Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Felietony Producenci motocykli - bohaterowie pozytywni. Czy zawsze? Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Felietony

Producenci motocykli - bohaterowie pozytywni. Czy zawsze?

Producenci. Podmioty, które oferują klientom produkt a jego sprzedaż powinna wygenerować zysk. Im lepiej wstrzelą się w potrzeby nabywców, tym większa szansa, że na tym zarobią. Jeśli zarobią, będą mieli więcej kasy na rozwój a w perspektywie, dostarczą jeszcze bardziej oczekiwany produkt, co przełoży się na wzrost zadowolenia nabywcy oraz…zysków.

Większość motocyklowych premier odbieram z radością. Motocykle są coraz nowocześniejsze, lepsze, czy bardziej bezpieczne. W zasadzie jako motocykliści powinniśmy się cieszyć, że postęp powoduje, że w garażu pojawiają się lepsze konstrukcje. Ale czy wszystko musimy odbierać pozytywnie? Dzisiaj chciałem napisać kilka słów o tym, z czym się nie zgadzam w przypadku polityki lub decyzji podejmowanych przez producentów.

 

XJR1300. Komu przeszkadzała?

 

Tak naprawdę chcę wylać czarę goryczy, która się przepełniła po tym, jak odstrzelono niektóre modele, albo w wyniku biernej postawy wobec działań konkurencji. Jeśli miałbym napisać o pozytywach, fajnych modelach, czy kapitale doświadczenia wniesionym w konstruowanie przez każdą z firm, spokojnie napisalibyśmy grubą księgę. Poza tym, nie będę odwoływał się do bieżącej oferty – po pierwsze większość produkowanych modeli jest bardziej bezpiecznych czy lepiej prowadzących się, niż te sprzed 20-30lat. A po drugie dawno nie spotkałem się z motocyklem, który jest nieudany, źle się prowadzi czy wymaga istotnych poprawek. Przynajmniej wśród wymienionych producentów. Ale do rzeczy.

Yamaha

W mojej opinii jedna z najbardziej wizjonerskich firm. Tutaj warto wspomnieć o przednim zawieszeniu w GTS1000, trójkołowcach Tricity czy Niken, TRX 850 z przestawionymi wykorbieniami, FZ750 z pięciozaworową głowicą itp. Wymieniać można długo. Kiedy zaprezentowano XJR1200/XJR1300 świat oszalał. Motocykl podbił serca wszystkich. Miłośników klasyków, big-bikeów, muscle-bików, turystyki, oraz tych, którzy chociaż mieli wyczucie dobrego smaku. Czasy się zmieniały, konkurencja wymyślała coraz nowsze neoklasyki, a Yamaha zbudowała model 2014, który technicznie był blisko spokrewniony z poprzednikiem ale wyposażyła go w ciekawą, atrakcyjną stylizację cafe-racera. Technicznie był to wciąż ten sam motocykl wyposażony w pancerny silnik chłodzony olejem. Komu przeszkadzał?

 

Dlaczego po wprowadzeniu normy Euro 4 nie popracowano nad emisją spalin tego doskonałego, kultowego, solidnego i charakternego pojazdu? Seria XSR chociaż ma sporo klasycznych cech - jest motocyklem dużo bardziej współczesnym. XJR była klasykiem w każdym calu! Krecha dla Yamahy.

Honda

Producent, który miał kilka genialnych posunięć. W latach 90-tych pokazał, jak za pomocą optymalizacji zbudować doskonały motocykl sportowy w segmencie mniej więcej litra pojemności. Fireblade nie był jakoś specjalnie innowacyjny, ale za sprawą sensownej koncepcji nawiązał walkę z konkurencją nierzadko wygrywając na torze czy w testach drogowych. Potem Honda zbudowała VTR1000SP, która na chwilę przywołała Włochów do porządku w serii WSBK. W międzyczasie mieli całkiem udane serie chopperów, turystyków – w zasadzie w każdym segmencie zdobywali ścisły czub pod względem dopracowania konstrukcji. Co poszło nie tak, że siły i energię poświęcili na zaprojektowanie niszowych pojazdów typu Vultus czy DN-01 a do dzisiaj nie uzupełnili luki po Transalpie (trudno mówić, że NC750X zajmuje jej miejsce)? Szczególnie, że konkurencji przybywa a turystyczne enduro wciąż sprzedają się doskonale.

Kawasaki

Prekursor produkcji pojazdów retro. W650/W800, „Zefiry”, ZRX1100/1200. W czasach mojej młodości to były żywe legendy. Rynek się rozwijał, konkurencja szła do przodu, a Kawasaki sukcesywnie wycofywała wymienione modele ostatecznie grzebiąc swoją przewagę i doświadczenie w budowie oldschoolowych motocykli. Dopiero w zeszłym roku zaprezentowano nowego klasyka w postaci Z900 bazującego na nakedzie o tej samej nazwie. Szkoda. Jedyne pocieszenie, że Z900 w wersji retro wydaje się ślicznym modelem.

 

 

strony

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
oceń ten materiał:
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści