-->
Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Porady Rejestracja w 30 dni albo 1000 zł kary od 1 stycznia 2020: wciąż wiele niejasności Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Porady

Rejestracja w 30 dni albo 1000 zł kary od 1 stycznia 2020: wciąż wiele niejasności

1000 złotych kary za nieprzerejestrowanie w 30 dni jest jak widmo. Staramy się rozjaśnić sprawę.

Aktualnie w Polsce każdy, kto sprzeda lub kupi pojazd, ma obowiązek zgłoszenia tego faktu w odpowiednim urzędzie i ma na to 30 dni. W praktyce jednak był to przepis martwy, ponieważ nie obwiązywały żadne sankcje. Dlatego nie było niczym dziwnym, że przy okazji kupna nowego samochodu czy motocykla, właściciel otrzymywał stos umów kupna-sprzedaży od wielu właścicieli wstecz.

 

Nowelizacja

 

Sytuacja zmieni się wraz z 1 stycznia 2020 roku - w życie wchodzi kara administracyjna w wysokości od 200 do 1000 złotych.

 

Nowelizację prawa wprowadza ustawa z dnia 19 lipca 2019 o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2019 poz. 1579). Wprowadza ona karę administracyjną w wysokości od 200 zł do 1000 zł. Nałoży ją starosta, a kara zasili budżet powiatu. Obowiązuje każdego, kto:

 

1) będąc właścicielem pojazdu sprowadzonego z terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej wbrew przepisowi art. 71 ust. 7 nie rejestruje pojazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej [w ciągu 30 dni od dnia sprowadzenia – przyp. red.],

 

2) będąc właścicielem pojazdu zarejestrowanego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej wbrew przepisowi art. 78 ust. 2 pkt 1 nie zawiadamia starosty o nabyciu lub zbyciu pojazdu [w ciągu 30 dni od dnia nabycia lub zbycia – przyp. red.].

 

W praktyce

 

W największej liczbie przypadków zwykłych obywateli, nowy przepis ma sens. Zmotywuje właścicieli pojazdów do przerejestrowywania samochodów czy motocykli na siebie oraz o powiadamianiu urzędów o ich zbyciu. Utopijny cel jest taki, że w administracji będzie porządek.

 

Co ważne, do wydziału należy udać się nie tylko po zakupie, ale także po sprzedaży pojazdu. Za niepoinformowanie o zbyciu obowiązuje taka sama kara.

 

Ale co, jeżeli…

 

Większość zwykłych kierowców zgłosi, przerejestruje i zapomni. Gdzieś w tym procesie wniesie także odpowiednią opłatę za dokonanie rejestracji, nowe blachy i dowód rejestracyjny…

 

Ale co z osobami, które kupiły sprowadziły z UE samochód lub motocykl uszkodzony, a napraw nie uda się dokonać w 30 dni, a więc pojazd nie otrzyma pozytywnego wyniku badania technicznego, który jest niezbędny do otrzymania prawa do rejestracji?

 

Ale co z handlarzami, którzy sprowadzają pojazdy w dużej liczbie – wtedy każdy z pojazdów musieliby rejestrować i ubezpieczać na siebie? To niesie ze sobą spory koszt…

 

Ale co z dealerami pojazdów nowych, którzy każdy sprowadzony do salonu i na plac samochód czy motocykl musieliby rejestrować na siebie, a więc oznaczałoby to rozpoczęcie okresu gwarancji? A nie, wróć. Dealerzy w tej samej ustawie zostali zwolnieni z obowiązku rejestracji pojazdów sprowadzonych jako nowe.

 

Zapytaliśmy lokalne wydziały komunikacji

 

Z powyższymi pytaniami zadzwoniliśmy do kilku przypadkowych wydziałów komunikacji w Warszawie oraz w Polsce. W każdym przypadku dowiedzieliśmy się, że jeszcze nie wiadomo nic konkretnego, jednak w każdym przypadku pojawiało się światełko w tunelu.

 

Starości wydziałów zapowiadali, że rozwiązanie pojawi się najbliższych dniach lub tygodniach. Miałoby ono zależeć od indywidualnej interpretacji prawa. Zakładając, że plan starostów się uda, pojawi się możliwość „obejścia” kary administracyjnej. W przypadku, gdy nowy właściciel nie ma możliwości zarejestrowania swojego pojazdu (np. z powodu długotrwałej naprawy), mógłby złożyć do starosty odpowiednie uzasadnienie wraz z zawiadomieniem o nabyciu pojazdu.

 

Takie zawiadomienie spełniałoby wymogi "zawiadomienia w ciągu 30 dni" po zakupie na terenie Polski.

 

To jednak nie rozwiązuje problemu opisanego w 2 podpunkcie ustawy mówiącym o rejestrowaniu pojazdu po sprowadzeniu z terenów UE.

 

Zapytaliśmy Ministerstwo Infrastruktury

 

Organem odpowiedzialnym za wprowadzenie nowelizacji jest Ministerstwo Infrastruktury. Wysłaliśmy więc oficjalne zapytanie, co właściciele komisów lub osoby prywatne mogłyby zrobić w „trudnych przypadkach”.

 

Wydział prasowy Ministerstwa Infrastruktury odpowiada:

 

„Od 1 stycznia 2020 r., zgodnie z ustawą Prawo o ruch drogowym, zmienioną ustawą o zmianie ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz niektórych innych ustaw, właściciel używanego pojazdu sprowadzonego z terytorium państwa członkowskiego Unii Europejskiej będzie zobowiązany zarejestrować pojazd na terytorium RP w terminie 30 dni od dnia jego sprowadzenia. Właściciel, który nie wypełni tego obowiązku, będzie podlegał karze pieniężnej w wysokości od 200 do 1000 zł.

 

Podstawę prawną do podejmowania decyzji przez starostę w zakresie nakładania administracyjnej kary pieniężnej lub odstąpienia od jej nakładania, stanowią przepisy ustawy prawo o ruchu drogowym, ordynacji podatkowej oraz kodeksu postepowania administracyjnego. 

 

Ustawa, której projektodawcą był Minister Środowiska, nie wprowadza wyłączenia od stosowania ww. przepisów przez właściwego starostę w zależności od stanu technicznego pojazdów.”

 

Oznacza to tyle, że kara jest nieuchronna i nie ma przebacz.

 

Internet aż kipi…

 

W internecie wrze. Nic dziwnego, bo wiele osób czuje się pokrzywdzonych. Pojawiają się więc różne teorie…

 

Właściciele komisów sprowadzających pojazdy z krajów UE, zwyczajnie przestaną przygotowywać pojazdy do rejestracji, bo ich wjazd na teren Polski przecież nie jest ewidencjonowany, a proces zakupu za granicą nie jest widoczny w polskim systemie administracyjnym. Handlarze mogą więc nie opłacać akcyzy w urzędzie celnym, zrzucając ten obowiązek na przyszłego właściciela. A data "wjazdu na teren Polski" ustalana będzie w momencie zakupu...

 

Czerwone tablice tymczasowe?

 

W internecie pojawia się kolejny pomysł. Po sprowadzeniu pojazdu uszkodzonego, można go zawieźć na badanie techniczne, aby uzyskać wynik negatywny. Z takim wynikiem można udać się do wydziału komunikacji. I w takim wypadku, czy wydział ma prawo odmówić rejestracji, czy może zwyczajnie wyda dowód tymczasowy wraz z tymczasowymi, czerwonymi tablicami rejestracyjnymi? Nie jest jednak wykluczone, że aby ten proces się udał, należy zwrócić się o pomoc do prawników...

 

Takim pojazdem nie można się poruszać, ale za to nie płaci się kary 1000 zł. No chyba, że wprowadzona zostanie także kara za utratę ważności dowodu tymczasowego…

 

1000 zł jako dodatkowy koszt naprawy pojazdu?

 

Można też przyjąć taktykę, według której kara administracyjna 1000 zł za niedotrzymanie terminu 30 dni jest zwyczajnym kosztem naprawy pojazdu.

 

Ale tu powstaje kolejne pytanie. Czy taką karę opłaca się tylko raz i pojazd może pozostać nierejestrowany? Czy starosta będzie miał prawo do wyznaczenia kolejnego terminu? To także pozostaje w kwestii indywidualnej interpretacji...

 

Co z pojazdami kupionymi wcześniej?

 

Szymon napisał do nas: „Kupiłem motocykl sprowadzony z Czech – od Polaka, z kompletem dokumentów, ale on go nie rejestrował na siebie. Data na umowie jest sprzed kilku miesięcy, opłata skarbowa oczywiście zapłacona. Motocykl zarejestrować nie mogę, ponieważ aby to zrobić musi przejść badanie techniczne, a jak na razie leży jeszcze w częściach. Powinienem bać się tej kary, czy mogę spać spokojnie?”

 

Kluczową sprawą w przypadku Szymona jest zakup motocykla kilka miesięcy wcześniej – Szymon może spać spokojnie.

 

Dla pojazdów, w przypadku których 30-dniowy termin rejestracji mija przed 1 stycznia 2020 roku, kara nie może być stosowana, ponieważ prawo nie działa wstecz.

 

Jeżeli jednak kupiłeś pojazd 2 grudnia 2019 lub później – w przypadku niedotrzymania terminu 30 dni na rejestrację, powinieneś liczyć się z karą od 200 do 1000 złotych.

 

Konkrety?

 

Jak sami na pewno zauważyliście, nowa kara wprowadza wiele znaków zapytania. Niestety aktualnie wciąż nie ma odpowiedzi, czy w „trudnych przypadkach” da się karę ominąć. Póki co Ministerstwo Infrastruktury twierdzi swoje, a poszczególne wydziały komunikacji nie wiedzą zbyt wiele, ale liczą na cud…

 

 

...
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści