Logowanie/Rejestracja

Zaloguj się

Na swoje konto

Zarejestruj się

Załóż konto
Szukaj
Szukaj

SZUKAJ

w 3 sekundy lub mniej
motogen.pl Testy Testy motocykli - recenzje, opinie, zdjęcia i komentarze KTM 690 Duke i Duke R - książę na dopalaczach Drukuj Poleć znajomemu Poleć znajomemu

Laboratorium

KTM 690 Duke i Duke R - książę na dopalaczach test, opinie i oceny

Do redakcyjnego laboratorium trafiły dwa egzemplarze KTM 690 Duke, "normalny" oraz w wersji "R". Po jazdach testowych możemy powiedzieć tylko jedno – są jak twardy narkotyk. Upośledzają zdrowy rozsądek, instynkt samozachowawczy, wyzwalają adrenalinę, a uzależniony organizm codziennie dopomina się coraz dłuższej jazdy KTM-em. Czym KTM zapracował na taką opinię?

Diabeł tkwi w szczegółach

Pierwszy Duke powstał w 1994 r. jako funbike/supermoto, ale jego terenowe geny były wyraźnie widoczne – wszak austriacki producent zawsze słynął z konstrukcji terenowych. Druga generacja miała już znacznie więcej genów drogowych i rozpoczęła zwrot się w stronę typowych szosówek. Kolejna, wraz z obecnym wcieleniem KTM Duke jest czymś pomiędzy nakedem, streetfighterem i supermoto, gdzie środek ciężkości wyraźnie przesunięto w stronę nakeda.

 

Duke ma czarne felgi, wersja "R" pomarańczowe. Czerń to kolor zła...

 

Pozornie obydwa testowe Duke'i są dokładnie takie same, a różnią się tylko wzorem lakierowania. Felgi, zaciski hamulcowe, reflektor, konsola zegarów, zbiornik paliwa, tylny wahacz czy lusterka są faktycznie wspólne, ale w Duke R zastosowano przezroczystą osłonę filtra powietrza, wyżej umieszczone, sportowe sety kierowcy, homologowany, tytanowy wydech Akrapovica (zmniejszający masę i zwiększający moc), przednią pompę hamulcową Brembo, niższą kierownicę, nakładkę tylnego siedzenia oraz regulację sił tłumienia przy odbiciu i dobiciu przedniego zawieszenia. Listę zmian zamykają jeszcze wydajniejszy przedni zacisk hamulcowy i bardziej zaawansowana elektronika w wersji R.

Jakość wykonania

KTM jest pełen sprzeczności. Z jednej strony, użyte komponenty są z najwyższej półki, a jakość spawów i odlewów na bardzo wysokim poziomie. Tworzywa sztuczne wykonano dokładnie i z materiału wysokiej jakości, są też dobrze spasowane. Efekt psują naklejki na bak, które po niecałym sezonie użytkowania motocykla zaczynają się odklejać. Niezbyt estetyczne połączenia instalacji elektrycznej, wtyczki czujników czy przewody, przypięte do ramy tandetnymi opaskami są akceptowalne w chińskim skuterze, ale nie w pojazdach tej półki cenowej.

 

Estetyka montażu instalacji elelktrycznej pozostawia nieco do życzenia...

 

Zobacz dane techniczne KTM 690 Duke i KTM 690 Duke R w naszym katalogu motocykli

 

Czytaj dalej na następnej stronie>>>

 

Więcej o motocyklach KTM Autor: Jakub Olkowski

Tagi

TV   

WIDEO

Powiązane materiały

POBIERZ WIĘCEJ
Oceń ten materiał:
Zobacz galerię

KTM 690 Duke i Duke R - książę na dopalaczach

83
zdjęcia
PRAWA AUTORSKIE © 2006-2011: Motogen Logo WSZELKIE PRAWA ZASTRZEŻONE
Szukaj W Górę Zgłoś nieodpowiednie treści