-->
Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Testy Testy motocykli - recenzje, opinie, zdjęcia i komentarze MV Agusta Turismo Veloce 800 Lusso SCS - lusso czyli luksus Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Laboratorium

MV Agusta Turismo Veloce 800 Lusso SCS - lusso czyli luksus test, opinie i oceny

Czy motocykl turystyczny może być piękny i jednocześnie w pełni użytkowy, być wygodny ale też posiadać właściwości sportowe, być nietuzinkowy, ekskluzywny, a jednocześnie sprawdzony i bezawaryjny? Patrząc na nią, wydaje się, że tak. Poznajcie motocykl o chyba najdłuższej nazwie na świecie, oto MV Agusta Turismo Veloce 800 Lusso SCS.

Wyścigi motocyklowe pozwoliły na rozwinięcie motocyklizmu do poziomu, w którym znalazł się dzisiaj. Sprzęty wygrywające na torze trafiały, oczywiście po różnych modyfikacjach i ze sporym opóźnieniem, do garaży panów Smithów, Schmidtów, Dubois, Frnandezów i Kowalskich. Mocarne, czterocylindrowe silniki siały spustoszenie na autostradach, wyły po nocach na miejskich obwodnicach, huczały w mieście wkręcając się na kuriozalnie wysokie obroty. Tą drogą kroczyły wielkie japońskie, i nie tylko, koncerny. Jednak producenci przyszli po rozum do głowy. Co dobre do sportu, to i na ulicę? Prawda? Otóż niekoniecznie.

 

 

Trójka w rzędzie rządzi

 

Po tym jak po raz pierwszy przejechałem się motocyklem z trzycylindrowym silnikiem, od razu zakochałem w tej konstrukcji. Szybkość i chęć wkręcania się na obroty prawie taka sama jak w czterocylindrówce, ale jednak moment obrotowy dostępny od dużo niższego zakresu, przypominający pracę silnika V2. Dodatkowo dane na papierze nigdy nie oddają rzeczywistej „rączości” motocykla wyposażonego w trzycylindrowy silnik, które są z natury bardziej dynamiczne niż to wynika z suchych liczb.

 

Kiedy dostałem telefon od polskiego, nowego importera, że mogę zabrać na testy (tu biorę głęboki wdech i recytuję z pamięci) MV Agustę Turismo Veloce 800 Lusso SCS, która sportową trójką jest napędzana, nie mogłem ukryć swojej radości, mimo że termometr pokazywał temperatury w okolicach 5 stopni Celsjusza.

 

Nie ma drugiej szansy na zrobienie dobrego pierwszego wrażenia…

 

Przyznaję, to nie była miłość od pierwszego kilometra. Wygląd MV Agusty Turismo Veloce zwala z nóg i sprawia, że wymagamy od niej czegoś niebotycznego. Po zajęciu miejsca za jej sterami okazało się, że nie jest mi tak wygodnie, jak się tego spodziewałem, bo kanapa ustawiona jest pod takim kątem, że leciałem do przodu na zbiornik. Na początku bałem się, że się do tej pozycji nie przyzwyczaję, ale… okazało się, że kilkadziesiąt kilometrów wystarczyło, żeby traktować ją zupełnie neutralnie.

 

Ergonomia

 

Jeżeli już jesteśmy przy pozycji, to na duży plus zasługuje wysokie umieszczenie odpowiednio szerokiej kierownicy. Sięgam po nią z zamkniętymi oczyma, i znajduję tam, gdzie wg mnie być powinna. Dodając do tego proste plecy, nie jakoś bardzo podkurczone, moje długaśne nogi, na które po jakimś czasie też znalazłem sobie miejsce (niestety profil owiewki nie zostawia pełnej swobody dryblasom) i można powiedzieć, że za sterami Gusty po prostu się odnalazłem. Po zrobieniu niedzielnej wycieczki na nic nie narzekałem. To mega plus, bo ogólnie nie jestem osobą, której wygodnie na każdym motocyklu.

 

Ochrona przed wiatrem

 

Żeby opisać w pełni wygodę na tym motocyklu muszę też dodać coś o ochronie przed wiatrem, a ta jest więcej niż dobra. Mam przed sobą dosyć wysoką, regulowaną (da się to zrobić jedną ręką w czasie jazdy) szybę, która odchyla strugi powietrza w taki sposób, że w kasku nadal mam względnie cicho. Dodatkowo handbary (z wbudowanymi w nie kierunkowskazami) chronią ręce przed czynnikami atmosferycznymi, choć temat zmarzniętych dłoni załatwiają elegancko grzane manetki z trzystopniową regulacją.

 

Wygoda pasażerki

 

Moja żona nie mogła odmówić sobie przyjemności przejechania się ze mną MV Agustą, co zaowocowało kilkusetkilometrową przejażdżką we dwoje. Ciekawiła mnie jej opinia, co do wygody jazdy pasażerki, zatem z niecierpliwością czekałem na werdykt. Okazało się, że było jej całkiem wygodnie, kufry nie przeszkadzały, było czego się wygodnie trzymać, a podnóżki nie okazały zbyt wysoko (jak dla kobiety o wzroście 165 cm oczywiście). Dodatkowo podwyższenie tylnej części kanapy pozwoliło jej na śmielsze obserwowanie otoczenia.

 

Ale wróćmy do serca Veloce, czyli silnika

 

Jednostka napędowa MV Agusty zasługuje na słowa uznania, nie zaskoczyła mnie w niczym – po prostu wiedziałem, że będzie świetna i się nie rozczarowałem. Jako że egzemplarz, który odebrałem od importera jeszcze był na dotarciu, to obiecałem, że nie będę przez pierwsze kilometry mojej jazdy kręcił silnika powyżej 6 tys. obrotów. Wybrałem jeden z czterech trybów jazdy - tryb Touring, ze spokojnym oddawaniem mocy, i cieszyłem się pokonywanymi kilometrami, wygodą za kierownicą, ochroną przed wiatrem itp. Ale ileż można? W końcu nadszedł czas na przeskoczenie na pełny ogień, czyli tryb Sport. Trzycylindrowy silnik włożony w piękną, kratownicową ramę postanowił pokazać na co go stać. Z 798 ccm pojemności generuje 110 KM przy 10 150 obr./min i 80 Nm momentu obrotowego przy 7100 obr./min, co czyni tę jednostkę bardzo dynamiczną.

 

 

Choć do turystyki nie jest niezbędnie potrzebny, to jednak cieszy chętnie wkręcający się na obroty, żwawy silnik. Przy niedużej masie motocykla, na sucho 191 kg, mamy bardzo dynamiczny sprzęt o sportowej linii nadwozia (szczególnie jego tyłu, oczywiście po odpięciu kufrów). Na uwagę zasługuje też nie za duży apetyt na paliwo, który podczas testów wynosił około 6 litrów na 100 km, co przy 21,5 litrowym baku daje ponad 300 km teoretycznego zasięgu.

 

Zakręty, a praca zawieszenia

 

Turismo Veloce to idealny sprzęt do składania się w zakręty. Dzięki dosyć sportowemu kątowi główki ramy i bardzo krótkiemu rozstawowi osi (1445 mm) pokonywanie szybkich, ciasnych łuków w większym złożeniu nie sprawia mu najmniejszych problemów, na twarzy kierowcy przyklejając uśmiech niemalże na stałe. Tu sprawdza się dosyć twarde zawieszenie Sachsa, którego pracę możemy dostroić za pomocą kciuka. Tak, napięcie sprężyn obu zwieszeń możemy zmienić elektronicznie i wybrać obciążenie – sam kierowca, kierowca i bagaż, kierowca i pasażer czy kierowca pasażer i bagaż – niestety opcji sam pasażer i bagaż nie znalazłem…

 

Hamulcowy majstersztyk

 

Z przodu dwa radialnie mocowane, czterotłoczkowe zaciski Brembo współpracują z dwiema 320-milimetrowymi tarczami, z tyłu mamy dwutłoczkowy zacisk Brembo, który panuje nad tylnym kołem za pomocą 220 mm tarczy. Układ hamulcowy wyposażony jest w elektronicznego anioła stróża, czyli ABS Bosch 9 Plus, który, oprócz działania prewencyjnego w kwestii blokady koła, czuwa również nad tym, by nie wykonać niekontrolowanego stoppie. Całość tego układu działa lepiej niż bardzo dobrze, dając pewność hamowania w każdych warunkach. Dla mnie najważniejsza jest dozowalność hamulców, bo to z tej cechy najczęściej korzystam – tutaj była ona wprost idealna i dawała mega czucie przodu i kontrolę opóźnień. Hamulce ze świetnym ABS-em oraz ośmiostopniowa kontrola trakcji dają nam maszynę, którą bardzo trudno jest wybić z dwukołowej równowagi. Jeżeli chcesz ją przewrócić, by z ubezpieczenia spłacić zaciągnięty na nią kredyt – uważaj, inteligentny rzeczoznawca domyśli się twoich intencji. Właśnie podczas testów Turismo Veloce dopadł mnie ostatni tego roku atak zimy. Ustawiłem trochę czulszą kontrolę trakcji i ruszyłem w drogę. Zero stresu.

 

 

Co to jest ten SCS

 

Jedną z największych ciekawostek w tym motocyklu jest półautomatyczne sprzęgło sterowane hydraulicznie, czyli SCS (Smart Clutch System). Pod tą nic nie mówiącą nazwą kryje się wyjątkowo wdzięczne rozwiązanie, dzięki któremu nie musimy wciskać dźwigni sprzęgła podczas postoju, np. na światłach, mimo wrzuconego biegu. Jak to działa? Zobaczcie sami:

 

 

Idea tego rozwiązania jest prosta – sprzęgło jest rozłączone przy obrotach biegu jałowego. Po dodaniu gazu, czyli zwiększeniu prędkości obrotowej specjalny pierścień (noszący nazwę CX) dzięki sile odśrodkowej powoduje sprzęgnięcie układu i przekazanie napędu – idea tego rozwiązania w pewnym sensie przypomina działanie sprzęgła w skuterze.

 

To rozwiązanie doceni każdy motocyklista nawijający dużo miejskich kilometrów na koła swojego motocykla, bo w połączeniu z quickshifterem jazda Turismo Veloce nie wymaga praktycznie dotykania dźwigni sprzęgła.

 

Kolorowe centrum zarządzania

 

Za pomocą przycisku po lewej stronie kierownicy mamy możliwość ustawiania nie tylko obciążenia zawieszenia, ale również czułości ABS-u, kontroli trakcji, zmian mapowania silnika (Sport, Normal, Touring, Rain), tempomatu… Wszystko łatwo i przyjemnie, zero komplikacji. Oprócz tych opcji na wyświetlaczu znajdziemy również wszystko to, co powinniśmy wiedzieć o parametrach naszego motocykla czy samej jazdy

 

 

Lusso czyli kufry

 

Nie wiem czy wam też, ale mi lusso kojarzy się ze słowem luźny, a to taka zmyłka, która oznacza luksus, a luksusem w tym modelu są kufry właśnie. Ich największym plusem jest to, że aby je zamontować, nie trzeba dodatkowych stelaży i po ich zdjęciu motocykl nadal wygląda świetnie.

 

 

Oczywiście nie mówię tutaj o takich podstawowych plusach, jak przewożenie bagażu, choć niestety, ze względu na ich aerodynamiczny kształt, mój 15 calowy laptop nie zmieścił się do żadnego z nich. Zdziwiło mnie natomiast ich mocowanie do stelaża setu podnóżków pasażera, które odbywa się za pomocą staromodnej spinki… Tak trochę to różne od luksusu – zapięcie ich powinno być raczej sterowane specjalną aplikacją na telefon, a nie metalową przetyczką…

 

 

Udogodnienia dla elektronicznego gadżeciarza

 

Kierowca w MV Aguście Turismo Veloce znajdzie mnóstwo udogodnień – porty usb, gniazdka zapalniczki, schowki. Dzięki temu nowoczesny turysta podróżujący ze swoimi elektronicznymi gadżetami nigdy nie dozna tragedii rozładowanej baterii.

 

Podsumowanie

 

MV Agusta Turismo Veloce 800 Lusso SCS to motocykl dopracowany, piękny i wykonany z najlepszych materiałów. Choć są w nim pewne niedociągnięcia (np. przewody przy kierownicy poprowadzone w materiałowym pokrowcu, czy przełączniki bardziej pasujące do skutera niż motocykla premium), to jednak na pierwszy rzut oka widać, że jest to produkt lusso, czyli luksusowy – nieważne czy wybierzemy wersję z kuframi, czy bez. Niesamowite wrażenie zrobiło na mnie sprzęgło SCS, które pozwalało jechać tym motocyklem jak automatem.

 

Dla kogo jest ten motocykl?

 

Na pewno nie dla liczykrupy, który chce kupić motocykl jak najtaniej i przy zakupie będzie ze sprzedawcą targował się o każdą złotówkę. Taki klient znajdzie ofertę tańszych, nowych, japońskich motocykli turystycznych, również z trzycylindrowym silnikiem. Klient wybierający MV Agustę to ktoś, kto chce zapłacić drogo, wymagać dużo i się nie rozczarować. Swoją drogą myślę, że do ceny produktu dołożona jest dodatkowa opłata gwarantująca to, że nasz sąsiad nie będzie miał takiego samego motocykla…

 

TURISMO VELOCE 71 900
TURISMO VELOCE LUSSO 79 900
TURISMO VELOCE LUSSO SCS 89 900
TURISMO VELOCE RC SCS 101 900

 

Szczegółowe DANE TECHNICZNE na stronie producenta

 

Więcej o motocyklach MV Agusta

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
Oceń ten materiał:
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści