkowo próba zarejestrowania niehomologowanego pojazdu jest na tyle karkołomna, że tylko najbardziej zdeterminowani skłonni są przejść tę drogę przez mękę.

 

Goes 520 Max


Goes 520 Max to pojazd homologowany w kategorii „pojazd samochodowy inny” i poza tym, że możemy nim legalnie jeździć po drogach, to w dodatku można to robić bez kasku (zdecydowanie nie polecamy) i to w dwie osoby. To nie jedyne walory tego quada, które wzbudziły moją sympatię. Goes wyposażony jest w hak holowniczy i gniazdo elektryczne do podpięcia oświetlenia przyczepy. Zatem Goes nie tylko nie musi być wieziony na miejsce naszej terenowej przygody, ale dodatkowo może coś tam jeszcze zaciągnąć!

Goes 520 Max - nie powstrzymasz mnie

Goes jest francuską marką, ale jak wielu obecnie producentów, wytwarza pojazdy na Dalekim Wschodzie. Nie oznacza to oczywiście automatycznie niskiej jakości. Kiedy obejrzymy dokładnie 520 przyznamy, że jakość użytych materiałów, montażu, a także sam design nie odbiega znacząco od grona tzw. renomowanych marek. Plastiki są elastyczne i wytrzymałe. Mimo kilku trudnych sytuacji, w jakie wpakowałem quada, nie udało mi się niczego uszkodzić.

 

Goes 520 Max


Standardowo Goes występuje na aluminiowych felgach i obuto go w ogumienie o dobrej dzielności terenowej. Oczywiście coś za coś. Jeżdżąc po asfalcie, mamy wrażenie, że opony topnieją w oczach. Najlepiej jak najszybciej uciekać nim na nieutwardzone dukty, wówczas jazda nie tylko sprawia więcej frajdy, lecz także zdecydowanie wydłużamy żywotność ogumienia. A opony zarówno na szutrowej drodze, jak i w kopnym piachu sprawdzają się bardzo dobrze.


 

Tak samo nie ma zastrzeżeń przy jeździe przez gęste krzaki. Goes sunie niczym czołg, wyczekując z cierpliwością na azymut wskazany przez kierowcę. Było to trochę irytujące, bo bardzo chciałem użyć wyciągarki, która jest fabrycznie zainstalowana na pokładzie 520. Tymczasem unieruchomienie go nawet w trudnym terenie było dość kłopotliwe i muszę przyznać się do porażki – nie udało mi się go zatrzymać. Co więcej: nawet użycie reduktora nie było wskazane. Zatrzymany pod stromym podjazdem w kopnym piachu Goes sprawnie ruszał na „szybkim” przełożeniu z dopiętym jedynie napędem przednich kół i zapiętą blokadą mechanizmu różnicowego.

 

Zobacz dane techniczne quada Goes 520 Max w naszym katalogu

 

Czytaj dalej na następnej stronie>>>

 

Więcej o motocyklach Benyco

Strony:

Tagi

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
Redaktor naczelny
Oceń ten materiał:
Zobacz galerię

Quad Goes 520 Max w teście Motogen.pl

87
zdjęć
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści