Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej

Laboratorium

Shima G:Tec test, opinie i oceny

W tej chwili można powiedzieć, że produktów Shima nie trzema nikomu przedstawiać. Po kilku latach dostępności na rynku motocykliści przyzwyczaili się do tej polskiej marki. Dziś prezentujemy Wam najwyższy model, pozycjonowany jako całosezonowy produkt sportowy. Czy 289 zł to uczciwa cena i czy G:Tec`ki są jej warte?

W tej chwili można powiedzieć, że produktów Shima nie trzema nikomu przedstawiać. Po kilku latach dostępności na rynku motocykliści przyzwyczaili się do tej polskiej marki.

 

Dziś prezentujemy Wam najwyższy model, pozycjonowany jako całosezonowy produkt sportowy. Czy 289 zł to uczciwa cena i czy G:Tec`ki są jej warte?

Wypas

Kiedy spojrzymy na „listę wyposażenia”, jest naprawdę dobrze. Kostki osłonięte są solidnym, dobrze spasowanym i nie wpijającym się w dłoń protektorem z włókna węglowego. Kciuk posiada delikatne miękkie wzmocnienia, palec wskazujący i środkowy również mają wzmocnienia z włókna węglowego, a serdeczny i mały zostały zszyte dodatkową warstwą skóry, wzorem typowo torowych produktów. Takie łączenie zapobiega zwichnięciu, czy nawet urwaniu małego palca podczas wypadku i jest coraz częściej spotykanym zabiegiem. Boczna – zewnętrzna cześć rękawicy pokryta jest materiałem Super-Fabric odpornym na ścieranie. Sprawdziliśmy je na własnej skórze, rzeczywiście zdecydowanie poprawia bezpieczeństwo, jest przy tym na tyle elastyczny, że nie czujemy go podczas jazdy.

 

Pora na wewnętrzną stronę rękawicy. Tu co zaskakujące, użyto skóry z kangura, która jest cieńsza, lżejsza i bardziej wytrzymała od bydlęcej. Oczywiście przez to kosztowna, a więc spotykana głównie w najdroższych produktach.

 

W okolicach kości łódeczkowatych wszyto slidery Knoxa. Mają one za zadanie umożliwienie ślizgania się dłoni podczas sunięcia po asfalcie. To zapobiega podwinięciu się dłoni i złamaniu nadgarstka.

Na dłoni

Dostarczony do testów rozmiar M pasował na moją rękę idealnie. Palce nie były ani za długie, ani za krótkie, obwód rękawicy jest jak szyty na miarę. Jak już wspomniałem, duża ilość zastosowanych protektorów nie przeszkadza i nie czujemy ich podczas jazdy. Pasek do zabezpieczenia przed zsunięciem się z dłoni jest odpowiedniej długości. Niestandardowo wygląda zapięcie mankietu – rzep w tym miejscu jest użyty bardzo oszczędnie i byłem pewien, że będę miał problem z zapięciem jej na kombinezon. Na szczęście nic takiego się nie działo, rękawice mogłem dopasować zarówno w celu założenia jej pod lub na kurtkę turystyczną, jak również na sportowy kombinezon skórzany.

Wytrzymałość

Rękawice przejeździły z nami kilka tysięcy kilometrów, zaliczyły solidny deszcz i dwa wypady na tor podczas Speed Day. Najlepsze były pytania reszty redakcji – Ty już w nich jeździłeś? Po prostu nie widać po nich zużycia, co dobrze wróży na bezproblemowe nakręcenie z nimi kolejnych tysięcy kilometrów.

Problem koncepcji

Tak więc czy G:Tec to produkt doskonały? Testując je w każdych warunkach, od turystyki, przez miejskie zastosowanie, aż po kilka wypadów na tor zauważyliśmy, że jedynym problemem to sama koncepcja tego produktu. W środku mamy stosunkowo grubą , miłą dla skóry podszewkę. To ona sprawia, że w rękawicy jest odrobinę, ale jednak za gorąco biorąc pod uwagę tylko sportowe zastosowanie. Jeżeli jeździmy motocyklem sportowym cały sezon, będziemy bardzo zadowoleni. Jeżeli chcemy ją kupić tylko do jazdy wyczynowej bądź letnich szybkich przelotów, będzie nam w niej zbyt ciepło. Do tego cierpi wyczucie manetki i klamki hamulca, które byłoby z pewnością lepsze, gdyby pozbawiać rękawicę tej warstwy materiału.

 

Sugestia dla producenta: wypuśćcie model G:Tec Sport, która będzie pozbawiona wyściółki i zaopatrzona w perforacje, a wtedy będą to jedne z lepszych rękawiczek na rynku za tą cenę. Do tego przydałaby się dostępność innej kolorystyki oprócz czarnych i czarno-czerwonych.

Podsumowanie

W kilku słowach, propozycja od Shimy to bardzo duży wypas jeżeli chodzi o wyposażenie, dobra jakość i niska cena w stosunku do zastosowanych technologii. Każdy bardziej uznany producent kazałby zapłacić sobie za to samo dwa razy więcej. Ta sytuacja przypomina mi dylematy, jakie mieli kierowcy wybierający limuzynę średniej klasy – czy dopasiona Skoda Superb, czy goły VW Passat. Wystarczy zobaczyć ile po naszych drogach jeździ Superbów…

 

Prezentowane rękawice SHIMA G:Tec są dostępne w pasażu MOTOCYKLOWY.PL

Oceń ten materiał:
Shima G:Tec G:Tec to najwyższy model z oferty Shimy.
Shima G:Tec - fot. 2 Ilość ochraniaczy robi wrażenie, na zdjęciu carbonowy ochraniacz kostek.
Shima G:Tec - fot. 3 Palec mały i serdeczny zostały zszyte.
Shima G:Tec - fot. 4 Wewnętrzna strona rękawicy uszyta jest ze skóry kangura.
Shima G:Tec - fot. 5 System SAP to po prostu kawałek gumy z logiem - tego nie rozumiemy.
Shima G:Tec - fot. 6 Palec wskazujący i środkowy również mają wzmocnienia z włókna węglowego.
Shima G:Tec - fot. 7 Ślizgacze Knoxa na kościach łódeczkowatych minimalizują możliwość złamania nadgarstka.
Shima G:Tec - fot. 8 Choć rzep pociągnięty jest bardzo oszczędnie, sprawdza się bardzo dobrze. Nie ma problemu z założeniem mank...
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści