Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Turystyka Wyprawy motocyklowe NA DACHU RUMUNII, czyli motocyklem przez Karpaty 2016 Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Wyprawy

NA DACHU RUMUNII, czyli motocyklem przez Karpaty 2016

Głód nowych wrażeń każe poznawać dokładniej własną ojczyznę i przybliżać kraje teoretycznie bliższe nam geograficznie i historycznie i okazuje się ciągle mniej znane przez motocyklistów, jako miejsca wędrówki. W zeszłym roku „urodził” się w naszych głowach pomysł odbycia takiej właśnie podróży motocyklowej.

Pomysłów było wiele, jednakże jeden dał nam najwięcej do myślenia – Trasa Transfogarska w Rumunii. Po dłuższych dyskusjach, wyborze miejsc i wielokrotnych zmianach trasy uzgodniliśmy ostateczne szczegóły. Pomysł zrealizowaliśmy w czerwcu i we dwóch(Paweł Kosiorek i Maciej Komorwski) - na GS 1200 i Afryce Twin - pojechaliśmy zwiedzać rumuńskie ostępy. Rumunia oczarowała mnie swoimi krajobrazami, kontrastami i tyglem kultur. A my, w zależności od regionu, próbowaliśmy poznać okolicę, miejscowe zwyczaje i tradycyjną kuchnię. Nasza trasa to wypadkowa ustawień GPS – staraliśmy się omijać autostrady i głównych dróg, a niektóre z miejsc wybraliśmy na postój całkiem przypadkowo.

Dzień 1

Poznań – Kleszczów – Olsztyn (śląski) – Piaseczno – Ogrodzieniec – Klucze – Pieskowa Skała – Czajowice

Pogoda dopisała i bez większego problemu pokonaliśmy trasę ok. 450 km z Poznania/Warszawy do Czajowic. W trakcie podróży zatrzymywaliśmy się kilkakrotnie i szczerze polecam Wam te miejsca.

 

Pierwsze to Kleszczów i punkt widokowy na kopalnię odkrywkową węgla brunatnego z Elektrownią Bełchatów w tle. Miejsce przytłacza swoim ogromem (zdjęcie 1-3; numery zdjęć podane w nawiasach odpowiadają numerom zdjęć w galerii). Kolejnym punktem na naszej trasie był Olsztyn i ruiny średniowiecznego zamku. By go obejrzeć, polecam wjazd z ul. Karlińskiego, zaoszczędzicie parę zł i nacieszycie oko widokiem – Olsztyn i Rezerwat Sokole Góry wyglądają stąd świetnie;-) (zdjęcie 4–8).

 

Rezerwat Sokole Góry...

 

Jadąc w stronę Piaseczna, zjechaliśmy z asfaltu i szutrem dotarliśmy do grupy skał wapiennych, zwanych Okiennik Wielki. Najbardziej rozpoznawalnym elementem tej grupy jest skała posiadająca otwór o wymiarach ok. 7 × 5 metrów (zdjęcie 9). Z Piaseczna, jadąc do Kluczy, przejechaliśmy przez Podzamcze, gdzie wyrasta Zamek Ogrodzieniec (zdjęcie 10). Miejsce ciekawe – położone na najwyższym wzniesieniu Jury Krakowsko-Częstochowskiej – Górze Zamkowej, wznoszącej się na 515,5 m n.p.m. W sobotę niestety zbyt tłoczne, by można byłoby je zwiedzić. Mile zaskoczyła mnie natomiast Pustynia Błędowska – największy w Polsce obszar lotnych piasków (około 33 km²), gdzie usunięto jakiś czas temu większość drzew i krzaków, które mocno zaczęły porastać jej obszar (zdjęcie 11). Obecnie znowu przypomina ona pustynię.

 

Czytaj dalej na następnej stronie>>>

 

zobacz też

oceń ten materiał:
Zobacz galerię

NA DACHU RUMUNII, czyli motocyklem przez Karpaty 2016

156
zdjęć
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści