Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Felietony Rzeczywistość rozszerzona wkracza do MotoGP Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Felietony

Rzeczywistość rozszerzona wkracza do MotoGP

W czasie ostatniej edycji MotoGP w San Marino mechanicy Aprilii mieli pierwszą okazję, by skorzystać z dobrodziejstw “rzeczywistości rozszerzonej”. Pod tą enigmatyczną nazwą kryje się cały zestaw nowoczesnych technologii wspomagających ludzką percepcję i wyświetlających setki potrzebnych informacji wszędzie tam, gdzie skierujemy wzrok.

Samo określenie “rzeczywistość rozszerzona” budzi zazwyczaj dwa skojarzenia. Pierwsze to grill u szwagra, na którym ktoś przesadził z ćwiczeniami z chemii organicznej. Drugie przenosi nas w świat ambitniejszego science-fiction, gdzie zamiast podziwiania mechanicznej pokojówki z “Jetsonów”, zagłębiamy się w filozoficzne rozkminy głównego bohatera. W zeszły weekend na torze Misano zadebiutowała technologia bliższa tej drugiej sytuacji, która każe zadać sobie pytanie o granice ludzkich możliwości.

 

 

 

Ekipa Aprilia Racing wspólnie z firmą Realmore przeprowadziła test w boju specjalnego multimedialnego kasku DAQRI Smart Helmet, skanującego otoczenie i wyświetlającego cenne informacje na wizjerze. Co ciekawe, nosili go nie zawodnicy, tylko mechanicy. Sam pomysł nie jest nowy, od lat stosuje się go w wojsku, a od jakiegoś czasu podejmowane są próby wprowadzenia do masowego użytku także wśród cywilów. Wystarczy wspomnieć słynne, niezbyt udane okulary Google Glass.

 

System stworzony dla mechaników Aprilii nie oferuje jedynie suchych informacji wyświetlanych gdzieś w górnym rogu wizjera. Kask DAQRI skanuje otoczenie i dostosowuje wyświetlane parametry do miejsca, w które aktualnie sięga wzrok. Przykładowo, tworzy kolorową wizualizację podłączanej właśnie wiązki kabli, przyspieszając cały proces i zmniejszając ryzyko błędu. Wbudowana kamera termowizyjna przekazuje obraz temperatury wszystkich płynów w pojeździe, pozwalając szybko zlokalizować anomalie. Szef ekipy może natomiast błyskawicznie wysłać swoim ludziom strategiczne dane, takie jak planowana ilość paliwa do zatankowania czy rodzaj opon, które za chwile mają znaleźć się na motocyklu - bez ryzyka, że ktoś nie spojrzał na ekran.

 

Możliwości tej technologii są, mówiąc krótko, mocno rozszerzone - jak ona sama. Nie trzeba jakiejś wyjątkowo bujnej wyobraźni, by znaleźć dla niej zastosowanie w codziennym życiu. Może niedługo zamiast znanego z PRL-u cyklu książek “Jeżdżę i naprawiam”, znajdziemy na sklepowych półkach interaktywne okulary, które krok po kroku przeprowadzą przez każdą czynność serwisową naszego motocykla? Już za chwileczkę, już za momencik!

 

 

oceń ten materiał:
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści