Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Testy Testy tekstyliów Kurtka Dane Osted Gore-Tex Pro i spodnie Lyngby Gore-Tex Pro Shell po całym sezonie Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Laboratorium

Kurtka Dane Osted Gore-Tex Pro i spodnie Lyngby Gore-Tex Pro Shell po całym sezonie test, opinie i oceny

Czy w komplecie tekstylnym można poczuć się jak w dopasowanym kombinezonie skórzanym? Kurtką Osted i spodniami Lyngby Dane udowadnia, że tak.

W zeszłym roku do redakcji trafił tekstylny komplet firmy Dane składający się z kurtki Osted Gore-Tex® Pro i spodni Lyngby Gore-Tex® Pro Shell. Aby atrakcyjnie prezentować się w nim na zdjęciach, poprosiłem o dość dopasowany zestaw. Byłem przyzwyczajony do tego, że motocyklowe ciuchy tekstylne mam zwykle dość luźne. Tym razem postawiłem na wersję „fit look” i jestem z tego całkiem zadowolony. Odzież nie trzepoce bezwiednie nawet przy szybkiej jeździe, a mimo to jest w nim wygodnie. Okazuje się, że dopasowany komplet wcale nie musi krępować ruchów.

 

Cena kompletu (ponad 5000 zł) pozycjonuje go wysoko. Dlatego też wymagania co do niego są wyśrubowane. Co za to dostajemy? Przede wszystkim jakość. Widać ją już przy pierwszym kontakcie. Zarówno kurtka, jak i spodnie są dobrze skrojone i dokładnie uszyte. Nawet mało kształtne osobniki jak ja mogą poczuć się w tym zestawie atrakcyjnie.

Kurtka Dane Osted Gore-Tex Pro

Wypinana podpinka nadaje się do jazdy w chłodne dni. Jeśli tylko temperatura nie spada poniżej 10°C, możemy pozostawić podpinki w domu. Małym rozczarowaniem jest to, że podpinki kurtki nie możemy użyć jako osobnej bluzy. W niektórych kurtkach wystarczy założyć wypiętą podpinkę i mamy idealny ciuch na wieczorny spacer, tutaj podpinka nie wyeliminuje nam zwykłej bluzy z bagażu. Szkoda, bo ma spory potencjał - leży całkiem nieźle i ma wygodne kieszenie, niestety nie zepniemy jej zamkiem służącym do wpięcia w kurtkę.


Ale kurtka Osted to nie tylko precyzyjne wykonanie. To także materiały dobrej jakości i wysoka technologia. Została wykonana z laminatu i wytrzymałej Cordury, membrany Gore-Tex Pro charakteryzującej się dobrą oddychalnością oraz transportującej wilgoć podszewki – tyle przynajmniej dowiadujemy się z danych producenta. Przyjmuję to do wiadomości i stwierdzam, że rzeczywiście działa, jakby się to tam nie nazywało.

 

Kurtka Dane Osted i spodnie Lyngby

 

Ważne są fakty – nawet w cieplejsze dni nie pocimy się za bardzo, a podczas bardzo srogiej ulewy komplet nie puścił wody. Po sezonie użytkowania komplet wygląda nadal dobrze i uwaga – znów cytat z broszury: „polimerowa impregnacja chroniąca przed wchłanianiem wody i przywieraniem brudu” rzeczywiście się sprawdza, bo bez żadnego czyszczenia ubiór wciąż wygląda na czysty.

 

Co ciekawego jeszcze w samej kurtce? Na pewno neoprenowe mankiety. Nie cierpię, kiedy wiatr znajduje sobie szczelinkę i wierci gdzieś upierdliwym przedmuchem. Tutaj mankiety z neoprenu wszyte pod wierzchnią część rękawa robią dobrą robotę. Kolejna fajna rzecz to magnesowe guziki. Nie lubię rzepów, które dość szybko brudzą się wszelkimi nitkami, pyłkami i – co w moim przypadku nieuchronne – kłakami z tzw. fryzury. Ilość rzepów w Osted Gore-Tex Pro ograniczono do absolutnego minimum.


Spinanie ze spodniami jest dość wygodne i możemy wybrać, czy łączyć je suwakiem opasującym nas praktycznie dookoła, czy tylko krótkim zamkiem błyskawicznym na plecach – idealne rozwiązanie na cieplejsze dni, kiedy zależy nam na większej wentylacji. Kurtkę wyposażono też w „podpaskę” – pasek, którym możemy spiąć tył z przodem kurtki między nogami – nie znam fanów tego rozwiązania, ale ta kurtka to ma – gdyby ktoś pytał.

 

Czytaj dalej na następnej stronie>>>

 

Strony:

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
Redaktor naczelny
Zobacz galerię

Dane: kurtka Osted i spodnie Lyngby

29
zdjęć
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści