Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Artykuły Felietony Materiały sponsorowane, reklamy, guzik się znacie w tym Motogen.pl Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Felietony

Materiały sponsorowane, reklamy, guzik się znacie w tym Motogen.pl

Obserwując komentarze na naszym facebookowym fanpejdżu Motogen.pl można dojść do wniosku, że naszym czytelnikom wciskany jest tylko kit, reklamowy bełkot, a to wszystko przez grono pryszczatych głupków mających z motocyklami tyle wspólnego, że co najwyżej raz obok nich (tych motocykli) stali. Możemy pójść dwiema drogami: jedną jest przemilczenie tematu, drugą, napisanie, o co w tym wszystkim chodzi…

Wybieramy drugą drogę

Na początek teza: media niezależne nie istnieją. Wszędzie tam, gdzie trzeba się czymś zająć profesjonalnie będą koszty. Sprzęt foto/wideo, osoba, która zajmie się montażem czy nagrywaniem surówek, czy wreszcie utrzymanie serwerów. Oczywiście dochodzi do tego jakieś tam wynagrodzenie, bowiem zaangażowanie czasowe wymaga przyniesienia do domu chociażby kilku złotych związanych z przebywaniem gdzieś indziej. Czy wasze żony znosiłyby dłuższy czas waszą nieobecność, jeśli zamiast wypłaty przynosilibyście do domu zajawkę? Można powiedzieć, że blogerzy robią to za darmo.

 

Czyżby? A ile wypuszczają materiałów? Raz na tydzień? Sprzedają koszulki czy naklejki?  Żyją z czegoś innego, a na pasję przeznaczają wolny czas. W miarę rozwoju kanału zaczynają lokować produkt. Chętnie przygarną kask do testów. Wówczas ich niezależność zaczyna się powoli kończyć. Przyjąłeś kask, ale nagrałeś recenzję kamerą vhs, w jakości z lat 80-tych? Następnym razem damy go komuś innemu. No więc trzeba zrobić to porządnie, a to kosztuje. Dobry sprzęt, sensowny montaż, czas. Poza tym i tak zawsze znajdzie się ktoś kto będzie narzekał na montaż, dźwięk, kadrowanie i będzie mu się wydawało, że zrobi to lepiej. W przypadku blogera, który robi coś po kosztach nagle się okaże, że potrzeba kilku polskich nowych złotych. Ostatecznie albo przekształci się w stronę komercyjną, albo utrzyma rodzinę z czegoś innego…

Finansowanie

Skąd zorganizować kasę na prowadzenie portalu? Od importerów i firm z branży motocyklowej, którym zrobimy reklamę. W taki, czy inny sposób. Zwykłe banery czy teksty sponsorowane już dawno się nie klikają. Ilu z was kiedykolwiek weszło z własnej woli na materiał reklamowy? Macie add blocki? Sam wchodząc na duże portale jestem wściekły, jak po wyłączeniu strony pozostaje mi kilka nowych podstron czy jakieś śmieci na komputerze. Reklamodawcy już nie chcą płacić za banery czy za publikację materiałów sponsorowanych, bo i tak nikt na to nie wejdzie. Czytelnicy na to nie wchodzą, więc kasę wydadzą gdzieś indziej.

Praca za free. Kto chętny?

Nasi czytelnicy mają cały kontent za darmo. Nie muszą płacić, jak w przypadku niektórych portali, za dostęp do informacji. My dla odmiany musimy się jakoś utrzymać. Dlatego jedynym wyjściem jest lokowanie produktu. Staramy się jednak robić to w taki sposób, żeby poza tym produktem można było znaleźć odpowiedź na pytanie w tezie. Ideę, teorię, cokolwiek. Jeśli wam to nie pasuje, przykro nam, ale nie jesteśmy w stanie utrzymać się z czegoś innego.

 

Zbiórki kasy, przedpłaty, znalezienie fundatorów wśród czytelników jest mało realne, pozostają reklamy. W zamian macie za darmo newsy, testy, zdjęcia, które możecie pobrać na tapetę. Uważacie, że jesteście w stanie lepiej pracować i to za darmo – zapraszamy, chętnie skorzystamy z takich usług. A tak swoją drogą kilku czytelników przysłało nam swoje testy – w zasadzie 90% wymagało poprawek zajmujących często więcej czasu, niż stworzenie testu od zera. Najczęściej ktoś albo dobrze jeździ, albo dobrze pisze, albo ma mega wiadomości. Rzadko łączy te trzy cechy razem. W okresie dynamicznego rozwoju rynku motocyklowego planowaliśmy rozwój redakcji.

 

Niestety, kwoty które nasi kandydaci chcieli co miesiąc powodowały, że reklamy mielibyście w każdym poście. A tak z innej beczki: kupując drukowaną gazetę o jakiejkolwiek tematyce i tak jesteście bombardowani marketingiem. W niektórych pismach (nawet spoza branży moto, często treści reklamowe wraz z materiałami sponsorowanymi mogą dochodzić do połowy objętości numeru. I jeszcze za to płacicie. Podsumowując: albo będzie za darmo, po kosztach, albo nieco lepiej, ale w zamian za reklamy...

Treści

Odnośnie treści, które umieszczamy często słyszymy zarzut, że to „klikbajt”. Oczywiście, że tak jest. Ale to trochę zasługa czytelników. Czy wiecie, że przez pierwszy tydzień od publikacji testu wchodzi na niego max 3 tysiące osób? Dla porównania, film z wypadkiem motocyklowym czy zmianą przepisów to już nawet 30 tysięcy osób dziennie. Myślę, że odpowiedź na pytanie co publikować jest jasna. Jeśli zaczniecie interesować się motocyklami, techniką, nowinkami, wówczas odstawimy przepisy, zmiany w prawie i przestaniemy używać „przynęt na czytelników”.

Nie przeczytam, ale się wypowiem

Często też widzimy wasze negatywne reakcje na treści, a właściwie tylko na tytuł plus zdjęcie, bo do treści wcale nie dotarliście. To po prostu widać, czy komentujący przeczytał artykuł ze zrozumieniem, czy pobieżnie przeleciał oczami po leadzie i wysnuł swój własny wniosek. Wniosek oparty na krzykliwym tytule (niestety, takie czasy), a nie na tym, co w artykule zawarte, często polemizujące z treścią tytułu.

Na koniec temat „unlike”.

Kilku naszych użytkowników napisało z dużą złością, że odlajkowują nasz profil, bo jest lokowanie produktu. Przykro nam, ale nic z tym nie zrobimy. Tak jak wyżej napisałem, musimy z czegoś żyć. Gwoli ścisłości redakcja i tak ma na maksa okrojony skład, staramy się schodzić z kosztów, żeby więcej pisać o tym, co lubimy, mniej materiałów PR czy sponsorowanych. Swoją drogą, stawki za materiały w branży są coraz niższe. Importerzy zarabiają mało, bo każdy myśli jak zaoszczędzić kasę, kupując często podrabiany produkt z aliexpresa, albo wyrwać coś po przecenie -50%. Takie prawo rynku. Ma być tanio, okazyjnie, a najlepiej za darmo. Kasy na promocję mniej, więc dostajemy mniejsze kwoty za naszą pracę. Zatem trzeba jej wykonać więcej, żeby się utrzymać. W związku z tym drodzy czytelnicy, mam ochotę napisać sami jesteście sobie winni. Może nie wy, ale nasza nacja, nasza gospodarka, nasze nastawienie i mentalność.

 

Mam nadzieję, że nas zrozumiecie. Nie musicie się zgadzać z taką sytuacją, ale i tak na chwilę obecną ciężko będzie coś zmienić. Zatem albo odlajkujcie profil, albo odseparujcie z materiału treści dla was wartościowe od lokowania produktu. Tak wszystkim będzie łatwiej…

Powiązane materiały

...
oceń ten materiał:
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści