Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Testy Inne testy Knox Aegis 2014 - nowe wcielenie Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu
 
Knox Aegis
 

Laboratorium

Knox Aegis 2014 - nowe wcielenie test, opinie i oceny

Dokładnie dwa lata temu testowaliśmy dla Was pierwszą wersję modelu Knox Aegis. Żółw okazał się nie tylko bardzo wygodny i przemyślany, ale przede wszystkim bezpieczny, o czym miałem okazję przekonać się osobiście podczas dość potężnej gleby. Producent jednak nie spoczął na laurach i na sezon 2014 postanowił nieco odświeżyć swój flagowy protektor pleców. Czy okaże się lepszy od poprzednika?

Charakterystyka

Knox Aegis, od swojego poprzednika, na pierwszy rzut oka różni się niewiele. Nadal widoczne są charakterystyczne dla tego modelu: system IPS gwarantujący idealne dopasowanie żółwia do pleców, ruchome segmenty z płytami trzymającymi termoplastyczny materiał o strukturze plastra miodu, który stanowi podstawową ochronę przed uderzeniami oraz biały, spinający wszystkie elementy łącznik. Nowy Knox Aegis, podobnie jak poprzednik, posiada również wersję torową, czyli z przedłużeniem na odcinek lędźwiowy i kość ogonową (tylko wersja ośmiopłytowa). Poza tym Knox może pochwalić się dość szeroką rozmiarówką, która podzielona została na trzy kategorie: męską (7-9 płyt + wersja Race), damską (5-6 płyt) oraz dla dzieci (4 płyty). W zależności od rozmiaru za nową wersję Aegisa należy zapłacić odpowiednio: 295 zł za rozmiary dziecięce, 504 zł za damskie oraz 546 zł za rozmiary męskie. Wersja przedłużana nie wymaga dopłaty.

film

Jakość wykonania

Pierwsze, na co zwróciłem uwagę, to nieco inna jakość szelek. Są trochę grubsze i sztywniejsze niż u poprzednika, ale w żaden sposób nie da się tego odczuć podczas zakładania czy noszenia. Kolejną zmianą jest zastosowanie innego rodzaju tworzywa do mocowania pasa nerkowego oraz szelek. Uchwyty (czy też uszy), są znacznie sztywniejsze i grubsze, a to właśnie ten element był bolączką w modelu z 2012 roku. Nadal jednak uszy górnego mocowania są szyte, a nie nitowane, choć jakość nici (są grubsze) i szwu jest zdecydowanie lepsza. Pozostałe elementy jak u poprzednika – dobrze spasowane i bardzo dobrze wykonane, co widać przede wszystkim na detalach: szyciu elementów łączonych, lamówkach oraz płytach. Brak wad? Nie, znowu znalazł się jeden element, który nieco popsuł idealny obraz. Dodatkowy element ochronny (więcej na jego temat w sekcji „Bezpieczeństwo”) przerwał się podczas próby odłączenia go od żółwia. Z jednej strony mamy mocny rzep i mocne szycie, z drugiej – zbyt słaby materiał, z którego wykonano rzep (zdjęcie). Rozwiązaniem problemu okazało się powolne odpinanie, a nie szybkie szarpnięcia. Jest to innego rodzaju rzep, znacznie mocniejszy, niż te stosowane przy mankietach kurtek.

Ergonomia

Knox Aegis stworzony został w sposób zapewniający maksimum wygody podczas codziennego użytkowania. Elementem, który odpowiada za wygodę jest przede wszystkim system IPS, który umożliwia dopasowanie się żółwia do pleców, oraz gwarantuje nieskrępowane ruchy w każdej płaszczyźnie, bez względu na to, czy jedziemy wyprostowani turystykiem, zwieszamy się na motocyklu sportowym, czy walczymy nakedem w mieście. Żółw, podobnie jak poprzednik, posiada regulowany w dwóch płaszczyznach pas biodrowy: w zakresie 6 cm góra-dół, oraz w zakresie kilkudziesięciu centymetrów, dzięki zastosowaniu rzepu na całym obwodzie pasa. Pełnego ułożenia i dopasowania dopełniają regulowane szelki, które również można spiąć na krzyż. Całość, po odpowiednim „skonfigurowaniu” sprawia, że żółw idealnie przylega do pleców, a naprawdę bardzo cienka konstrukcja umożliwia noszenie go zarówno pod kurtką tekstylną, skórzaną, jak również pod idealnie dopasowanym kombinezonem jednoczęściowym. Niewątpliwym plusem jest możliwość założenia zwykłego plecaka, nawet ze stelażem wewnętrznym. Aegis w żaden sposób nie przeszkadza nawet w takiej konfiguracji.  

Bezpieczeństwo

Knox Aegis to naprawdę pancerny żółw. Po pierwsze, spełnia obecnie najbardziej restrykcyjne normy, czyli Certyfikat Europejski poziom drugi wg EN1621-2:2014, zaliczył również testy na niską i wysoką temperaturę (od -20°C do +40°C), co potwierdziło jego użyteczność we wszystkich warunkach włączając w to sporty zimowe (jeśli ktoś poza jazdą na motocyklu lubi parapet, nie musi szukać ochraniacza pleców). Po drugie, posiada dodatkowe ochraniacze nerek, które umieszczone są w pasie nerkowym (możliwość regulacji położenia). Po trzecie, coś co jest nowością w stosunku do poprzednika, czyli dodatkową płytę przyczepianą na rzepy od wewnętrznej strony, wykonaną z elastycznego materiału, który możemy spotkać w ochraniaczach barkowych czy łokciowych. Element ten możemy również zdjąć i prać. A jak wszystkie certyfikaty spisują się w rzeczywistości? Wstyd się przyznać, ale od początku sezonu już dwukrotnie miałem okazję sprawdzić Aegisa w boju; raz na ulicy, raz na torze. Plecy za każdym razem wyszły bez szwanku, a warto dodać, że prędkości nie należały do najniższych. Co najważniejsze, na żółwiu nie ma po tych incydentach nawet śladu, a jak zapewnia producent, jest to protektor wielorazowego użytku. Aby jeszcze wzmocnić nasze bezpieczeństwo Knox przewidział możliwość połączenia Aegisa ze swoimi ochraniaczami klatki piersiowej: Chest Guard oraz Chest Guard Sport.

Wentylacja

Wentylacja w protektorach pleców to najczęściej najsłabszy ich element. Powód jest prosty, przylegają właściwie całą swoją powierzchnią do naszej bluzy czy koszulki, uniemożliwiając tym samym cyrkulację powietrza. Jednak pod tym względem Aegis jest jednym z lepszych żółwi dostępnych na rynku. I choć wentylacja może nie jest tak doskonała jak w przypadku Meta-Sysa (zupełnie inna konstrukcja), to system otworów oraz wyściółka zapewniają pochłanianie potu, w miarę swobodny przepływ powietrza oraz „oddychalność” na zadowalającym poziomie, nawet w wyższych temperaturach. Warunkiem jest jednak posiadanie koszulki/bluzy termoaktywnej. Należy również pamiętać, że dodatkowy element przyczepiany od wewnętrznej strony, choć wyposażony w kilkanaście niewielkich otworów, nie zagwarantuje tak swobodnego przepływu powietrza jak system wentylacji na samym żółwiu. Na szczęście posiada on wyściółkę, która pochłania pot.

Podsumowanie

W przeciwieństwie do poprzednika, w nowym Aegisie przejechałem zaledwie 2 000 km (w chwili zamiany modeli poprzednik miał ponad 50 000 km), zatem trudno wyrokować jak się zachowa po większym przebiegu. Biorąc jednak pod uwagę, że Knox poprawił sporą (i jedyną) bolączkę poprzednika, jak również zastosował nieco mocniejsze szycie, śmiem twierdzić, że nie będzie gorszy, a wręcz lepszy. W tej chwili mogę powiedzieć jedno - jeśli szukasz ochraniacza pleców, który nie będzie rzucał się w oczy jak Meta-Sys, który będzie bardzo wygodny, do tego sprawdzi się na torze, w podróży i w mieście, a przy tym zapewni maksimum bezpieczeństwa, to z całą pewnością Aegis powinien przypaść Ci do gustu.

 

Plusy  Minusy

- Szeroki zakres rozmiarów

- Szeroki zakres regulacji

- Ochraniacze nerkowe w standardzie

- Zadowalająca wentylacja

- Miękka wyściółka stykająca się z plecami

- Możliwość spięcia z ochraniaczem klatki piersiowej

- Słaby materiał rzepu dodatkowego elementu przypinanego wewnątrz żółwia

 

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
Oceń ten materiał:
Zobacz galerię

Knox Aegis 2014

27
zdjęć
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści