Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Porady Patronat Motogen.pl: Ewa Pikosz podsumowanie sezonu 2017 Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Porady

Patronat Motogen.pl: Ewa Pikosz podsumowanie sezonu 2017

Kolejny rok za nami, tak więc czas na małe podsumowanie sezonu. Ewa Pikosz zawodniczka Dirtbike.pl Husqvarna Team opowie o swoim sezonie 2017!

Ten rok przyniósł dla mnie nieoczekiwany zwrot. Jak zapewne widzieliście brałam udział w wielu różnych zawodach. Cały czas szukałam dyscypliny dla siebie. Sezon 2016 oddałam cross country oraz enduro, ale nadal mi czegoś brakowało. Na wiosnę wzięłam udział w szkoleniu u Marcina Spirowskiego, poczułam bakcyla do tej dyscypliny i zaczęłam stawiać pierwsze kroki w super enduro. W styczniu 2017 przyjechała do mnie Husqvarna TX125 i wiedziałam już, iż przygoda w Charlottcie była początkiem nowego kierunku. Motocykl, który waży 92,5 kg idealnie nadaje się do tego co chcę obecnie robić.

 

Od marca rozpoczęłam treningi. Przyzwyczajona do czterotakta musiała wiele rzeczy przestawić w swojej głowie. Pierwszy miesiąc poświęciłam na oswojenie się z maszyną.

Pierwsze zawody, w których wzięłam udział to Mistrzostwa Strefy Polski Zachodniej w Motocrossie. Wielu blokad w mojej głowie nie przeskoczę, ale uwielbiam te zawody. Zawsze powyżej dziesięciu dziewczyn na maszynie startowej. Adrenalina towarzysząca wyścigowi. Ciągła rywalizacja. Nieustanna nauka trzymania gazu. Gdy nie biorę już udziału w CC ważne są dla mnie te zawody, aby gonić szybsze zawodniczki i pamiętać, iż za rolgaz też zapłaciłam kupując motocykl. Motocross niewątpliwe uczy szybszej jazdy, wyprzedzania. Gdy sezon rozkręcił się na dobre, ze względu na brak czasu, niestety musiałam zrezygnować z uczestnictwa, ale na wiosnę z miłą chęcią spotkam się z dziewczynami i spróbuję dotrzymać im tempa.

 

W 2016 startowałam pierwszy raz w Enduro. O wiele dłuższe zawody niż CC. Czasami trwające kilka godzin. Dały mi one niesamowity bagaż doświadczeń. W 2017 postanowiłam kontynuować przygodę z Enduro. Wzięłam udział we wszystkich rundach Pucharu Polski zajmując na koniec sezonu drugą pozycję. Dziś jednak wiem, że ta dyscyplina nie jest dla mnie. Na co dzień nie mam raczej problemu z automotywacją jednak, gdy wjeżdżam na odcinek specjalny i mam ścigać się sama ze sobą jest mi trudno. Aby w krótkim czasie dać z siebie wszystko muszę widzieć swoją rywalkę. Mój udział w enduro stoi w dniu dzisiejszym pod dużym znakiem zapytania, ale zobaczymy przed pierwszą rundą ;)

 

No i Super Enduro. Tak dziś mogę powiedzieć, iż to jest właśnie dyscyplina, którą tak długo szukałam. W tym sezonie postanowiłam wziąć udział w całym cyklu Pucharu Polski. Decyzja była podjęta po długich przygotowaniach w minionym sezonie. Chciałam, aby mój udział w tego typu zawodach był poprzedzony podstawami. Zawody były dla mnie nowością. Oprócz Obornik nie znałam torów, tak więc każdy był dla mnie wyzwaniem. Start z maszyny i wyścig na żyletki po przeszkodach przynosił mi jednak niesamowitą satysfakcję.

 

 Cały rok przygotowań i efekt był widoczny. Sezon ukończyłam na drugiej pozycji. Ilość upadków podczas wszystkich rund była chyba rekordowa. Wiele przeszkód po raz pierwszy widziałam na oczy, gdy dojechałam na tor, ale nie poddawałam się. Sezon ukończyłam bez kontuzji, ale natłok obowiązków spowodował, iż pod koniec roku wsiadałam na motocykl tylko w weekend, gdy wyjeżdżałam na zawody. Przez to równie często byłam u rehabilitanta. Obowiązkowo muszę to zmienić w przyszłym roku i odpowiednio zaplanować treningi, aby kontuzji było jak najmniej. W przyszłym sezonie z pewnością będę kontynuować przygodę z super enduro, a do tego chciałabym spróbować sił w zawodach hard enduro typu Drapak, Beskid, Charlotta Extreme Enduro.

 

Początkiem do hard enduro był udział w 111 RedBull MegaWatt. Po niesamowitych kwalifikacjach dostałam się do Finału B, czyli skróconej wersji Finału Głównego. Finał ten był moim celem na ten rok, gdyż uważam, iż muszę jeszcze poćwiczyć duże podjazdy i dopiero wówczas mogę myśleć po pierwszej 500-tce. Jestem zadowolona z wyniku, który poprawiłam od roku 2016 o ponad 200 miejsc.

 

 

Na koniec sezonu wzięłam udział w 3,5 godzinnym wyścigu Warter Racing Enduro na poligonie w Biedrusku. Warunki nas nie rozpieściły. Deszcz nie odpuszczał od dłuższego czasu. A i w sam dzień wyścigu lekko mżyło. Ogrom błota jaki spotkaliśmy na trasie już dawno takiego nie widziałam. Po dwóch godzinach miałam tankowanie. Mokra kompletnie dzięki pomocy znajomych szybko przebrałam się i zatankowałam. Co mnie jednak pozytywnie zaskoczyło to fakt, iż nadal chciało mi się jechać. Co prawda momentami, gdy zdjęłam rękę z manetki palcy nie mogłam wyprostować taka byłam zmarznięta. Na ponad 60 zawodników zajęłam 7 pozycję. Pozycję tą zajęłam tylko dzięki równemu tempu i jak najmniejszej ilości popełnianych błędów w tym trudnym terenie. Wyścig ten był świetnym zwieńczeniem sezonu.

 

Obecnie odpoczywam i udaję się na sylwestrowy wyjazd. Życzę wszystkim dobrej przyczepności  w Nowym Roku i od 3 stycznia zaczynam przygotowania do nowego sezonu, a planów mam jak zwykle mnóstwo :) Dziękuję Sponsorom Dirtkie.pl, Husqvarna Poznań, Motul Polska, TRW, szkoleniemotocyklowe.pl, Dunlop, NGK oraz Motogen.pl za współpracę i mam nadzieję, że spotkamy się znów w sezonie 2018. Dziękuję również wszystkim, którzy wspierają mnie podczas zawodów i tym, którzy mi nieustanie kibicują!

Powiązane materiały

PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści