Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Felietony Szybszy byłem, starszy jestem czyli wiosna, motocykle, prędkość Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Felietony

Szybszy byłem, starszy jestem czyli wiosna, motocykle, prędkość

"Motor jest bogiem, prędkość nałogiem, tuning podstawą, freestyle zabawą" - ta wspaniała sentencja przyświeca setkom młodych ludzi szukających wrażeń za kierownicą. Ostatnie doniesienia odnośnie Patelni Chabówka czy zatrzymaniu motocyklisty w terenie zabudowanym, który przekroczył 200 km/h wywołały w was falę komentarzy.

Duża część z nich była w klimacie co to jest 200 km/h, że każdy motocyklista tak jeździ, że nie ma torów, nie ma gdzie jeździć, że gonimy za sensacją i nie wspieramy motocyklistów i że sami tak pewnie robimy. Dodatkowo dowiedzieliśmy się, że nie jeździmy na motocyklach, że większość motocyklistów zaczyna bez prawa jazdy a niektóre motocykle osiągają 200 km/h na czwartym biegu i 200 km/h średnio w 7-8 sekund.

 

Drodzy Czytelnicy oczywiście zarówno wasze jak i redakcyjne zdanie to pewna nieobiektywna wypowiedź. Tak będzie zawsze. Wielu z nas miało podobne przemyślenia dwadzieścia, piętnaście, dziesięć lat temu. Ciągła jazda pełnym gazem, traktowanie jakiegokolwiek innego motocyklisty, jako potencjalnego sparing-partnera w wyścigu i ogień na maksa gdzie tylko się da. Jak ktoś się wysypał albo miał stłuczkę wystarczyło, że okazywało się, że wszystko ok ze zdrowiem i był przedmiotem złośliwości. Wyobrażaliśmy sobie, że taki Joey Dunlop mógłby się sporo od nas uczyć.

 

Pierwsze opamiętanie przyszło, gdy jeden z nas przydzwonił w przyczepę, w której kierowca ciężarówki zmieniał oponę. Urwał tylną oś ginąc na miejscu. Przestało być wesoło. Z czasem zaczęliśmy pracować nad jakością jazdy. Torowanka, doszkalanie, dużo treningów. Część osób w międzyczasie założyła rodziny inni powoli odpuszczali. Nagle okazało się, że prędkość na prostej to nic ciekawego. Z dawnego składu na motocyklach jeżdżą może dwie, trzy osoby. Reszta albo odpuściła jazdę po ulicach, albo zajęła się czymś innym. Ostatecznie jakakolwiek rywalizacja skończyła się, kiedy kumpel (jeszcze z podstawówki) zakończył swój żywot na barierkach rozdzielających pasy. Na co dzień rozsądny facet, kierowca zawodowy na motocyklu dostawał korby. Widok jego kilkuletniego syna, który nie do końca zdawał sobie sprawę z tego, że nie zobaczy więcej ojca bardzo, bardzo dawał do myślenia.

 

Nikt mnie nie przekona, że szybka jazda ma w mieście sens. Na obwodnicy poza godzinami szczytu jest to rozsądniejsze i jeśli miałbym gdzieś szaleć, to z pewnością poza miastem. W terenie zabudowanym zawsze trafi się zwierzę, dziecko, piłka, włączający się do ruchu śpiący królewicz w kapeluszu. Co z tego, że będzie ich wina, skoro to wy poniesiecie uszczerbek na zdrowiu. Pomijając konsekwencje prawne dzisiaj uważam, że szybka jazda poza torem to głupota. Ktoś chce sprawdzić swój potencjał, umiejętności, skill – tor będzie bardziej wymierny. Zresztą, temat poruszany wielokrotnie.

 

Co do prawka nie będę marudził o konsekwencjach jego braku. Natomiast argument, że nie jeździmy w redakcji na motocyklu – hmm…głównie je oglądamy w necie i oczywiście MotoGP w telewizji. Z jednym musimy się zgodzić. Mamy mało czasu na jeżdżenie swoim motocyklem.

 

No i na koniec kilka słów o naszym sposobie jazdy. Zdarza się przekroczyć prędkość, ale w mieście nie są to duże wartości. W trasie różnie z tym bywa ale też nie na tyle, żeby stracić prawko. Swoją drogą, wraz z wiekiem i doświadczeniem człowiek ma coraz więcej rozsądku i rzeczy do stracenia. Ważne jednak, żeby nie było to wieko od trumny.

Mam kilku znajomych, którzy kiedyś byli „legendarni” pod względem szybkiej jazdy. Chociaż skill im pozostał jeżdżą rekreacyjnie klasykami. Jeden z nich ma na kasku napis: szybszy BYŁEM, starszy JESTEM. Słowo klucz "jestem". Nie chciałbym żeby ktoś przedwcześnie mówił o mnie „był” tylko dlatego, że „motocyklem żaden wyczyn jechać 200 na godzinę”…czego z całego serca życzę i wam!

 

A na koniec, żeby nie było zbyt geriatrycznie zapraszamy na film ;)

 

...
oceń ten materiał:
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści